Wyślij
Udostępnij:
 
 
123RF

TelePOZ się nie sprawdza

Źródło: Dziennik Polski
Autor: Krystian Lurka |Data: 13.07.2020
 
 
Teleporady to jedyne słuszne rozwiązanie i przyszłość ochrony zdrowia? Niby tak, ale część ekspertów przekonuje, że są zasadne tylko wtedy, gdy pacjent potrzebuje skierowania lub przedłużenia recepty na lek, który przewlekle i z dobrym skutkiem przyjmuje – we wszystkich innych przypadkach powinien zostać zbadany.
– Coraz częściej trafiają do nas dzieci, które są ofiarami telefonicznych porad lekarzy – mówi dr Lidia Stopyra, ordynator Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii Szpitala im. Żeromskiego w Krakowie, i podaje przykład.

– Ostatnio zgłosiła się do nas matka z dzieckiem, które przez tydzień wysoko gorączkowało, a lekarz rodzinny zamiast je zbadać, wystawiał przez telefon recepty na kolejne leki, również na antybiotyki, mimo pogarszania się stanu dziecka. Gdy matka zadzwoniła do niego ponownie z informacją, że temperatura nie ustępuje i zażądała badania, lekarz poinformował ją, że będzie mógł je zbadać dopiero wtedy, kiedy okaże mu ujemny wynik badania na koronawirusa. Tak nie może to funkcjonować – opisuje dr Stopyra w rozmowie z „Dziennikiem Polskim”.

Skarży się także dr hab. n. med. Cezary Pakulski, kierownik Kliniki Anestezjologii, Intensywnej Terapii i Medycyny Ratunkowej w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.

– Od początku czerwca rozpoczął się proces „odmrażania” wszystkiego z wyjątkiem POZ. Ograniczenie podstawowej opieki zdrowotnej do udzielania e-porad i wypisywania e-recept spowodowało, że chorzy zostali praktycznie pozostawieni sami sobie – podkreśla Pakulski w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia”.

– Konsekwencja jest to, że szpitalne oddziały ratunkowe po kilku tygodniach względnego spokoju od nadmiaru chorych ponownie pękają w szwach. Liczby zgłaszających się po pomoc przekraczają te z sprzed pandemii, a z punktu widzenia wydajności systemu najgorsze zdecydowanie przed nami – przyznaje dr Pakulski.

Narzekają także przedstawiciele ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Twierdzą, że część lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej nie kieruje na badania.

– Nie wystawiają skierowań, udzielają jedynie teleporad – informuje „Menedżera Zdrowia” szef jednej z przychodni AOS. Wylicza, że wykonuje zaledwie 20 proc. kolonoskopii realizowanych przed pandemią.

– To oznacza, że aż 80 proc. pacjentów nie wie, czy ma problem, a przecież część z nich może mieć nowotwór – podkreśla.

Interweniują ZPP i RPP
Na problem z funkcjonowaniem przychodni POZ zwracają też uwagę prezes zarządu Związku Powiatów Polskich i starosta bielski Andrzej Płonka oraz rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.

Pierwszy w cytowanym przez „Menedżera Zdrowia” liście do ministra zdrowia pisze wprost, że udzielanie teleporad jest zbyt częste, przez co pacjenci mają trudności z wykonaniem badań w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.

– W konsekwencji na szpitalne oddziały ratunkowe trafia coraz więcej osób, których stan zdrowia nie wskazuje na nagłe pogorszenie, ale teleporada nie jest dla nich wystarczająca do ustalenia przyczyny dolegliwości – twierdzi Andrzej Płonka.

Z kolei do biura rzecznika docierają informacje od pacjentów, z których wynika, że nie mogą odbyć osobistej wizyty w przychodni. – Twierdzą, że często jedyną proponowaną przez placówki formą konsultacji pozostaje tzw. teleporada, pomimo istnienia podstaw do osobistej wizyty w przychodni, między innymi w celu wykonania badania fizykalnego – przyznaje Chmielowiec.

– Rozwiązania telemedyczne, jakkolwiek bardzo potrzebne i przydatne, nie zawsze mogą zastępować osobiste wizyty pacjentów w przychodniach. Osobisty kontakt w wielu przypadkach jest niezbędny do realizacji prawidłowego procesu diagnostyki i leczenia – twierdzi Chmielowiec i prosi o to, by oceniając potrzeby pacjentów i wybierając optymalną drogę udzielania świadczeń zdrowotnych, nie stosować automatyzmu w wyborze rozwiązań telemedycznych jako potencjalnie bezpieczniejszych.

Przyznaje, że konieczna jest każdorazowa ocena rzeczywistej potrzeby osobistego kontaktu z lekarzem, uwzględniająca dobro pacjenta i staranność udzielania świadczeń.

– Potrzeba zapewnienia starannej oceny zdrowia pacjentów i ich skutecznego leczenia powinna pozostać najwyższym priorytetem systemu ochrony zdrowia – podsumowuje rzecznik.

Przeczytaj także: „Wiceminister Cieszyński: E-recepty stanowią już 95 proc. wszystkich realizowanych recept”.

Zachęcamy do polubienia profilu „Menedżera Zdrowia” na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe