Wyślij
Udostępnij:
 
 
Terapie dwulekowe – nowy kierunek w leczeniu HIV
Autor: Alicja Kostecka |Data: 11.07.2019
 
 
Pacjenci stosujący skuteczną terapię antyretrowirusową nie zarażają i dożywają późnej starości, choć do końca życia żyją z wirusem. Nowe schematy leczenia HIV mogą poprawić jakość życia pacjentów, ograniczając ryzyko skutków ubocznych związanych z długotrwałym przyjmowaniem leków.
Prawie 24 tys. osób w Polsce i 37 mln na świecie jest zakażonych wirusem HIV. Szacuje się, że przeciętny pacjent żyjący z HIV przyjmuje w ciągu całego swojego życia kilkadziesiąt tysięcy dawek różnych leków antyretrowirusowych (ARV). Wieloletnia ekspozycja na leki ARV i ich interakcja z innymi lekami, które pacjent przyjmuje w związku z innymi schorzeniami, może mieć negatywny wpływ na zdrowie. Im więcej leków się przyjmuje, tym większe ryzyko potencjalnych działań niepożądanych.

Oprócz dolegliwości związanych z samą chorobą, osoby zakażone wirusem HIV często muszą się mierzyć z lękiem i stygmatyzacją, blokującymi przed poszukiwaniem odpowiedniej, fachowej pomocy. Wynika to z niedostatecznej wciąż – pomimo wielu kampanii – świadomości społecznej w zakresie HIV/AIDS oraz współczesnych możliwości terapii antyretrowirusowych.

HIV należy do retrowirusów, które charakteryzują się materiałem genetycznym w postaci RNA, zamkniętym w tzw. kapsydzie, czyli swoistej otoczce, wewnątrz której znajdują się również wirusowe białka i enzymy. Są to:
- odwrotna transkryptaza – sterująca syntezą prowirusowego DNA, na matrycy RNA. Transkrypcja ta jest konieczna, gdyż RNA w przeciwieństwie do DNA, nie jest zdolne do przyłączenia się do genomu infekowanej komórki,
- integraza HIV – konieczna do połączenia DNA prowirusa z genomem komórki,
- proteaza HIV – odpowiedzialny jest za ostateczną formację białek kapsydu.

- Wirus HIV przyczepia się do limfocytów CD4+, które stanowią bardzo ważną część systemu immunologicznego człowieka. Po przeniknięciu wirusa do komórki następuje zmiana jej metabolizmu, cytokiny przestają być syntetyzowane i układ odpornościowy zostaje „ogłuszony”. Komórki nie funkcjonują tak jak powinny – mówi dr Bartosz Szetela z Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. – Wirus HIV jest tak sprytny, że z RNA przepisuje się na DNA i w ten sposób wbudowuje się w komórki zakażonego nim organizmu i bytuje w nim do końca życia człowieka.



Początek epidemii
Pierwsze doniesienia na temat groźnego wirusa, który powodował trudne do leczenia zapalenie płuc pojawiły się w 1981 roku, głównie w środowiskach gejowskich. W 1983 roku dowiedziono, że przyczyną spadku odporności jest wirus HIV, powodujący chorobę znaną dziś jako AIDS. Pierwszy raz wspomniano o niej w 1981 roku w czasopiśmie „Morbidity and Mortality Weekly Report” w artykule „Pneumocystis pneumonia – Los Angeles”.

Na początku epidemii AIDS, pacjenci umierali bardzo szybko, gdyż brakowało testów i dużo czasu upływało zanim rozpoznano zakażenie wirusem HIV. Mimo że naukowcy szybko przystąpili do prac badawczych, by unieszkodliwić wirusa, a FDA w przyspieszonym trybie dokonywała rejestracji leków, to pierwszy lek AZT, blokujący odwrotną transkryptazę (RT), hamował replikację wirusa jedynie na okres roku.

Później pojawiły się kolejne leki, które również były skierowane przeciwko temu enzymowi . Kolejne leki blokujące inne enzymy (integrazy i proteazę HIV) pojawiły się w 1995 roku i później. Od tego momentu pacjenci z HIV przestają masowo umierać z powodu nieskuteczności leczenia HIV, ale umierają z powodu działań niepożądanych związanych z leczeniem antyretrowirusowym. – Terapia HIV była skuteczna, ale pacjenci musieli przyjmować dziennie nawet 22 leki – informuje dr Szetela. – Jak wielka musiała być toksyczność tych leków, które pacjent przyjmował przez wiele lat – zastanawia się dr Szetela.
Aktualnym standardem leczenia HIV jest kombinacja trzech leków antyretrowirusowych. Szacuje się, że dorosły (ok. 30-letni) pacjent zakażony wirusem HIV stosując trójlekową terapię antyretrowirusową przyjmuje w ciągu całego swojego życia prawie 60 tys. dawek różnych leków. Długotrwała, skumulowana ekspozycja na leki ARV może powodować różne schorzenia, np. przewlekłą chorobę nerek, choroby układu sercowo-naczyniowego, zawał serca, dysfunkcje wątroby, cukrzycę czy osteoporozę. Zmniejszenie obciążenia organizmu związanego z przewlekłą terapią antyretrowirusową oraz innymi chorobami współistniejącymi stało się więc bardzo poważnym wyzwaniem w poszukiwaniu innych terapii.

