Wyślij
Udostępnij:
 
 
Marcin Czech o tym, dlaczego nie wprowadzono RTR
Autor: Krystian Lurka |Data: 12.03.2019
 
 
- Początkowo byłem zły, że prace związane z Innowacyjnym Trybem Rozwojowym są takie wolne. W pewnym momencie ambitnie, na gorąco, powiedziałem sobie "Ja to zrobię, wiem jak. Wezmę obiektywne kryteria, dam parametry, analizę wielokryterialną, stworzę algorytm i taki tryb powstanie". Później, już na chłodno, mówiłem "Chłopie, ty jesteś w Ministerstwie Zdrowia, ty masz zaangażować się w pracę nad tym, co zrobić, żeby było więcej pieniędzy na terapie, a nie kombinować, jak ma funkcjonować gospodarka" - mówi były wiceminister Marcin Czech w rozmowie z "Menedżerem Zdrowia".
Z czego jest pan zadowolony, co jest udało się podczas pracy w Ministerstwie Zdrowia?
- Pierwsza sprawa, udało mi się, wspólnie z zespołem, stworzyć ważny dla sektora ochrony zdrowia i pacjentów dokument, który, mam nadzieję, będzie ze mną kojarzony. Myślę o „Polityce Lekowej Państwa na lata 2018-2022”, czyli strategicznym dokumencie opracowanym przez grupę dobrze dobranych, kompetentnych i doświadczonych ekspertów. „Polityka Lekowa Państwa” określa priorytety działań dla rządu w zakresie gospodarowania lekami. Przypomnę, że został on przyjęty przez Radę Ministrów we wrześniu 2018 roku. Przez półtora roku udało się doprowadzić do wielu zmian legislacyjnych, w tym kilkakrotnej nowelizacji prawa farmaceutycznego oraz przygotowania pierwszej od okresu międzywojennego ustawy o zawodzie farmaceuty.

Druga sprawa, wzmocnienie kadrowe i kompetencyjne Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji. Miałem, mieliśmy pewne wyzwania w tym departamencie, z dyrektorem, niektórymi naczelnikami. Nieco inaczej wyobrażaliśmy sobie współpracę. Rozbieżności dotyczyły kultury organizacyjnej i zasad komunikacji. W okresie najbardziej kryzysowym w departamencie pozostał jeden farmaceuta i kilku prawników. Ostatecznie kadry zostały wzmocnione, kiedy odchodziłem, pracowało tam ponad 50 ludzi, w tym 22 urzędników odpowiedzialnych za samą refundację. Co najważniejsze, działali jak drużyna, dzielili te same wartości, byli pełni szacunku dla siebie i pacjentów, profesjonalni, zaangażowani, chętni do pracy i rozwoju. Korzystając z okazji, chciałbym tym wspaniałym ludziom podziękować!

A co z zadaniami, których nie udało się panu zrealizować, dokończyć?
- Po pierwsze, nie będę w stanie „przeprocedować” ustawy o zawodzie farmaceuty. Zostawiłem ją gotową ministrowi Szumowskiemu. Po drugie, nie dokończę pracy związanych z nowelizacją ustawy refundacyjnej. A ta jest gotowa w 85, 90 procentach.

Trzecim niezrealizowanym celem jest to, że w zasadzie prawie nic nie zrobiłem w zakresie refundacji wyrobów medycznych. „Nie posprzątałem” rynku wyrobów medycznych, nie uporządkowałem w zakresie legislacyjnym, ustawowym i organizacyjnym. Nie dałem rady, bo przez większość czasu pracowałem z jedną lub dwoma osobami, które odpowiadały za refundację wyrobów medycznych. Żałuję, bo Polska ma rezerwy, mogłaby dostarczać lepsze wyroby za mniejsze pieniądze większej liczbie pacjentów.

A RTR, zwany później ITR, czyli Innowacyjnym Trybem Rozwojowym? Pomysł wprowadzenia Refundacyjnego Trybu Rozwojowego pojawił się w 2015 roku. RTR miał stwarzać zachęty dla firm farmaceutycznych do inwestowania w Polsce między innymi w produkcję i rozwój badań nad nowymi terapiami. Do dzisiaj nie wprowadzono takiego wsparcia.
- Początkowo byłem zły, że prace związane z Innowacyjnym Trybem Rozwojowym postępują tak wolno. W pewnym momencie ambitnie, na gorąco, powiedziałem sobie: „Ja to zrobię, wiem jak. Wezmę obiektywne kryteria, dam parametry, analizę wielokryterialną, stworzę algorytm i taki tryb powstanie”. Później, już na chłodno, mówiłem „Chłopie, ty jesteś w Ministerstwie Zdrowia, ty masz zaangażować się w pracę na tym, co zrobić, żeby było więcej pieniędzy na terapie, a nie kombinować, jak ma funkcjonować gospodarka”. Gdybym pracowałbym w Ministerstwie Rozwoju czy Przedsiębiorczości i Technologii, owszem, mógłbym pracować nad ITR, w Ministerstwie Zdrowia co innego było w zakresie moich kompetencji. Zdecydowano, że ma się tym zajmować Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Z bólem serca, ze świadomością celów, jakie miałem do zrealizowania w moim byłym resorcie, wycofałem się z pracy nad RTR czy ITR w zakresie regulacji gospodarczych. Zostały zapisy w "Polityce Lekowej". Czy znajdą się w finalnej wersji ustawy, jaki ostateczny kształt będzie miało to rozwiązanie? Czas pokaże. Nie mam wątpliwości, że jest ono Polsce potrzebne [...].

Wywiad opublikowano w "Menedżerze Zdrowia" numer 1-2/2019. Czasopismo można zamówić na stronie: www.termedia.pl/mz/prenumerata.

Przeczytaj także: "Czech: Kiedy minister Szumowski obejrzał moje wyniki badań serca, powiedział: „Nie ma wyjścia. Muszę cię puścić”.

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe