Liczba ataków na placówki medyczne w strefach konfliktów zbrojnych gwałtownie się zwiększa
123RF
W ostatnich latach liczba ataków na placówki medyczne w strefach konfliktów zbrojnych osiąga dramatyczny poziom – alarmują Lekarze Bez Granic, międzynarodowa, niezależna medyczna organizacja humanitarna prowadząca działania w ponad 70 krajach na świecie. Jak podają, liczba ofiar śmiertelnych wśród personelu medycznego i pacjentów w 2025 r. wzrosła ponad dwukrotnie w stosunku do 2024 r.
Ustanowiony przez Organizację Narodów Zjednoczonych Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej przypada 19 sierpnia.
W przesłanej PAP informacji prasowej Lekarze bez Granic podkreślają, że w ostatnich latach liczba ataków na placówki medyczne w strefach konfliktów zbrojnych osiąga dramatyczny poziom. Jak informują, od 2016 r. do kwietnia 2026 r. odnotowano łącznie 255 ataków na transport medyczny, placówki medyczne, infrastrukturę oraz wyraźnie oznakowane pojazdy zespołów organizacji. Zaznaczają, że ponad jedna trzecia zdarzeń z tego okresu przypadła na lata 2024–2025, a wstępne dane z części 2026 r. wskazują, że trend nasilających się ataków może się utrzymać.
– Nasze zespoły informowały w ostatnich miesiącach o zagrożeniu personelu medycznego i atakach na placówki w Libanie, Ukrainie, Strefie Gazy czy Haiti, a tragiczna lista na tym się nie kończy. Mowa o miejscach, w których dostęp do opieki już jest ograniczony. Ataki na placówki i pracowników medycznych oznaczają, że ten dostęp jeszcze się pogarsza, a zdrowie i życie ludzi jest w większym niebezpieczeństwie – stwierdza cytowana w oświadczeniu dyrektor generalna Lekarzy bez Granic w Polsce Draginja Nadażdin.
Według organizacji liczba ofiar śmiertelnych wśród personelu medycznego i pacjentów w 2025 r. wzrosła ponad dwukrotnie w stosunku do 2024 r. Powołując się na dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), szefowa podaje, że w pierwszym półroczu 2026 r. doszło w sumie do 786 ataków na placówki medyczne lub personel medyczny, podczas gdy w całym 2025 r. WHO odnotowała ponad 1300 ataków na placówki medyczne, w których zginęło ponad 1900 osób.
Lekarze Bez Granic przypominają, że międzynarodowe prawo humanitarne, uregulowane w konwencjach genewskich, zapewnia szczególną ochronę personelowi i placówkom medycznym. Zaznaczają, że choć państwa i strony konfliktów zbrojnych muszą przestrzegać zasad chroniących opiekę zdrowotną, to w praktyce są one coraz częściej łamane.
– Mamy obecnie do czynienia z niebezpiecznym zjawiskiem – ataki na ochronę zdrowia podczas konfliktów stają się czymś normalnym, międzynarodowe prawo humanitarne jest traktowane instrumentalnie, a sprawcy nie są pociągani do odpowiedzialności – podkreśla Draginja Nadażdin, dodając, że według danych w konfliktach zbrojnych to państwa są odpowiedzialne za większość ataków.
W oświadczeniu Lekarze bez Granic wzywają państwa do wywiązywania się ze swoich zobowiązań prawnych.
– Organizacja apeluje także o wywieranie nacisku na strony konfliktu w celu przestrzegania norm oraz o prowadzenie szybkich, niezależnych i przejrzystych dochodzeń w sprawie ataków na osoby i obiekty chronione na mocy istniejącego prawa – zaznaczają.
Przeczytaj także: „Rosja celowo atakuje ukraińskie szpitale”.
