Wyślij
Udostępnij:
 
 
Archiwum

Marcin Gortat – mierz wysoko

Źródło: Menedżer Zdrowia/Agnieszka Paculanka
Redaktor: Krystian Lurka |Data: 26.01.2022
 
 
Chociaż widząc Marcina Gortata w ciemnej uliczce, niejeden brałby nogi za pas, to wielkość jego serca jest proporcjonalna do wzrostu. Zdobył sławę i pieniądze, ale nie zapomniał o korzeniach. Niesie pomoc potrzebującym i daje nadzieję na lepszą przyszłość polskiej młodzieży. To właśnie działalność charytatywna sprawiła, że koszykarz został „Ambasadorem Zdrowia 2021” w konkursie „Sukces Roku”.
Marcin Gortat jest znany przede wszystkim fanom sportu, a młodszym z kampanii „Pij mleko! Będziesz wielki” czy „Bądź kumplem, nie dokuczaj”. To najsłynniejszy polski koszykarz, który brał udział w wielu międzynarodowych rozgrywkach. Był też jednym z zawodników NBA – najlepszej koszykarskiej ligi świata. Sukcesy zawodowe to jednak nie wszystko, co reprezentuje sobą sportowiec. Od lat wkłada wiele serca i środków w promowanie zdrowego stylu życia oraz prowadzi własną fundację, która umożliwia młodzieży – niezależnie od sytuacji życiowej i materialnej – spełnienie marzeń o rozwoju sportowym.

Jak zostaje się gwiazdą
Koszykarz urodził się w Łodzi 17 lutego 1984 r. jako syn boksera i medalisty olimpijskiego Janusza Gortata oraz reprezentantki Polski w siatkówce Alicji Gortat. Nie chciał iść w ślady rodziców. – Nie ciągnęło mnie ani do siatkówki, ani do boksu – mówił. Początkowo interesował się głównie lekkoatletyką oraz piłką nożną, którą trenował w podwarszawskim Pruszkowie, jednak te dyscypliny nie skradły jego serca. Chociaż sport towarzyszył mu od najmłodszych lat, to poważną karierę koszykarską rozpoczął dosyć późno, bo dopiero po 18. urodzinach. Większość sportowców treningi zaczyna o wiele wcześniej, co jeszcze lepiej świadczy o pracy, jaką Marcin Gortat włożył w osiągnięcie sukcesu. – Potrafiłem tylko biegać, skakać i walczyć o piłkę. Miałem problemy z kozłowaniem – wspomniał po latach. Szybko nadrobił zaległości, nauczył się gry i ciężko trenował, dzięki czemu dostał się do drugoligowej drużyny i został dostrzeżony przez selekcjonera. – To było dla mnie wielkie przeżycie. Mogłem zagrać z zawodnikami ogranymi w ekstraklasie, takimi jak Łukasz Koszarek czy Paweł Mróz, który uchodził wtedy za wielki talent – powiedział. Podczas międzynarodowych rozgrywek został doceniony przez kolejnego rekrutera.

Młody Gortat wyjechał do Niemiec, gdzie trenował koszykówkę pod czujnym okiem Saszy Obradovicia. Przez cztery lata grał w Rhein Energie Kolonia, gdzie zdobył między innymi mistrzostwo kraju, można go było zobaczyć również w meczach Euroligi. Podczas pobytu w Niemczech dostał życiową szansę. Spytany o to, co chce w życiu robić, odpowiedział: „Skończyć szkołę i grać w koszykówkę”. W odpowiedzi zaproponowano mu kontrakt, który zapewnił mu przyszłość.

Jak trafił do NBA? W 2005 r. wziął udział w drafcie NBA i został wybrany przez Phoenix Suns, jednak oddano go do Orlando Magic, gdzie zadebiutował na parkiecie dopiero w 2008 r. Marcin Gortat nie poddawał się i ciężko pracował. Został zmiennikiem Dwighta Howarda, jednego z najlepszych środkowych ligi.

