Tak zwiększamy ryzyko zachorowania na raka
Naukowcy wykryli istotny związek pomiędzy długim siedzeniem bez przerw i ryzykiem różnych rodzajów raka. To między innymi nowotwory związane z otyłością i cukrzycą typu 2.
Każda dodatkowa godzina długotrwałego, nieprzerwanego siedzenia w ciągu dnia wiąże się aż z 90-proc. wzrostem ryzyka zgonu z powodu nowotworu – wynika z badań zespołu z University of Glasgow.
Rosła też ogólna zapadalność na nowotwory, zapadalność na nowotwory związane z otyłością (np. raka przełyku, wątroby, nerki, trzustki, jelita grubego, piersi, jajnika i tarczycy) oraz nowotwory związane z cukrzycą typu 2.
Warto podkreślić, że kluczowe ma tu słowo „nieprzerwanego”. Przerwy w siedzeniu działały bowiem odwrotnie.
Zastąpienie jednej godziny dziennie długotrwałego siedzenia lekką aktywnością fizyczną wiązało się z 12-proc. obniżeniem ryzyka zgonu z powodu nowotworu.
– Nasze wyniki sugerują, że zdrowotne skutki siedzenia czy leżenia mogą zależeć nie tylko od całkowitego czasu spędzanego w pozycji siedzącej lub leżącej, ale także od tego, czy czas ten kumuluje się w długich, nieprzerwanych okresach, czy jest przerywany aktywnością – podsumowują uzyskane rezultaty autorzy pracyopublikowanej w magazynie „PLOS Medicine”.
– Taki wzorzec jest biologicznie prawdopodobny – badania eksperymentalne wykazały, że przerywanie długotrwałego siedzenia krótkimi okresami aktywności może poprawiać odpowiedzi metaboliczne w porównaniu z nieprzerwanym siedzeniem – dodają.
Przeczytaj także: „Horrendalne koszty leczenia raka nerki”.
