Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Źródło: Sejm

Włodzimierz Skalik i brednie w Sejmie ►

Sławomir Kamiński/Agencja Wyborcza.pl

Sejm po raz kolejny stał się miejscem, w którym przedstawiane są stanowiska i tezy niepotwierdzone naukowo. Tym razem Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej oznajmił na sali plenarnej, że... dzieci, które w ogóle nie są szczepione, są najzdrowsze.

28 listopada i 17 grudnia 2025 r. pisaliśmy – w tekstach „Foliarski Sejm” „Brednie w majestacie” – że w Sejmie bezkrytycznie i bezrefleksyjnie przedstawiane są stanowiska i tezy niepotwierdzone naukowo. Wtedy odbywało się to podczas posiedzeń Parlamentarnego Zespołu do spraw Ochrony Życia i Zdrowia (którego Włodzimierz Skalik jest członkiem).

12 maja (w części, podczas której politycy przedstawiali oświadczenia) medyczne brednie padły z mównicy sejmowej na sali plenarnej.

Od redakcji – wyjaśnienie

Przytoczona poniżej wypowiedź posła to stwierdzenia niepotwierdzone naukowo i nieprawdziwe – „Menedżer Zdrowia” zacytował je, aby pokazać, że doszło do sytuacji, kiedy w Sejmie można bezkrytycznie i bez konsekwencji mówić brednie. Poniżej prostujemy jego słowa.

– Dzieci, które w ogóle nie są szczepione, są najzdrowsze – ocenił Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej.

– We współczesnych czasach bycie naturalnym, w ogóle nieszczepienie się, czyni dziecko zdrowszym. Tak stwierdził dr Peter McCullough [to lekarz, który zyskał międzynarodową rozpoznawalność podczas pandemii COVID-19 jako jeden z głównych krytyków oficjalnych programów szczepień oraz propagator niekonwencjonalnych metod leczenia koronawirusa, guru antyszczepionkowców – red.], powołując się na badania naukowe, między innymi to z 2020 r. przeprowadzone na 1827 dzieciach. Wynikało z niego, że dzieci nieszczepione miały znacznie niższe wskaźniki, jeżeli chodzi o astmę, infekcje ucha, ADHD, alergie i zaburzenia neurorozwojowe. Badanie z 2017 r. na ponad 6 tys. uczestników wykazało, że u dzieci szczepionych występowało 4,5 razy większe ryzyko astmy, 22 razy większe ryzyko potrzeby brania leków na alergię i ponad 30 razy większe ryzyko alergicznego nieżytu nosa. Badanie nowozelandzkie na ponad 200 nieszczepionych dzieciach wskazało praktycznie zerowe choroby przewlekłe – brak astmy, egzemy, napadów padaczkowych, cukrzycy. Badanie dotyczące amiszów – wskaźnik autyzmu wynosił ok. jednego przypadku na 15 tys. osób, podczas gdy średnia krajowa to jeden przypadek na 36 osób. To, uwaga, 416 razy więcej – wymieniał.

Na koniec swojego wystąpienia poseł Skalik zachęcił do udziału w proteście przeciwko obowiązującemu w Polsce przymusowi szczepień, który odbędzie się 6 czerwca w Warszawie.

Fragment posiedzenia poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.

Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.sejm.gov.pl/4306B4.

Wyjaśnienia

„Menedżer Zdrowia” jest zobowiązany do wyjaśnień.

Wypowiedź posła Włodzimierza Skalika to zbiór argumentów często powielanych w środowiskach antyszczepionkowych, które są wątpliwe pod względem metodologicznym i merytorycznym. Choć poseł powołuje się na konkretne liczby, są one wynikiem badań, które zostały albo wycofane przez czasopisma naukowe, albo przeprowadzone w sposób uniemożliwiający wyciągnięcie obiektywnych wniosków.

Poniżej krótka analiza – po kolei.

Badanie z 2020 r.

Mówiąc o badaniu z 2020 r., poseł miał na myśli publikację „Relative Incidence of Office Visits and Cumulative Rates of Billed Diagnoses Azsociated with Pediatric Vaccination” z czasopisma „International Journal of Environmental Research and Public Health”. Ta została wycofana w 2021 r. 

Dlaczego?

Bo autorzy zastosowali autorski wskaźnik, który promował grupę nieszczepioną.

