Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Autor: Milena Motyl

Wyraźne wzrosty zachorowań – niepokojące dane GIS ►

Szymon Czerwiński

– Rośnie liczba zakażeń kiłą, rzeżączką i HIV, a populacja nie jest wystarczająco chroniona przed WZW typu A – ostrzegł główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski. Równie poważnymi wyzwaniami są zwiększająca się lekooporność gruźlicy oraz zakażenia szpitalne.    

Dr Paweł Grzesiowski, główny inspektor sanitarny, podczas VI edycji konferencji Priorities and Challenges in Polish and European Drug Policy 2026 w Warszawie zobrazował, które choroby mogą stanowić istotny problem epidemiologiczny w Polsce w najbliższym czasie. Podał, że zwiększa się liczba chorób wenerycznych, a populacja przestała być odporna na zakażenie WZW typu A.

HAV – społeczeństwo utraciło odporność 

– Na początku listy jest szeroka grupa chorób przenoszonych drogą płciową nazywanych STI (Sexually Transmitted Infections) lub STD (Sexually Transmitted Diseases). To jest zespół chorób, począwszy od kiły, rzeżączki, przez HPV, HSV, HCV, HBV czy HAV, które mogą być przenoszone drogą kontaktów seksualnych i w tym zakresie widzimy w tej chwili albo niestabilność, albo wzrost. W przypadku kiły, rzeżączki czy HIV odnotowujemy wyraźne wzrosty. HCV wrócił na poziom sprzed pandemii, a w przypadku HAV, czyli wirusowego zapalenia wątroby typu A, widzimy wyraźny wzrost. Tu mamy przede wszystkim skuteczną szczepionkę i musimy zdecydowanie zwiększyć zasięg szczepień, ponieważ w tej chwili nasza populacja jest nieodporna przeciwko HAV – powiedział dr Grzesiowski.

– Drugą grupę scharakteryzowałbym przez choroby układu oddechowego. Na pierwszym miejscu, jeżeli chodzi o niestabilność – jednak nie liczbową w sensie zachorowalności, ale lekooporności – wymieniłbym gruźlicę. Tutaj mamy sytuację wyraźnego wzrostu gruźlicy lekoopornej, do czego przyczyniła się migracja i wielu pacjentów w tej grupie to pacjenci spoza Polski, ale leczeni w naszym kraju. Sama gruźlica w kontekście zachorowalności jest na stabilnym poziomie – to są zachorowania rzędu 10, 11 osób na 100 tysięcy mieszkańców, lecz dla nas największym wyzwaniem jest gruźlica lekooporna i tu widzimy trend niekorzystny – stwierdził szef GIS.

Potrzebne zmiany w kalendarzu szczepień 

Kolejna choroba w układzie oddechowym to pneumokoki, gdzie zmienia się obraz epidemiologiczny i zwiększa się udział zachorowań na szczepy poza obecną szczepionką stosowaną do masowych szczepień. – Jest dla nas sygnał, że muszą nastąpić zmiany w kalendarzu szczepień, aby szczepionki stosowane do powszechnych szczepień obejmowały też serotyp 19A – zauważył dr Grzesiowski.

Ekspert dodał, że odra pozostaje również poważnym zagrożeniem epidemiologicznym ze względu na wysokie ryzyko ognisk w skupiskach, takich jak szkoły czy przedszkola. Wskazał, że choć w ubiegłym roku odnotowano wyraźny spadek liczby zachorowań, kilkadziesiąt odnotowanych przypadków budzi duży niepokój.

Wzrost antybiotykooporności w krajach UE

– Chciałbym jeszcze powiedzieć, o tym, o czym najmniej mówimy, czyli o zakażeniach szpitalnych, o lekoopornych drobnoustrojach, bo tu mamy prawdziwą endemię. Chodzi przede wszystkim o szczepy CPE, czyli bakterie Gram-ujemne Enterobacterales wytwarzające mechanizmy oporności na karbapenemy, co stanowi bardzo poważne zagrożenie z punktu widzenia epidemiologicznego. Najnowsze dane za ubiegły rok pokazują, że jest to ponad 60 tysięcy zachorowań w ciągu 12 miesięcy w całym kraju, więc jest to duża grupa chorych, którzy mają bakterie wielooporne, przeciwko którym są tylko pojedyncze opcje terapeutyczne, a czasami w ogóle ich nie ma. W tej samej grupie też umieściłbym Clostridioides difficile, czyli biegunkę poantybiotykową, gdzie mamy ponad 20 tysięcy takich pacjentów w ciągu roku – podał szef GIS.

Dr Grzesiowski tłumaczył, że problem dotyczy zakażeń związanych z opieką zdrowotną oraz powikłań po hospitalizacjach. Podkreślił, że głównym wyzwaniem w całej Europie jest wzrost antybiotykooporności drobnoustrojów oraz szerzenie się zakażeń Clostridioides.

– Wzrost liczby tych wieloopornych patogenów odnotowały już 23 kraje Unii Europejskiej, co potwierdza, że nie jest to zjawisko lokalne, lecz ogólnoeuropejski trend – podsumował dr Paweł Grzesiowski.

Wypowiedź eksperta poniżej.

Przeczytaj także: „Będziemy rozwijać apteczne punkty szczepień” i „Dlaczego potrzebujemy racjonalnej polityki preskrypcyjnej?”.

Więcej materiałów z VI edycji konferencji Priorities and Challenges in Polish and European Drug Policy po kliknięciu w poniższy baner.

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Priorities and Challenges in Polish and European Drug Policy 2026 Drug Policy 2026 Paweł Grzesiowski zagrożenia epidemiologiczne wirusy choroby zakaźne bakterie