Innowacyjna terapia
W 2018 roku udało się zmniejszyć toksyczność leczenia pacjentów z HIV poprzez zastosowanie dwóch leków (zamiast trzech) , które działają na dwa różne enzymy wirusa, ten uproszczony schemat nazywamy terapią dwulekową. Innowacyjność tej terapii polega na zapewnieniu takiego samego poziomu kontroli wirusologicznej, jak tradycyjna terapia trójlekowa, przy zmniejszeniu długoterminowej ekspozycji na leki ARV. Podstawowym założeniem jest ograniczenie terapii do niezbędnych składników i najmniejszej skutecznej dawki.

W razie przerwania podawania leków – ukrywający się wewnątrz komórek wirus HIV ponownie się uaktywnia. – Skuteczność terapii dwulekowej jest równoważna z terapią trójlekową – wyjaśnia dr Szetela – ale jednocześnie pacjent jest mniej obciążony toksycznie w długim horyzoncie czasu i lepiej toleruje terapię, ponieważ przyjmuje dwa leki zamiast trzech.

Innowacyjne terapie dwulekowe, które są już dostępne w Polsce, oznaczają korzyści zarówno dla pacjenta, jak i budżetu państwa. Niektóre leki stosowane w terapii HIV produkuje m.in. poznańska fabryka GSK, w której preparaty antyretrowirusowe wytwarzane są już od kilkunastu lat.

– W Polsce pacjenci mają dostęp do terapii antyretrowirusowej i są leczeni zgodnie z wytycznymi europejskimi oraz krajowymi – mówi dr n. społ. Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezes Fundacji Edukacji Społecznej. – Opieka nad osobami zakażonymi HIV w Polsce uregulowana jest w Krajowym Programie Zapobiegania Zakażeniom HIV i zwalczaniu AIDS. Program oparty jest na dokumencie Ministerstwa Zdrowia z grudnia 2016 roku – Leczenie antyretrowirusowe osób żyjących z wirusem HIV w Polsce na lata 2017-2021. Pacjenci zakwalifikowani do terapii w ramach tego programu – mają zapewnione bezpłatne leczenie antyretrowirusowe. Program ten pozytywnie wyróżnia nasz kraj spośród innych w regionie. Na koniec 2018 roku leczeniem ARV objętych było w Polsce 11 063 pacjentów, w tym 101 dzieci.



- Pod względem medycznym w leczeniu HIV dokonał się w kraju przełom – konstatuje dr Szetela. – Pacjent skutecznie leczony terapią antyretrowirusową nie zaraża i istnieją na to twarde, kliniczne dowody. Największy problem z zakażeniami wirusem HIV polega na tym, że pacjenci są zbyt późno diagnozowani i zbyt późno rozpoczynają leczenie. Dlatego, jeśli ktoś miał ryzykowne doświadczenia seksualne, powinien się badać przynajmniej co trzy miesiące.

Problem dyskryminacji
- Niestety o podobnym przełomie nie możemy mówić w sferze społecznej – dodaje prezes M. Ankiersztejn-Bartczak. – Z naszych badań wynika, że blisko 90% Polaków uważa, że HIV ich nie dotyczy, a osoby z wirusem HIV boją się o tym mówić, w obawie przed stygmatyzacją. Co gorsza, niewystarczający poziom wiedzy występuje wśród samych pracowników ochrony zdrowia.

Potwierdzają to wyniki najnowszego badania ankietowego przeprowadzonego w maju bieżącego roku wśród pacjentów zakażonych wirusem HIV (seropozytywnych) przez firmę badawczą IQS na zlecenie GSK.

Aż 57% pacjentów żyjących z HIV doświadczyło negatywnych reakcji ze strony innych osób - 30% ze strony dentysty oraz ze strony personelu medycznego np. w POZ, 21% – ze strony lekarza chorób wewnętrznych czy internisty, 19% – ze strony pielęgniarki lub położnej. Wśród działań umożliwiających walkę ze stygmatyzacją osoby z HIV wymieniają przede wszystkim szeroką edukację polskiego społeczeństwa (86%), szkolenia personelu medycznego (72%) i lekarzy z POZ (63%).

Mimo to, pacjenci dobrze oceniają jakość swojego życia (twierdzi tak ok. 70% badanych). Ponad połowa uznała, że będąc na leczeniu antyretrowirusowym ich sytuacja jest lepsza niż osób cierpiących na inne przewlekłe choroby. Największe ograniczenia w ich opinii wynikają z konieczności szczególnej troski o swój stan zdrowia, unikaniem seksu czy obawą przed negatywnym wpływem wieloletnim przyjmowaniem leków ARV. Warto więc na koniec powtórzyć: pacjenci stosujący terapię antyretrowirusową nie zarażają i mogą dożyć wieku podobnego do reszty społeczeństwa, choć do końca muszą żyć z wirusem. Nowoczesne leczenie antyretrowirusowe pozwala na przerwanie łańcucha epidemiologicznego nowych zakażeń i poprawia jakość życia chorych eliminując skutki uboczne wieloletniej terapii.

Te i inne informacje na temat innowacji w leczeniu zakażenia wirusem HIV przekazano podczas warsztatów naukowo-edukacyjnych, które odbyły się w Poznaniu. Uczestnicy spotkania mieli okazję odwiedzić wówczas fabrykę leków GSK, gdzie produkowane są m.in. innowacyjne leki antyretrowirusowe.
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe