Program naprawczy po częstochowsku
123RF
Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie – jednej z największych placówek medycznych w województwie śląskim – przygotowała wymagany przepisami program naprawczy. Dokument trafił do analizy śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia oraz wojewody.
Zgodnie z polskim prawem opracowanie takiego planu jest obowiązkowe dla samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, u których odnotowano stratę netto, a jej wartość bezwzględna przekracza 1 proc. sumy przychodów netto. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, częstochowska placówka wywiązała się z tego obowiązku przed czasem, składając dokument na dwa dni przed wyznaczonym na 15 sierpnia terminem.
Wojewoda i pracownicy Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ mają dwa tygodnie na zapoznanie się z materiałem oraz ewentualne zgłoszenie zastrzeżeń lub propozycji zmian. Po wypracowaniu ostatecznego kształtu programu z udziałem kierownictwa szpitala trafi on do organu tworzącego – urzędu marszałkowskiego. Instytucja ta ma około miesiąca na oficjalne przyjęcie planu. Cała procedura może potrwać do początku października, kiedy to dokument ma szansę wejść w życie.
Jak bardzo jest źle?
Placówka ta znajduje się w najtrudniejszej sytuacji spośród podmiotów podległych samorządowi województwa śląskiego. Głównym problemem częstochowskiej lecznicy są koszty bieżącej działalności, które stanowią aż 114 proc. osiąganych przychodów. Największe obciążenie generują wynagrodzenia pracowników, pochłaniające 77 proc. wpływów.
Sytuację dodatkowo pogarszają egzekucje komornicze – miesięcznie na poczet długów zajmowanych jest ok. 13 mln zł (co stanowi 26 proc. przychodów szpitala). Kolejnym poważnym obciążeniem są koszty obsługi zadłużenia, które w minionym roku wyniosły 43 mln zł (średnio 121 tys. zł dziennie). Doszło wręcz do sytuacji, w której komornik zajął konto zawierające środki unijne przeznaczone na inwestycje, co jest niezgodne z prawem. Pieniądze udało się odblokować dzięki interwencji marszałka województwa Wojciecha Saługi, a szpital złożył oficjalną skargę na działania organu egzekucyjnego.
Co w planie?
„Gazeta Wyborcza” poinformowała, że strategia naprawcza zakłada głęboką restrukturyzację wewnętrzną. Ponieważ obecny szpital powstał z połączenia trzech niezależnych jednostek, kluczowym krokiem ma być scalenie powielających się oddziałów. Proces ten może zostać wsparty środkami finansowymi z Ministerstwa Zdrowia.
Ponadto kierownictwo nie wyklucza powierzenia części zadań (np. usług sprzątania) wyspecjalizowanym podmiotom zewnętrznym, jeśli takie rozwiązanie przyniesie korzyści organizacyjne i ekonomiczne.
Przeczytaj także: „Lista lekarskich płac”, „Problemem jest brak górnego limitu wynagrodzeń lekarskich” i „Lekarze zarabiają 30–40 tys. zł i chcą więcej. Czy publiczną ochronę zdrowia na to stać?”.