– W NBA nigdy nie przestaną grać akcji pick’n’roll, a Marcin stawiał zasłony najlepiej w lidze. Nikt nie miał takich umiejętności pod tym względem. Ułatwiał grę zawodnikom obwodowym – powiedział trener koszykarski oraz ekspert, Mirosław Noculak.

Marcin Gortat był trzecim Polakiem w NBA, ale w 2009 r. jako pierwszy dostał się do finałowych rozgrywek. Mimo że drużyna naszego rodaka przegrała ostatni mecz, zrobiło się o nim głośno. Zdobył sławę i pieniądze, jednak nie spoczął na laurach. Wciąż ciężko trenował i rozgrywał mecze, a jeszcze tego samego roku założył fundację Mierz Wysoko. Chciał dać polskiej młodzieży taką samą szansę, jaką on niegdyś dostał.

Pomocna dłoń
„Jego celem była i jest pomoc innym młodym ludziom w realizacji własnych marzeń sportowych. W Polsce utalentowani sportowcy często stają przed problemem braku środków na rozwój własnego talentu i pasji.

Fundacja Marcina Gortata MG13 ma również na celu promocję zdrowia i zdrowego trybu życia. Realizuje go poprzez działania w zakresie upowszechniania kultury fizycznej i sportu wśród dzieci i młodzieży, a także poprzez pomoc na rzecz instytucji, takich jak szkoły, domy dziecka, ośrodki opieki czy inne fundacje” – czytamy na stronie fundacji. „Marcin doskonale rozumie, że pomocna dłoń życzliwych osób potrafi właściwie pokierować czyimś życiem i karierą zawodową. Gdyby w przeszłości nie spotkał na swojej drodze takich właśnie przychylnych mu ludzi, prawdopodobnie nigdy nie zostałby koszykarzem ani tym bardziej zawodnikiem NBA – najlepszej koszykarskiej ligi świata”.

Sam koszykarz przyznał: – Mam dług do spłacenia, bo ktoś kiedyś wyciągnął do mnie pomocną dłoń. W zakres działań fundacji wchodzą między innymi organizacja obozów i treningów szkoleniowych, fundowanie stypendiów dla osób w trudnej sytuacji życiowej, wybitnie uzdolnionych, organizacja klas sportowych oraz wyposażanie szkół w sprzęt sportowy.

Gortat Camp i nie tylko
W 2015 r. co miesiąc oddawał ze swojej pensji okrągłą sumę. – Za każdy blok w spotkaniu będę przeznaczał 200 dolarów na cel dobroczynny. Miesięcznie powinno uzbierać się z tego parę tysięcy, które przez klub będą przekazywane różnym wskazanym przeze mnie fundacjom. Pomożemy tym, którzy najbardziej potrzebują wsparcia – powiedział.

To nie była jedyna akcja dobroczynna związana z koszykówką, z której środki zostały przekazane na szczytne cele. Co roku na zakończenie Gortat Camp organizowana jest huczna impreza. Marcin Gortat zaprasza na mecz gwiazdy mediów i sportu. W 2015 r. jego drużyna zmierzyła się z reprezentacją Wojska Polskiego, aby uzbierać pieniądze między innymi na wyjazdy wakacyjne dla dzieci poległych żołnierzy.

– W takim meczu gram już drugi raz, ale moje umiejętności koszykarskie wciąż są między podstawówką a szkołą średnią. Ważniejsze jednak jest to, że Marcin potrafi zjednoczyć wszystkich ponad podziałami w szczytnym celu – powiedział wtedy PAP Jerzy Dudek. Tego samego roku w zajęciach koszykarza wzięło udział ponad 600 dzieci w wieku od 9 do 13 lat oraz 200 dzieci z niepełnosprawnością.