Dzieci nieszczepione rzadziej pojawiały się u lekarzy, co autorzy zinterpretowali jako „brak chorób”. W rzeczywistości, jeśli rodzic nie szczepi dziecka, często rzadziej korzysta z konwencjonalnej opieki medycznej, co skutkuje brakiem diagnoz w dokumentacji, a nie brakiem samej choroby.

Badanie z 2017 r.

W przypadku badania z 2017 r. posłowi chodziło o badanie opisane w tekście „Pilot comparative study on the health of vaccinated and unvaccinated 6- to 12-year-old children, all registered in home school organizations”.

Zastrzeżenia – badanie oparto na ankietach internetowych wypełnianych przez rodziców dzieci uczących się w systemie home-schoolingu. To błąd selekcji.

Rodzice, którzy sami decydują o nieszczepieniu i edukacji domowej, mają tendencję do subiektywnej oceny zdrowia dzieci. Badanie nie opierało się na dokumentacji medycznej, lecz na opiniach rodziców.

Czasopismo „Journal of Translational Science”, które je opublikowało, ma niską renomę, a publikacja była wielokrotnie krytykowana za brak rzetelności. 

Badanie nowozelandzkie

Mówiąc o badaniu nowozelandzkim, poseł prawdopodobnie nawiązywał do ankiety przeprowadzonej przez Immunisation Awareness Society (IAS) w latach 90. [IAS obecnie działające jako WAVESnz (Warnings About Vaccination Expectations NZ) to nowozelandzka organizacja typu lobby, która sceptycznie podchodzi do szczepień – red.]. 

Problemem jest to, że... to nie było badanie naukowe, lecz sondaż przeprowadzony wśród członków organizacji otwarcie sprzeciwiającej się szczepieniom. Brały w nim udział osoby, które z założenia wierzą, że szczepionki szkodzą, co całkowicie dyskwalifikuje wynik jako obiektywny dowód naukowy.

Badanie Amiszów i autyzm

Twierdzenie o niskim wskaźniku autyzmu u Amiszów jest jednym z najstarszych fejków medycznych.

Rzeczywistość jest taka – Amisze szczepią swoje dzieci (choć w mniejszym stopniu niż reszta społeczeństwa), a autyzm w ich społeczności występuje.

Dlaczego statystyki wydają się niższe?

Amisze rzadziej korzystają z nowoczesnej diagnostyki psychiatrycznej. Badania kliniczne przeprowadzone w tych społecznościach wykazały, że autyzm występuje tam na podobnym poziomie, co w reszcie populacji, ale często jest rzadziej zgłaszany do systemów państwowych.

Dlaczego tezy posła Skalika są groźne?

Wypowiedź posła Skalika zawiera nieprawdziwe wnioski wyciągnięte z badań, które zostały odrzucone przez środowisko naukowe ze względu na błędy metodologiczne lub były wielokrotnie uznazane za nienaukowe.

Co dalej?

„Menedżer Zdrowia” jednoznacznie przeciwstawił się przedstawianiu w Sejmie stanowisk i tez niepotwierdzonych naukowo. 24 listopada 2025 r. poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, zwracając się przy tym (a później powtórzyliśmy wiadomości) z oficjalnymi pytaniami:

  • Czy Sejm powinien być miejscem, w którym przedstawiane są stanowiska i tezy niepotwierdzone naukowo?
  • Czy można się spodziewać zablokowania wystąpień antyszczepionkowców, zwolenników teorii spiskowych i osób, które nie posiadając wykształcenia medycznego i nie stosując aktualnej wiedzy potwierdzonej badaniami, oferują pomoc chorym?

Marszałek bagatelizuje sprawę, bo do 13 maja 2026 r. nie otrzymaliśmy odpowiedzi – w skrócie: przez ponad 170 dni nie znalazł (i nadal nie znajduje) czasu, aby się do tego odnieść, dlatego oficjalnie ponawiamy prośbę o odpowiedź.

13 maja powtórzyliśmy zapytanie do marszałka.

Przeczytaj także: «Lex szarlatan» przyjęty”„Wlewy z witaminy C i kurkuminy to nie jest leczenie”„Co łączy przerzuty do wątroby, gołębia i swierze buraki?”„Jerzy Zięba porównał chemioterapię do cyklonu B” i „Jak to się stało, że Termedia wygrała proces z Ziębą? – uzasadnienie do wyroku”.

Menedzer Zdrowia youtube

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Sejm i Senat Aktualności
Tagi: Sejm Włodzimierz Skalik brednie w Sejmie