Wyślij
Udostępnij:
 
 
Archiwum

W szpitalach leczy się wszystkich – tak zorganizowano system

Źródło: Dariusz Madera
Redaktor: Krystian Lurka |Data: 28.10.2021
 
 
– Trudno się dziwić, że szpitale przyjmują wszystkich pacjentów, przecież tego właśnie przez wiele lat od nich oczekiwano – pisze dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu Dariusz Madera w „Menedżerze Zdrowia”, odnosząc się do artykułu „Wrobieni w szpitale”.
Komentarz dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu Dariusza Madery:
– Analiza Jarosława i Magdaleny Kozerów doskonale obrazuje to, co dzieje się w naszej rzeczywistości, w której system „gubi” pacjentów, a chorzy są odsyłani do szpitali w celu rozpoznania choroby – na skutek czego oddziały zabiegowe i zachowawcze bywają oddziałami diagnostycznymi. Nie ma co się dziwić, że tak jest – od dawna tak zorganizowano nasz system. A przynajmniej część świadczeń można by zrealizować poza lecznictwem stacjonarnym. To fakt.

Z kolei przedłużany czasami czas hospitalizacji – o czym piszą państwo Kozerowie – wynika z wielu względów – choćby z zasad rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia, z trudności z przekazaniem pacjenta do kolejnej jednostki realizującej świadczenia, z powodu braku personelu i błędów organizacyjnych samych szpitali.

Warto zwrócić uwagę również na to, że system rozliczeń nie uwzględnia w wycenie rzeczywistych kosztów procedur medycznych – zwłaszcza realizowanych w trybie ostrym – a dodatkowo jest „nastawiony” na model organizacji świadczeń, gdzie podstawowym miejscem świadczenia usług medycznych są całodobowe oddziały szpitalne.

Trudno się dziwić, że szpitale przyjmują wszystkich pacjentów, przecież tego właśnie przez wiele lat od nich oczekiwano.

Oczywiście u części świadczeniodawców występuje potrzeba tzw. wyrobienia kontraktu, ale u większości frustrację wywołuje to, że muszą dopłacać do części usług medycznych – że mimo realizacji kontraktu i tzw. nadwykonań nie mogą się doczekać należnych im pieniędzy.

Analiza państwa Kozerów dotyczy tylko jednego elementu systemu, pokazując pole do poprawy jego efektywności. Cieszę się, że autorzy analizy podjęli się tak ważnego tematu, oraz że podzielili się swoimi wnioskami – i opublikowano je w „Menedżerze Zdrowia”. Warto kontynuować temat – omówić kolejne elementy systemu tak, aby opisać cały proces świadczenia usług zdrowotnych i pola nieefektywności. Na podstawie takiej analizy moglibyśmy się przygotować do realizowania zmian systemowych – przecież na tym możemy zyskać wszyscy. Czekam na kolejne publikacje.

Przeczytaj także: „Wrobieni w szpitale”, „Za dużo leczymy w szpitalach” i „Trzeba się zastanowić, które oddziały są potrzebne mieszkańcom”.

 
© 2021 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.