Narkoeuropa
Kokaina tanieje, fentanyl zbiera śmiertelne żniwo w kolejnych krajach, a e-papierosy bywają nasączane toksyczną chemią. Współczesny europejski czarny rynek stał się tak nieprzewidywalny, że użytkownicy rzadko kiedy wiedzą, co właściwie zażywają – aż do pierwszego przedawkowania.
W Europie dostępność większości powszechnie używanych środków odurzających utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Na rynku debiutują jednak kolejne związki chemiczne o potężnej sile działania, które niosą ze sobą ryzyko dramatycznych szkód dla zdrowia. Wiedza na ich temat – zarówno wśród samych użytkowników, jak i środowisk naukowych – wciąż jest znikoma. Sytuację dodatkowo komplikuje zjawisko politoksykomanii, czyli naprzemiennego lub jednoczesnego przyjmowania różnych substancji psychoaktywnych.
Szczegółowe dane na ten temat znajdują się w „Europejskim raporcie narkotykowym 2026: Tendencje i osiągnięcia” opublikowanym przez Agencję Unii Europejskiej do spraw Narkotyków (The European Union Drugs Agency – EUDA).
Współczesna produkcja, dystrybucja oraz mechanizmy uzależnienia stały się niezwykle skomplikowane. Z tego powodu unijna instytucja nie ogranicza się wyłącznie do obserwacji rynku, lecz aktywnie wspiera rządy w projektowaniu krajowych strategii profilaktyki i walki z przestępczością. Przykładem takich kroków była pomoc w opanowaniu kryzysu związanego z fentanylami w Bułgarii, gdzie w latach 2024–2025 z powodu przedawkowania tych syntetycznych opioidów zmarło ponad 100 osób.
– W tym momencie nie tylko monitorujemy sytuację, ale też przewidujemy zagrożenia, ostrzegamy przed nimi, na bieżąco reagujemy i stale gromadzimy specjalistyczną wiedzę – wyjaśnia Joanna de Morais, analityczka Agencji Unii Europejskiej do spraw Narkotyków, przypominając, że instytucja ta między innymi:
- przeprowadza regularną ocenę ryzyka dla zdrowia i bezpieczeństwa obywateli,
- wdraża nowoczesny, ogólnoeuropejski system szybkiego powiadamiania o zagrożeniach,
- tworzy zintegrowaną sieć laboratoriów toksykologicznych oraz kryminalistycznych,
- monitoruje obrót prekursorami – czyli legalnymi chemikaliami niezbędnymi do produkcji leków, które przestępcy próbują przetwarzać na narkotyki (np. efedrynę wykorzystywaną do syntezy metamfetaminy czy bezwodnik octowy służący do produkcji heroiny).
Wyzwanie dla zdrowia publicznego
Poważnym wyzwaniem dla bezpieczeństwa zdrowotnego stało się fałszowanie tradycyjnych medykamentów, zacieranie granic między nielegalnymi rynkami oraz masowy napływ nowych substancji syntetycznych. Chodzi między innymi o silnie uzależniające opioidy, a także syntetyczne i półsyntetyczne kannabinoidy, które są dodawane do płynów do e-papierosów lub którymi nasącza się naturalny susz konopny. Nadążanie za tak dynamicznymi zmianami na rynku umożliwia System Szybkiego Ostrzegania (Early Warning System – EWS).
– Dzięki zebranym danym wiemy, że w ubiegłym roku na europejskim rynku zidentyfikowano 50 substancji, których nigdy wcześniej u nas nie notowano. To oznacza średnio 1 nowy środek tygodniowo. Łącznie w ramach systemu monitorujemy już ponad 1050 różnych substancji psychoaktywnych – wylicza Joanna de Morais.
Eksperci ostrzegają, że obecność silnie działających domieszek w proszkach, mieszankach czy tabletkach drastycznie zwiększa ryzyko śmiertelnych zatruć. Użytkownicy często sięgają po nie zupełnie nieświadomie, nie znając rzeczywistego składu chemicznego kupowanego produktu.
Nowe narkotyki: rynek zdominowany przez katynony
W 2024 r. służby celne i policyjne w krajach UE zabezpieczyły rekordową ilość nowych substancji psychoaktywnych (NSP) – łącznie aż 55 t. Lwią część tego tonażu stanowiły syntetyczne katynony (44 t) oraz półsyntetyczne kannabinoidy, w tym HHC (3,2 t).
– W niektórych częściach Europy, ze szczególnym uwzględnieniem Polski, syntetyczne katynony ugruntowały swoją pozycję na rynku jako znacznie tańsza alternatywa dla klasycznych stymulantów, takich jak amfetamina, metamfetamina czy kokaina. Obserwujemy stały wzrost ich podaży, który jest napędzany zarówno masowym importem z Indii, jak i prężnie działającą produkcją lokalną – tłumaczy Joanna de Morais.
Analitycy zwracają uwagę na niepokojący wzrost nielegalnej produkcji substancji Alfa-PVP (alfa-pirolidynopentiofenon, znanej potocznie jako „flakka” lub „zombie”), która charakteryzuje się znacznie większą toksycznością i silniejszym działaniem pobudzającym niż popularny dotychczas mefedron.
Katynony, nazywane dawniej „solami do kąpieli”, to silne stymulanty wpływające bezpośrednio na ośrodkowy układ nerwowy. Wywołują gwałtowny wyrzut dopaminy i noradrenaliny, co skutkuje euforią, iluzorycznym poczuciem wzrostu energii oraz przejściową poprawą koncentracji. Niestety, badania naukowe jednoznacznie potwierdzają, że ich zażywanie drastycznie zwiększa ryzyko wystąpienia głębokich zaburzeń psychicznych.
Regularne przyjmowanie syntetycznych katynonów jest bezpośrednio powiązane z nasileniem ciężkich objawów depresyjnych oraz stanów lękowych u użytkowników. Ponadto, specjaliści z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie w swoich pracach nad identyfikacją metabolitów tych związków podkreślają, jak trudne i skomplikowane diagnostycznie jest wykrywanie stale mutujących pochodnych w płynach ustrojowych pacjentów po zatruciu.
Ewolucja rynku konopnego i zagrożenie e-papierosami
Niezmiennie najpopularniejszymi nielegalnymi substancjami w Europie pozostają przetwory konopi indyjskich – głównie susz (o średnim stężeniu THC wynoszącym 12 proc.) oraz żywica (marihuana i haszysz o średnim stężeniu 24,6 proc.). W ciągu ostatnich 12 miesięcy po te produkty sięgnęło ponad 15 proc. (ok. 15 mln) młodych Europejczyków w wieku 15–34 lat.
Równolegle rozwija się sektor produktów do waporyzacji zawierających półsyntetyczne i syntetyczne kannabinoidy. Problem ten jest szczególnie widoczny w Czechach i na Słowacji, gdzie wyroby te bywają łatwo dostępne między innymi w ogólnodostępnych automatach sprzedażowych.
– W co najmniej 18 państwach członkowskich UE służby przechwyciły kartridże i płyny do e-papierosów nasączone syntetycznymi kannabinoidami. To substancje o nieprzewidywalnej sile rażenia. Ich użytkownicy najczęściej są przekonani, że wapują zwykłe, naturalne CBD lub THC – ostrzega Joanna de Morais.
Dodatkowym wyzwaniem jest rosnący przemyt przetworów konopnych z Ameryki Północnej (Kanady i Stanów Zjednoczonych), gdzie nadprodukcja i niska cena wymusiły poszukiwanie nowych odbiorców. Sprowadzane stamtąd wyroby często nie spełniają żadnych norm bezpieczeństwa – w listopadzie dwa tysiące dwudziestego piątego roku unijne instytucje wydały oficjalne ostrzeżenie przed partiami marihuany z Ameryki skażonymi niebezpiecznymi pestycydami.
Kokaina, metamfetamina i ketamina
Rynek kokainy przeżywa bezprecedensowy wzrost: jej cena detaliczna na ulicach spada, podczas gdy czystość chemiczna oferowanego proszku stale rośnie. Wyraźnym problemem w europejskich metropoliach staje się crack (kokaina do palenia), który uderza przede wszystkim w grupy najbardziej wykluczone społecznie.
W przypadku metamfetaminy statystyki konfiskat w Unii Europejskiej potroiły się w ciągu ostatnich lat. Analizy próbek wód ściekowych potwierdzają tę tendencję – w niemal połowie badanych miast (trzydzieści siedem z osiemdziesięciu objętych monitoringiem) odnotowano wyraźny wzrost stężenia metabolitów tego silnego stymulantu.
