Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Wirusy idą za gryzoniami

123RF

Zmiana klimatu wpływa na zasięg rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych. Wraz ze wzrostem temperatur i zmianami opadów zwierzęta przenoszące groźne wirusy zaczynają pojawiać się w nowych regionach. Dotyczy to także gryzoni roznoszących arenawirusy wywołujące ciężkie gorączki krwotoczne.

Wraz z ocieplaniem się klimatu zwierzęta przenoszące wirusy, bakterie i pasożyty zaczynają pojawiać się w miejscach, gdzie wcześniej nie mogły przetrwać. Dotyczy to komarów, kleszczy, ale także gryzoni.

Nowe badanie opisane w tekście „Climate-driven changes in zoonotic risk of arenaviral hemorrhagic fevers in South America”(opublikowanym w czasopiśmie „npj Viruses”) pokazuje, że część południowoamerykańskich gryzoni może w najbliższych dekadach rozszerzyć swój zasięg. Razem z nimi mogą przemieszczać się arenawirusy wywołujące ciężkie gorączki krwotoczne.

Autorzy badania podkreślili, że mechanizm jest uniwersalny i obserwowany jest w różnych częściach świata.

Kiedy zmieniają się wzorce temperatury i opadów, zmieniają się też warunki życia zwierząt przenoszących choroby. Nosiciele, dotąd występujący na ograniczonym obszarze, mogą teraz odnaleźć odpowiednie dla siebie warunki na nowych terytoriach. A to oznacza, że dawne mapy ryzyka przestają być aktualne.

– To jest najbardziej niepokojące. Roznoszone przez takie zwierzęta choroby nie znajdują się na radarze służb zdrowia publicznego – mówił w rozmowie z „Science News” Pranav Kulkarni, epidemiolog weterynaryjny z University of California.

Naukowcy analizowali sześć gatunków gryzoni będących naturalnymi nosicielami wirusów Guanarito, Junin i Machupo.

Wszystkie należą do rodziny arenawirusów, do której należy również wirus Lassa powodujący gorączkę krwotoczną w części Afryki. Arenawirusy mogą wywoływać ciężkie zakażenia prowadzące do krwotoków, niewydolności narządów i śmierci. Śmiertelność części z tych zakażeń sięga od pięciu do 30 proc. Dla większości chorób wywoływanych przez wirusy z tej grupy nie istnieją leki o potwierdzonej skuteczności.
Badacze stworzyli modele komputerowe uwzględniające prognozy klimatyczne, rozmieszczenie gryzoni, opady, temperatury oraz gęstość zaludnienia.

Wyniki symulacji zasugerowały, że w ciągu najbliższych 20 lat strefy ryzyka mogą przesunąć się do regionów, które wcześniej nie były zagrożone.

Wirus Guanarito, związany głównie z centralną Wenezuelą, może pojawić się także w części Kolumbii, Gujany, Surinamu i Brazylii. Ryzyko związane z wirusem Junin może rozszerzyć się poza dotychczas dotknięte nim regiony Argentyny i objąć również Paragwaj oraz Boliwię. Z kolei wirus Machupo może w przyszłości pojawić się także w Brazylii, Peru i Paragwaju.

Najbardziej narażeni na zachorowania są pracownicy rolni i mieszkańcy terenów wiejskich, gdzie łatwo o kontakt z odchodami zakażonych gryzoni. Wraz ze zmianami środowiska kontakt ludzi z nowymi patogenami może stawać się częstszy.

Autorzy podkreślili, że znaczenie mają nie tylko średnie temperatury, ale też zmiany wzorców opadów, długotrwałe susze, powodzie i przekształcanie środowiska przez człowieka. Rolnictwo, urbanizacja i wycinka lasów dodatkowo zmieniają siedliska zwierząt.

Zmiany zasięgu chorób zakaźnych są obserwowane także poza arenawirusami. W ostatnich latach wiele badań pokazywało rozszerzanie się obszarów występowania komarów przenoszących dengę czy wirusa Zachodniego Nilu. Podobnie dzieje się z kleszczami roznoszącymi boreliozę.

Zdaniem części badaczy podobny proces może już zachodzić również w Ameryce Południowej w przypadku hantawirusów, które także są przenoszone przez gryzonie.

Carlos del Rio, wirusolog i specjalista chorób zakaźnych z Emory University, zwrócił uwagę na rosnącą liczbę zakażeń hantawirusami w Argentynie.

– Główną przyczyną jest zmiana klimatu. Argentyna staje się bardziej tropikalna – powiedział podczas konferencji prasowej 7 maja.

W ostatnich tygodniach o hantawirusach zrobiło się głośno po ognisku zakażeń wirusem Andes na statku wycieczkowym, który rozpoczął rejs w Argentynie. Część pasażerów zmarła. Niektóre gryzonie mogą przenosić jednocześnie różne wirusy. Przykładem jest Oligoryzomys flavescens, niewielki gryzoń znany jako żółty karłowaty szczur ryżowy. Gatunek ten przenosi zarówno wirus Junin, jak i część hantawirusów.

– Zmiana klimatu jest faktem i ma ogromny wpływ na choroby zakaźne – skomentował del Rio.

Przypis:

  1. www.nature.com/00189-2.

Tekst opublikowano na stronie internetowej Academii – portalu Polskiej Akademii Nauk.

Przeczytaj także: „Klon nie jest kopią”„Victor Ambros o RNA, dezinformacji i zaufaniu do nauki”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Doniesienia naukowe Aktualności
Tagi: zmiana klimatu ocieplenie klimatu choroby zakaźne arenawirusy hantawirusy gorączka krwotoczna gryzonie Ameryka Południowa medycyna zdrowie publiczne epidemiologia ekologia wirusologia