Na co Cancer Fighters wyda pieniądze?
Na co zostaną wydane miliony złotych z internetowej zbiórki? O tym na biężaco będzie informować fundacja Cancer Fighters, która chce, aby każdy, kto uczestniczył w akcji zainicjowanej przez Bedoesa i Łatwoganga, mógł dowiedzieć się, jak jego zaangażowanie przełoży się na realną pomoc.
Diss na raka
– Jestem Maja i to jest moja trzecia wznowa. Mam powody, żeby ciebie dissować – zaśpiewała jedenastolatka z białaczką. Od 17 do 26 kwietnia jej „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” – nagrania z Bedoesem – słuchał, trasmitując to w sieci, influencer Łatwogang. Przy okazji uzbierał do 26 kwietnia do godz. 22 (a wraz z nim cała Polska) 251 mln zł dla dzieci chorych onkologicznie – „Menedżer Zdrowia” informował o tym w tekście „Diss na raka – miliony złotych dla chorych onkologicznie”.
Transparentność
Zebrane pieniądze mają zmieniać realne życie ludzi – skracać czas oczekiwania na leczenie onkologiczne, dawać lepszy dostęp do terapii, poprawiać warunki w klinikach, wspierać rodziny i pomagać pacjentom wracać do codzienności.
26 kwietnia wieczorem, jeszcze przed końcem zbiórki, gdy na liczniku było 210 mln zł, fundacja wydała oświadczenie.
– To moment, którego nie da się potraktować jak zwykłego wyniku zbiórki. To ogromne zaufanie, które ludzie przekazali tej akcji, naszej fundacji, nam i wszystkim osobom zaangażowanym w jej realizację. Dlatego chcemy zakomunikować: ta kwota to nie tylko wielka szansa na pomoc, ale też ogromna odpowiedzialność. Każdemu, kto dołożył się, z całego serca dziękujemy. Jednak od początku wiedzieliśmy, że przy takiej skali nie wystarczy jednak powiedzieć „dziękujemy” i „będziemy pomagać”. Pokażemy, jak będziemy pomagać, komu będziemy pomagać – napisała fundacja na Facebooku.
Fundacja poinformowała, że jest w kontakcie z przedstawicielami klinik onkologicznych, by ustalić, dokąd w pierwszej kolejności powinna trafić pomoc. Zapowiedziano równocześnie, że wszystkie prowadzone działania będą jawne.
– Przy takiej kwocie transparentność nie może być dodatkiem. Musi być podstawą – podkreślono, informując o powstaniu strony internetowej, na której pokazywane będzie, co zostało już zrobione, jakie pieniądze przeznaczono na konkretne działania i jaki był efekt tej pomocy: www.dissnaraka.cancerfighters.pl.
Poza tym zostanie powołana specjalna rada, której zadaniem będzie wspieranie procesu podejmowania najważniejszych decyzji dotyczących wykorzystania środków finansowych, a w jej skład wejdą przedstawiciele fundacji, osoby zaangażowane w zbiórkę i niezależni eksperci związani z polską onkologią, leczeniem dzieci, rehabilitacją, wsparciem pacjentów i zarządzaniem projektami pomocowymi.
Do rady zapisali się już dwaj specjaliści:
- dr Paweł Zawadzki, zastępca dyrektora do spraw rozwoju Dolnośląskiego Centrum Onkologii,
- prof. dr hab. n. med. Krzysztof Kałwak, onkolog dziecięcy, kierownik Katedry i Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Uniwersytecie Medycznym im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.
– Rada nie ma być elementem wizerunkowym, ale praktycznym narzędziem odpowiedzialnego zarządzania środkami. Jej rolą będzie opiniowanie priorytetów, wspieranie fundacji w wyborze najważniejszych projektów, analizowanie potrzeb zgłaszanych przez kliniki oraz dbanie o to, aby pomoc trafiała tam, gdzie może przynieść największą wartość – czytamy.
O fundacji
Fundacja Cancer Fighters, założona w 2015 r., to ogólnopolska organizacja wspierająca dzieci, młodzież i dorosłych chorych na nowotwory, koncentrująca się na motywacji i realnej pomocy. Organizacja zapewnia pomoc finansową na leczenie i rehabilitację, a także oferuje wsparcie psychologiczne i socjalne.
Przeczytaj także: „Diss na szarlatanów”.