Z kolei rekreacyjne używanie ketaminy (leku znieczulającego sprowadzanego nielegalnie głównie z Indii) niesie za sobą poważne, nieodwracalne powikłania urologiczne, w tym ciężkie uszkodzenia pęcherza moczowego. Na czarnym rynku regularnie pojawiają się też nieprzebadane pochodne benzodiazepin, sprzedawane jako rzekomo „bezpieczne i legalne” zamienniki leków uspokajających. Przed niekontrolowanym przyjmowaniem tych specyfików stanowczo przestrzegają lekarze.
Benzodiazepiny to syntetyczne związki przeznaczone wyłącznie do objawowego, krótkotrwałego leczenia stanów lękowych, bezsenności oraz niektórych zaburzeń neurologicznych. Należy przyjmować je ściśle według wskazań lekarskich, w najmniejszych skutecznych dawkach i przez minimalny czas – maksymalnie do czterech tygodni przy stanach lękowych i do dwóch tygodni przy bezsenności. Samowolne przedłużanie kuracji prowadzi do silnego uzależnienia fizycznego i psychicznego.
Heroina i kryzys nowych opioidów
Heroina wciąż dominuje jako najczęściej zażywany nielegalny opioid na Starym Kontynencie. Mimo restrykcyjnego zakazu uprawy maku i produkcji opium wprowadzonego przez talibów w Afganistanie, tamtejsi producenci priorytetowo traktują rynek europejski, kierując do niego towar najwyższej jakości, podczas gdy gorsze partie trafiają w inne rejony świata. Odnotowuje się również zwiększony przemyt z Pakistanu oraz Mjanmy.
Największe obawy budzi jednak ekspansja nowych, niezwykle toksycznych opioidów syntetycznych. Miejsce pochodnych fentanylu i nitazenów (takich jak metonitazen czy protonitazen) zaczynają obecnie zajmować substancje z grupy orfin (między innymi cychlorfina i spirochlorfina). Komisja Europejska ma w najbliższym czasie zdecydować o objęciu tych związków bezwzględnym zakazem na terenie EU.
Według oficjalnych danych statystycznych dotyczących problemu opioidowego w Unii Europejskiej, roczna liczba zgonów spowodowanych przedawkowaniem narkotyków wynosi siedem i sześć dziesiątych tysiąca osób. Z tej tragicznej liczby to właśnie opioidy odpowiadają za około siedemdziesiąt procent wszystkich śmiertelnych przedawkowań na Starym Kontynencie. Jednocześnie osoby zmagające się z uzależnieniem od tej grupy substancji stanowią dwadzieścia dwa procent wszystkich pacjentów, którzy decydują się na rozpoczęcie specjalistycznego leczenia odwykowego.
Przestępcza elastyczność i bezpieczeństwo granic
Współczesne kartele i grupy przestępcze wykazują się ogromną elastycznością. Choć głównymi bramami wjazdowymi dla transportów pozostają wielkie porty morskie, przemytnicy błyskawicznie modyfikują szlaki i metody maskowania ładunków. Coraz częściej wykorzystują mniejsze jednostki pływające do przeładunku towaru na pełnym morzu.
Procederowi temu towarzyszy eskalacja brutalnej przemocy – porachunków, pobić, zastraszeń i zabójstw. Co szczególnie niepokojące, kartele bezwzględnie rekrutują do swoich działań nieletnich oraz młode osoby z ubogich, zmarginalizowanych środowisk.
– Te zjawiska są niezwykle trudne do monitorowania i kontroli. Pokazują one wyraźnie, że kwestia narkotyków dawno przestała być wyłącznie problemem zdrowia publicznego. Dziś to przede wszystkim fundamentalne wyzwanie dla bezpieczeństwa wewnętrznego całej Europy – podsumowuje Joanna de Morais.
Agencja Unii Europejskiej do spraw Narkotyków (EUDA) rozpoczęła swoją działalność na nowych, rozszerzonych uprawnieniach, zastępując dotychczasowe Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA), utworzone w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym trzecim roku. W Polsce oficjalnym punktem kontaktowym agencji w ramach europejskiej sieci informacji o narkotykach Reitox jest Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Przeczytaj także: „Nastolatki pod wpływem”.

