Wyślij
Udostępnij:
 
 
Zaoczne studia pielęgniarskie sposobem na braki kadrowe
Autor: Bartłomiej Leśniewski |Data: 06.06.2019
 
 
Aby uzyskać licencjat z pielęgniarstwa lub położnictwa, nie trzeba będzie rezygnować z pracy. Pojawi się możliwość zdobycia dyplomu na studiach niestacjonarnych.
- Projekt nowelizacji ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, którym w czwartek zajmie się rząd, przewiduje możliwość zdobycia licencjatu z położnictwa i pielęgniarstwa na studiach niestacjonarnych – pisze „Rzeczpospolita”.

To przełom, bo do tej pory studia pierwszego stopnia z tych dziedzin można było kończyć wyłącznie stacjonarnie.

Problem braku pielęgniarek zaostrzyło wprowadzenie norm ich zatrudnienia. Przypomnijmy, minimalny wskaźnik zatrudnienia pielęgniarek w oddziałach o profilu zachowawczym powinien wynosić 0,6 etatu na łóżko, a dla oddziałów o profilu zabiegowym 0,7 etatu na łóżko. Ten wymóg wprowadziło obowiązujące od stycznia rozporządzenie ministra zdrowia. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy trzy czwarte szpitali podjęło jakieś kroki dostosowawcze.

Przykład z Wrocławia
We Wrocławiu doszło z tego powodu do prawdziwego dramatu – groźby zamknięcia części oddziałów „Przylądka Nadziei”.

- Brakuje pielęgniarek i stoimy przed zagrożeniem zamknięcia jednego z oddziałów. Pielęgniarki i i ratownicy medyczni przyjdźcie do nas do pracy i ratujcie dzieci. W onkologii dziecięcej liczy się czas. Przyjmiemy Was choćby jutro - napisała na swoim facebookowym profilu prof. Alicja Chybicka, kierująca wrocławskim "Przylądkiem Nadziei" cytowana przez "Gazetę Wrocławską".

Przeczytaj także: "Lekarz z importu".
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe