Badania nad zastosowaniem acetazolamidu u pacjentów z idiopatycznym wodogłowiem normotensyjnym
Idiopatyczne wodogłowie normotensyjne (iNPH) to choroba dotykająca głównie osoby po 60. roku życia. Wywołane przez nią zaburzenia chodu, pamięci czy nietrzymanie moczu są jednak potencjalnie odwracalne.
Choć operacyjne wszczepienie zastawki komorowo-otrzewnowej przynosi poprawę, wiąże się z ryzykiem powikłań oraz reoperacji. Z kolei w przypadku farmakoterapii żadne z dotychczasowych rozwiązań nie wykazało potwierdzonej skuteczności. Aby to zmienić, w szwedzkim, wieloośrodkowym badaniu klinicznym 2. fazy (DRAIN) poddano analizie acetazolamid, oceniając jego wpływ na poprawę parametrów chodu u chorych oczekujących na zabieg neurochirurgiczny.
Badaniem objęto 50 chorych w wieku od 50 do 82 lat z prawdopodobnym rozpoznaniem iNPH, które ustalono na podstawie badań obrazowych z charakterystycznymi dla jednostki zmianami takimi jak poszerzenie układu komorowego (wentrikulomegalia) przy ostrym kącie spoidła wielkiego lub dysproporcjonalne poszerzenie przestrzeni płynowych (DESH).
Pacjenci zostali losowo przydzieleni w stosunku 1:1 do grupy otrzymującej doustnie acetazolamid (w modyfikowanej indywidualnie dawce do maksymalnie 500 mg na dobę) lub do grupy przyjmującej placebo. Terapię kontynuowano do momentu przyjęcia na oddział neurochirurgiczny lub maksymalnie przez 9 miesięcy. Głównym punktem oceny była zmiana w jakości chodu obejmującej test na dystansie 10 metrów, test „Wstań i idź” oraz marsz tyłem na dystansie 3 metrów.
Co więcej, acetazolamid charakteryzował się znacznie gorszym profilem tolerancji. Zdarzenia niepożądane wystąpiły u 80 proc. pacjentów przyjmujących lek, w porównaniu z 60 proc. w grupie kontrolnej. Z powodu działań ubocznych terapię acetazolamidem musiało przedwcześnie przerwać aż 36 proc. chorych, podczas gdy w grupie placebo odsetek ten wyniósł zaledwie 8 proc. W trakcie obserwacji odnotowano cztery poważne zdarzenia niepożądane (m.in. infekcję dróg moczowych i zakrzepicę żył głębokich w grupie leku), jednak żadne z nich nie zostało uznane za bezpośrednio związane ze stosowanym preparatem.
Przeczytaj także: „Mózg na minusie”.