Od lat Marcin Gortat wspiera także Stowarzyszenie Łódzkie Hospicjum dla Dzieci – Łupkowa. Ośrodek zapewnia opiekę paliatywną dla dzieci, wypożyczanie do domów respiratorów, opiekę stacjonarną oraz wsparcie psychologiczne dla rodzin pogrążonych w żałobie. „Jesteśmy stowarzyszeniem ludzi, którym nie jest obojętny los cierpiących dzieci. Opiekujemy się nieuleczalnie chorymi dziećmi. Zapewniamy opiekę lekarską, pielęgniarską, rehabilitacyjną, socjalną, pedagogiczną, psychologiczną i duchową oraz sprzęt do oddychania” – czytamy na stronie stowarzyszenia. Koszykarz wsparł organizację oraz zachęcał do tego swoich fanów. Oprócz tego w 2019 r. zjawił się w ośrodku, aby osobiście poznać bohaterów i bohaterki tego miejsca: młode, niesamowicie dzielne osoby oraz niezwykły personel medyczny. „To był dzień uczący pokory. Udało mi się odwiedzić Łódzkie Hospicjum dla Dzieci – Łupkowa, gdzie naprawdę można zrozumieć, co znaczy poświęcenie! Poznałem prawdziwych bohaterów (matki i synów… pielęgniarki i lekarzy), którzy stoją ramię w ramię z ludźmi potrzebującymi ich pomocy! Przez 24 godziny na dobę… 7 dni w tygodniu… 365 dni w roku modlą się o cud. Najsmutniejsze jest to, że wszystkie pieniądze na świecie nawet im nie mogą pomóc. Dziękuję wszystkim ludziom z Hospicjum za zorganizowanie tego spotkania. Wiele się nauczyłem. Modlę się za was i waszych pacjentów” – napisał poruszony po spotkaniu.

Gdy kończy się kariera
W 2020 r. Marcin Gortat zakończył swoją karierę sportową. W latach 2018–2019 występował z drużyną Los Angeles Clippers, po czym jego kontrakt został wykupiony i nastąpił rok przerwy w rozgrywaniu meczy.

– Za sukces uważam to, że z dość niszowej dyscypliny, jaką była koszykówka w Polsce, trafiłem do NBA i mogłem zbudować swoją pozycję na parkietach i poza nimi. Na sukces złożyło się wiele rzeczy i osób, które spotkałem na swojej drodze. Dziś jestem rozpoznawalny w kraju przez trzy czwarte Polaków, za co dziękuję im z pokorą – wyznał. Ogłosił również, że od tej pory całkowicie skoncentruje się na działaniach pomocowych: – Dziękuję wszystkim kibicom za to, że mnie wspierali. Teraz skoncentruję się głównie na pracy charytatywnej.

Źródła:
– https://sport.interia.pl/aktualnosci-sportowe/news-droga-marcina-gortata-do-nba,nId,525954,
– https://sport.tvp.pl/46693355/marcin-gortat-zakonczyl-kariere-kim-byl-gdzie-gral-gortat-w-reprezentacji-polski-13-sezonow-w-nba,
– http://fundacja.mg13.com.pl/fundacja-marcina-gortata-mg13/o-fundacji,
– https://www.rdc.pl/informacje/marcin-gortat-konczy-kariere-nie-dostane-oczekiwanej-oferty,
– https://www.rp.pl/koszykowka/art10306501-marcin-gortat-gral-charytatywnie-dla-zolnierzy-poleglych-na-misjach,
– https://www.przegladsportowy.pl/koszykowka/nba/marcin-gortat-zaplaci-za-kazda-zbiorke-na-cele-charytatywne/75tzfh4,
– https://sport.se.pl/koszykowka/piekny-gest-marcina-gortata-wazne-slowa-koszykarza-po-wizycie-w-hospicjum-dla-dzieci-aa-2Yy8-R1Yi-qsnx.html.


Przeczytaj także: „Kłopoty przekuwać w sukces”.

Więcej o konkursie na stronie internetowej: www.termedia.pl/Konferencja-Sukces-Roku-2021.

 
© 2022 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.