Rak na własne życzenie
Sejm
Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej mieliby osobiście zapraszać pacjentów na badania – to jeden z pomysłów sejmowej Komisji Zdrowia. Posłowie szukali sposobów na podniesienie frekwencji w programach onkologicznych, ponieważ z mammografii w Polsce korzysta zaledwie 34 proc. kobiet.
- 34 proc. – zaledwie tyle Polek decyduje się na mammografię
- Była minister zdrowia Katarzyna Sójka wskazała, że pacjentki uprawnione do badań nie dostają żadnego sygnału z systemu, a stawki kapitacyjne dla przychodni nie uwzględniają profilaktyki
Rozpatrzenie informacji i analizy ministra zdrowia w sprawie przyczyn niskiej zgłaszalności do onkologicznych programów przesiewowych finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia wraz z propozycją działań naprawczych było tematem posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, które odbyło się 2 września.
– Profilaktyka onkologiczna jest priorytetem tego rządu. Dziś chciałabym zapytać o konkretne kwestie: czy program profilaktyki raka piersi spełnia swoją rolę? Wskaźnik objęcia Polek mammografią wynosi dziś około 34 proc. przy średniej unijnej 60 proc. Rekomendowany próg to natomiast 70 proc. Wskazany wskaźnik spadł. Problem ma charakter systemowy – kobieta uprawniona do badania nie dostaje żadnego sygnału z systemu i nie wie, że może skorzystać z diagnostyki – mówiła Katarzyna Sójka z Prawa i Sprawiedliwości, była minister zdrowia.
Posłanka Krystyna Skowrońska z Koalicji Obywatelskiej zwróciła uwagę, że obecna formuła zapraszania pacjentek na bezpłatne badania nie przekłada się na realną frekwencję.
Przypomniała, że w przeszłości Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczał część składki bezpośrednio na finansowanie działań profilaktycznych.
Konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej prof. Mariusz Widziński zaznaczył, że najważniejsza jest precyzyjna selekcja pacjentów z grupy wysokiego ryzyka oraz sprawna organizacja placówek podstawowej opieki zdrowotnej. Jego zdaniem kompleksowa opieka musi obejmować również prewencję.
– Stawka kapitacyjna przyznawana za opiekę nad pacjentem w danej placówce nie uwzględnia działań profilaktycznych, a powinna. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej nie wykazują dziś dużej aktywności w tym zakresie – podkreślił prof. Mariusz Widziński.
Zdaniem posłanki niezrzeszonej Joanny Muchy niedocenianym aspektem w promowaniu profilaktyki jest socjologia medycyny.
Pozwala ona zrozumieć, dlaczego konkretne grupy celowe unikają badań i w jaki sposób skutecznie je do nich zachęcić. Posłanka przywołała efekty konkursu zorganizowanego w 2007 r., w ramach którego dzieci rysowały laurki na Dzień Matki z dopiskiem: „Bądź zdrowa, mamo, zbadaj się”.
Jak podkreśliła prof. Joanna Mucha, inicjatywa ta przełożyła się na zauważalny wzrost zgłaszalności pacjentek.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka wyjaśniła, że z aplikacji mojeIKP korzysta już 5,5 mln użytkowników. Otrzymują oni regularne powiadomienia o dostępnych badaniach profilaktycznych oraz wystawionych skierowaniach. Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka dodała, że kompletne informacje o profilaktyce i leczeniu pacjenci znajdą również w Narodowym Portalu Onkologicznym.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zaznaczyła, że w planach resortu znajdują się dalsze inicjatywy zwiększające zainteresowanie programami – rozwój e-rejestracji, kampanie edukacyjne skierowane do konkretnych grup docelowych, wykorzystanie nowoczesnych kanałów komunikacji, działania lokalne oraz konkurs dla organizacji pozarządowych, które mają aktywizować pacjentów.
W ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej polscy pacjenci mogą korzystać z bezpłatnych programów profilaktyki onkologicznej. Obejmują one:
- cytologię dla kobiet w wieku 25–64 lata,
- mammografię dla kobiet w wieku 45–74 lata,
- kolonoskopię dla kobiet i mężczyzn w wieku 50–65 lat.
Od 1 października wdrożony zostanie także program wczesnego wykrywania raka płuca z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej.
Przeczytaj także: „Dyktat podwyżek”.
