Co wolno wojewodzie?
Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar poinformował, że nie ma jego zgody, by w wadowickim szpitalu powiatowym zamknięto oddział ginekologiczno-położniczy.
Dyrekcja Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wadowicach zapowiedziała, że planuje zawiesić od 1 lutego oddział ginekologiczno-położniczy – pisaliśmy o tym w tekście „Wadowicki szpital bez porodówki”. Na początku stycznia 2025 r. wysłała wniosek o zgodę na czasowe zaprzestanie działalności leczniczej.
Do sprawy odniósł się wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar.
– Nie ma zgody na to, by oddział ginekologiczno-położniczy w wadowickim szpitalu został zamknięty. Mieszkanki powiatu zasługują na to, by zapewnić im należytą opiekę w miejscowej porodówce – stwierdził.
Wojewoda małopolski poinformował 26 stycznia starostę wadowickiego Mirosława Sordyla o braku zgody na wniosek dyrekcji.
Klęczara nie przekonało uzasadnienie dyrekcji szpitala – ta wyjaśniła, że zawieszenie jest konieczne, bo rodzi się coraz mniej dzieci (w 2015 r. na świat przyszło w lecznicy około 1,5 tys. dzieci, a w 2025 r. – 566), a to powoduje kłopoty finansowe. W latach 2021–2025 skumulowana strata oddziałów ginekologiczno-położniczego i neonatologicznego wyniosła prawie 40 mln zł.
Przeczytaj także: „Niekonstytucyjne porody na SOR?”, „Zamknięte porodówki – gdzie i dlaczego?”, „Ile porodówek się skonsolidowało?”, „Gdzie znieczulają – lista najlepszych porodówek”, „Ciężarna ciąży”, „Nie ma noworodków” i „Porodówkowy pilotaż – pytania”.
Więcej o porodówkach po kliknięciu w poniższy baner.

