Opracowano potencjalny lek na raka piersi
Naukowcy opracowali eksperymentalny lek ukierunkowany na potrójnie ujemnego raka piersi. Prowadzi on do wzrostu produkcji cząsteczek tłuszczopodobnych, zwanych ceramidami. Komórki nowotworowe nie są w stanie sobie z nim poradzić i ulegają samozniszczeniu.
Potrójnie ujemny rak piersi (TNBC – triple-negative breast cancer) to podtyp nowotworu, w którym komórki rakowe nie mają trzech kluczowych receptorów, zazwyczaj napędzających wzrost innych raków piersi. Na powierzchni komórek nowotworowych nie ma typowych dla „zwykłego” raka piersi receptorów estrogenowych (ER), receptorów progesteronowych (PR) ani receptorów HER2. Dlatego tradycyjne leki w rodzaju tamoksyfenu i herceptyny są nieskuteczne. TNBC to jedna z najbardziej agresywnych postaci choroby.
Eksperymentalny lek ukierunkowany na potrójnie ujemnego raka piersi znany jako DH20931 ma zupełnie inny mechanizm działania. Wywołuje wzrost produkcji cząsteczek tłuszczopodobnych, zwanych ceramidami. Komórki nowotworowe nie są w stanie sobie z nim poradzić i ulegają samozniszczeniu — informuje pismo „Molecular Cancer Therapeutics”.
Lek „przekarmia” raka piersi ceramidami
DH20931 działa na enzym znany jako CerS2, który radykalnie zwiększa produkcję ceramidów, co przeciąża komórki nowotworowe. Natomiast zdrowe komórki wykazały niższą wrażliwość na lek w testach laboratoryjnych.
Badaniami na ludzkich guzach wszczepionych myszom kierował dr Satya Narayan z University of Florida w USA. W ramach badania naukowcy wszczepili myszom ludzkie, potrójnie ujemne guzy raka piersi i podali im DH20931. Lek znacząco spowolnił wzrost guza, nie powodując zauważalnej utraty masy ciała ani objawów toksyczności u zwierząt. W oddzielnych eksperymentach laboratoryjnych wykazał również aktywność przeciwko innym podtypom raka piersi.
Oprócz zwiększania poziomu lipidów DH20931 wyzwala drugi sygnał stresu poprzez zalewanie komórek wapniem. Łącznie te efekty zakłócają działanie mitochondriów — struktur komórki produkujących energię — prowadząc ostatecznie do śmierci komórki.
Narayan porównuje działanie leku do domowej instalacji elektrycznej radzącej sobie ze skokiem napięcia. Podczas gdy zdrowe komórki organizmu zachowują się jak prawidłowo uziemiony i zainstalowany obwód, komórki rakowe przypominają raczej plątaninę niedopasowanych przewodów i uszkodzonych bezpieczników. Z tą różnicą, że DH20931 przytłacza komórki nie elektrycznością, ale ceramidami.
– Kiedy ten impuls dociera do komórek rakowych, nie są one w stanie poradzić sobie z ilością energii, jaką otrzymują. Bezpieczniki się przepalają, komórka nie jest w stanie poradzić sobie z impulsem i umiera – wyjaśnił Narayan.
Hipoteza dwóch uderzeń
W eksperymentach laboratoryjnych DH20931 zwiększył również skuteczność standardowej chemioterapii. Gdy potencjalny lek podawano łącznie z powszechnie stosowaną doksorubicyną, naukowcy byli w stanie zmniejszyć dawkę doksorubicyny potrzebną do zabicia komórek nowotworowych mniej więcej pięciokrotnie.
DH20931 został opracowany na Uniwersytecie Florydy w laboratorium doktora Sukwonga Honga. Hong, obecnie profesor Instytutu Nauki i Technologii Gwangju w Korei Południowej, stworzył DH20931 jako jeden z wielu kandydatów na leki testowanych pod kątem skuteczności w laboratorium Narayana.
– Nie podąża ona tylko jedną ścieżką, ale przechodzi przez wiele ścieżek. To hipoteza dwóch uderzeń — podkreślił Narayanan. – Te ścieżki są powszechne we wszystkich typach raka piersi i innych guzach litych, dlatego uważamy, że ten lek może być przydatny nie tylko w przypadku potrójnie ujemnego raka piersi, ale potencjalnie również w innych nowotworach – dodał naukowiec.
Chociaż wstępne wyniki są obiecujące, konieczne będą dodatkowe badania przedkliniczne i kliniczne, aby określić bezpieczeństwo i skuteczność DH20931 jako potencjalnego leku przeciwnowotworowego dla ludzi.
PAP

