Farmaceuta jako game changer systemu ochrony zdrowia
W dobie rosnącej presji na system ochrony zdrowia pracownicy aptek coraz częściej stają się kluczowymi partnerami w procesie terapeutycznym. Ponad 80 procent pacjentów w Europie deklaruje, że korzysta z porad farmaceuty jako pierwszego źródła informacji zdrowotnej, zanim trafi do lekarza.
Farmaceuci coraz wyraźniej stają się jednym z kluczowych ogniw systemu ochrony zdrowia w Europie. Według OECD (Organisation for Economic Co-operation and Development) w latach 2013–2023 liczba farmaceutów w krajach OECD wzrosła średnio o mniej więcej 10 proc. – do 86 farmaceutów na 100 tys. mieszkańców, co pokazuje ich rosnącą dostępność w systemie ochrony zdrowia. Jednocześnie ich rola znacząco się rozszerza – poza wydawaniem leków obejmuje dziś m.in. szczepienia, przeglądy farmakoterapii oraz wsparcie pacjentów w chorobach przewlekłych.
Farmaceuta w centrum zmian
– Zmiana roli farmaceuty nie polega już tylko na poszerzaniu katalogu zadań, ale na realnym przesunięciu ciężaru opieki zdrowotnej w stronę lokalnej, łatwo dostępnej ekspertyzy. W wielu krajach to właśnie w aptece najczęściej dochodzi do wychwycenia problemów, takich jak nieprawidłowe stosowanie leków, interakcje czy brak adherencji do terapii – a więc obszarów, które generują ogromne koszty dla systemu ochrony zdrowia, jeśli pozostają niezaopiekowane. To sprawia, że farmaceuta przestaje być wyłącznie wykonawcą recept, a staje się aktywnym uczestnikiem procesu terapeutycznego, wpływającym zarówno na bezpieczeństwo pacjenta, jak i efektywność całego systemu – podkreśla dr Piotr Merks, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji, ekspert kampanii „Poranek PO”.
Apteka pierwszym punktem pomocy
W wielu krajach europejskich apteka przestaje być wyłącznie miejscem realizacji recept, a staje się lokalnym i często pierwszym miejscem, w którym pacjenci szukają pomocy. Farmaceuci udzielają porad dotyczących stosowania leków, interakcji oraz profilaktyki, co pozwala ograniczyć liczbę niepotrzebnych wizyt lekarskich. W niektórych systemach ochrony zdrowia nawet 51 proc. pacjentów deklaruje, że to właśnie farmaceuta jest ich pierwszym źródłem informacji o drobnych problemach zdrowotnych.
– Rosnąca rola aptek pokazuje, że pacjenci coraz częściej oczekują szybkiego i łatwo dostępnego wsparcia zdrowotnego, bez konieczności wielodniowego oczekiwania na wizytę lekarską. To szczególnie istotne w przypadku profilaktyki, wczesnego reagowania na objawy oraz edukacji dotyczącej prawidłowego stosowania leków. W praktyce dobrze wykorzystany potencjał farmaceutów może nie tylko poprawić komfort pacjentów, ale również ograniczyć przeciążenie podstawowej opieki zdrowotnej i izb przyjęć – stwierdza Marcin Repelewicz, prezes Dolnośląskiej Rady Aptekarskiej.
Pacjenci oczekują większej roli farmaceutów
Rosnące kompetencje farmaceutów oraz poszerzanie zakresu usług świadczonych w aptekach są odpowiedzią na zmieniające się potrzeby pacjentów, którzy oczekują szybszego i łatwiejszego dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej. Coraz większe znaczenie zyskują rozwiązania takie, jak recepta farmaceutyczna, możliwość kontynuacji terapii czy rozszerzony dostęp do leków dostępnych bez recepty. Potwierdzają to także badania, aż 74 proc. dorosłych deklaruje, że chciałoby szerszej dostępności leków bez konieczności wizyty u lekarza. Trend ten pokazuje, że pacjenci coraz częściej oczekują bardziej elastycznego i dostępnego modelu opieki, w którym farmaceuta pełni rolę aktywnego doradcy i wsparcia terapeutycznego.
W ocenie prof. Violetty Skrzypulec-Plinty, ginekolog-położnik, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, pacjenci coraz częściej oczekują, że system ochrony zdrowia będzie działał szybciej i bardziej elastycznie, szczególnie w przypadku prostych problemów zdrowotnych i/lub nieprzewidzianych sytuacji życiowych, jak np. w przypadku antykoncepcji awaryjnej.
– Rozszerzanie kompetencji farmaceutów może znacząco skrócić drogę pacjenta do uzyskania potrzebnej pomocy, a jednocześnie lepiej wykorzystać potencjał całego systemu. To kierunek, który już dziś widać w wielu europejskich modelach opieki zdrowotnej – wskazuje specjalistka.
