Wyślij
Udostępnij:
 
 
Archiwum prywatne

Kobayashi ocenia postęp w leczeniu udaru mózgu

Źródło: Menedżer Zdrowia/KL
Autor: Monika Stelmach |Data: 20.02.2020
 
 
- Postęp w leczeniu udarów mózgu w Polsce jest olbrzymi. Kiedy 20 lat temu zaczynałem pracę, mogliśmy zaproponować pacjentom jedynie leczenie na oddziale udarowym. Dziś na wszystkich pododdziałach udarowych stosujemy trombolizę dożylną, która jest bardzo dobrą metodą ratującą życie, a od roku w naszym kraju jest też refundowana trombektomia - mówi dr hab. n. med. Adam Kobayashi, prof. UTH, kierownik Klinicznego Oddziału Neurologii i Centrum Interwencyjnego Leczenia Udaru Mózgu Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu.
Co roku ok. 80 tys. Polaków doznaje udaru mózgu. Jak pan ocenia postęp w leczeniu tej choroby w Polsce?
- Postęp w leczeniu udarów mózgu na świecie, ale też w Polsce jest olbrzymi. Kiedy 20 lat temu zaczynałem pracę, mogliśmy zaproponować pacjentom jedynie leczenie na oddziale udarowym. Wtedy utworzenie miejsca, gdzie pracuje specjalistyczny zespół składający się z lekarza, odpowiednio wyszkolonych pielęgniarek i rehabilitantów, a do tego pacjent ma dostęp do pełnej diagnostyki, było świeżym spojrzeniem na tę chorobę, natomiast leczenie przeciwzakrzepowe pozostawało na bardzo podstawowym poziomie – lekarze mogli zalecić tylko kwas acetylosalicylowy. Dzisiaj jesteśmy w zupełnie innym miejscu, jeśli chodzi o leczenie udarów. W Polsce od ponad 15 lat na wszystkich pododdziałach udarowych stosujemy trombolizę dożylną, która jest bardzo dobrą metodą ratującą życie. Od roku w naszym kraju jest też refundowana trombektomia, która polega na usuwaniu skrzepliny za pomocą specjalnych stentów lub jej wysysaniu z użyciem cewników pod kontrolą RTG. Im wcześniej pacjent trafi do szpitala, tym lepiej. Dla trombolizy okno czasowe wynosi 4,5 godziny, dla trombektomii 6 godzin. Jeśli chory trafi do szpitala później, to również ma szansę na leczenie, ale efekt może być gorszy.

Jakie są czynniki ryzyka udaru mózgu i na ile możemy je modyfikować?
- Do najczęstszych czynników ryzyka należą choroby sercowo-naczyniowe: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, wysoki poziom cholesterolu, choroby serca, szczególnie migotanie przedsionków, które wielokrotnie zwiększa ryzyko udaru. Poza tym palenie tytoniu, nieprawidłowa dieta i otyłość, brak aktywności fizycznej, stres czy depresja. Wiemy też, że ryzyko udaru rośnie wraz z wiekiem. Jednocześnie z roku na rok obserwujemy zwiększenie odsetka udarów u osób młodych. W tej grupie częstym powodem choroby jest nadużywanie substancji psychoaktywnych oraz rozwarstwienie tętnic domózgowych w konsekwencji urazów, w tym urazów związanych z intensywnym uprawianiem sportu. Warto pamiętać, że część czynników ryzyka należy do grupy modyfikowalnych. Nie mamy wpływu na wiek, ale pacjenci mogą zapobiegać udarom poprzez odpowiednią dietę, aktywność fizyczną oraz leczenie nadciśnienia i chorób serca. Dla części pacjentów zmiana trybu życia okazuje się jednak bardzo trudna.

Jak ważne jest leczenie przeciwzakrzepowe w profilaktyce udaru mózgu?
- Z pewnością taką terapię powinna otrzymać większość pacjentów z migotaniem przedsionków. A coraz częściej pojawia się opinia, że [...].

Wywiad w całości opublikowano w „Menedżerze Zdrowia” numer 7-8/2019. Czasopismo można kupić na stronie: www.termedia.pl/mz/prenumerata.

Przeczytaj także: „Prof. Dudek o najnowszych wytycznych ESC oraz możliwości ich zastosowania w Polsce”.

Zachęcamy do polubienia profilu „Menedżera Zdrowia” na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2021 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe