Wyślij
Udostępnij:
 
 

Sieć szpitali: nie wszystko jeszcze stracone

Źródło: BL
Redaktor: Bartłomiej Leśniewski |Data: 18.10.2016
 
 
Takie wrażenie odnieśli pracodawcy, uczestnicy poniedziałkowego spotkania z ministrem Piotrem Gryzą w ramach konsultacji ustawy sieciowej. – Martwi nas jednak bardzo słabe zaawansowanie prac nad szczegółami – dodają.
Do spotkania doszło w poniedziałek w gmachu resortu. Piotr Gryza , wiceminister zdrowia odpowiedzialny za wprowadzenie ustawy sieciowej omówił projekt. Zapowiadał też jak będzie wyglądał sposób naliczania ryczałtu, według którego szpitale rozliczać się będą z płatnikiem.

- Będzie to wysokość kontraktu za ostatni rok plus nadwykonania – mówił.

- Podczas spotkania było jednak widoczne, że nie wszystko w projekcie zostało przesądzone, że wiele jeszcze można zmienić dopracować – mówi Ewa Książek – Bator, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, członek zarządu Polskiej Federacji Szpitali. – Minister zapowiadał dalsze konsultacje – dodaje.

Poważne konsultacje, wysłuchanie uwzględnienie głosu zainteresowanych – czemu nie, jak najbardziej. Ale daleko idące niedopracowanie propozycji to także przedmiot zmartwienia.

- Tym razem chcemy w ochronie zdrowia dokonać niemal rewolucji, nie ewolucji – mówi Mariusz Wójtowicz, prezes zarządu Szpitala Miejskiego w Zabrzu, członek zarządu Polskiej Federacji Szpitali. – To do czego inne kraje dochodziły latami my chcemy osiągnąć daleko szybciej. Tym bardziej martwi, że szczegółów proponowanych rozwiązań jeszcze nie ma – dodaje.

O jakich szczegółach mówiono? Przede wszystkim zwracano uwagę na to, że reformowaniu szpitali i POZ nie towarzyszy jasna i sprecyzowana wizja tego co stanie się z trzecim filarem naszego obecnego systemu – AOS. Zapewnieniom o konieczności zapewnienia koordynowanej opieki zdrowotnej nie towarzyszy jasne określenie w jakim stopniu obowiązek koordynacji przypadnie POZ, w jakim szpitalom. Nie jest też przesądzone jaki zakres świadczeń finansowany będzie poprzez sieć, a jaki przypadnie na kontrakty. Są obawy, że zbyt wielki zakres swobody decyzyjnej pozostanie w gestii dyrektora wojewódzkiego oddziału NFZ. Nie ma przy tym jasności co do tego, kto i w jakim zakresie będzie jego następcą po likwidacji funduszu.

- Każda reforma powoduje chaos, ale to wszystko powoduje wielką obawę, że w tym wypadku chaos będzie nie do zniesienia – konkluduje Wójtowicz. – I jest jeszcze jedna ważna rzecz. Żadna reforma się nie uda bez wsparcia pacjentów i środowisk medycznych. A to wsparcie: też jest uzależnione od przedstawionych szczegółów, sama akceptacja, czy przyjęcie do wiadomości generalnej linii zmian to za mało – dodaje.

Kolejne spotkania ministra Gryzy, tym razem z przedstawicielami Polskiej Federacji Szpitali, zaplanowano na piątek.

Bartłomiej Leśniewski
 
© 2022 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.