123rf

Przepisy prawa hamują szczepienie przeciwko grypie w aptekach

Wyślij:
Udostępnij:
Redaktor: Marzena Sygut-Mirek
|
Źródło: PAP/Zbigniew Wojtasiński
Poziom zaszczepienia w aptekach powinien być znacznie wyższy, ale nie pozwalają na to obecne przepisy.
Eksperci obawiają się, że w sezonie grypowym 2022/2023 może być znacznie więcej zachorowań z powodu grypy sezonowej niż w latach poprzednich. Według pisma medycznego „Lancet” po pandemii COVID-19 podatność światowej populacji na zakażenia grypą sezonową zwiększyła się o 60 proc. Skutkiem tego może być nawet kilkukrotny wzrost zachorowań.

Ważne jest, by przeciwko grypie zaszczepiło się jak najwięcej osób. Według prezesa Śląskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej Mikołaja Konstantego ważną w tym rolę mogą odegrać apteki. Z tym jednak jest kłopot, gdyż pacjent nie może skorzystać z refundacji na szczepionkę bez wcześniejszego otrzymania recepty od lekarza. Konieczna jest zatem wizyta lekarska, a to blokuje drogę do szybkiej i wygodnej formy szczepienia w aptece.

Szczepionek nie brakuje, ale jest problem z systemem
Z danych Centrum e-Zdrowia wynika, że od początku sezonu 2022/2023 do końca pierwszego tygodnia października tylko 42 906 szczepień przeciw grypie wykonano w aptekach. Farmaceuci mają możliwość kwalifikowania i szczepienia pacjentów, lecz nie mogą wystawiać recept, aby wydać szczepionkę. Niektóre osoby w tej sytuacji rezygnują ze szczepienia.

– W tym sezonie jak na razie nie mamy problemu z dostępnością szczepionek. Mamy natomiast problem systemowy. Poziom zaszczepienia w aptekach powinien być znacznie wyższy, niestety nie pozwalają na to obecne przepisy. Farmaceuci udowodnili, że są doskonałą grupą usprawniającą szczepienia, np. przeciwko COVID-19. Mogliby wykonywać również znacznie więcej szczepień przeciw grypie – i to jednoczasowo ze szczepieniami na koronawirusa – gdyby tylko w pełni umożliwić pacjentom skorzystanie ze ścieżki szczepienia w aptekach – twierdzi Mikołaj Konstanty.

Zwraca on uwagę, że w 2021 r. poziom wyszczepialności w Polsce lekko się podniósł, głównie ze względu na szeroki i prosty dostęp do szczepień przeciw grypie. – Dziś znów cofamy się o krok i w pełni nie wykorzystujemy potencjału farmaceutów. Niestety, wiele prognoz wskazuje na to, że zima w gabinetach lekarskich może zakończyć się dużymi kolejkami. Konieczne są natychmiastowe działania zmierzające do skracania ścieżki pacjenta do szczepień – podkreśla prezes Śląskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

Na poziom wyszczepienia wpływają ułatwienia systemowe
Przykładem kraju, który stopniowo wprowadza takie rozwiązania, jest Wielka Brytania. Poza lekarzami szczepić mogą tam również wykwalifikowani do tego farmaceuci czy pielęgniarki szkolne. W Wielkiej Brytanii w aptece do szczepienia nie jest też wymagana recepta. Poprzez ułatwienie dostępu pacjentom do usługi liczba szczepień przeciw grypie wykonywanych w aptekach zwiększyła się na Wyspach z ok. 600 tys. w sezonie 2015/2016 aż do 4,8 mln w sezonie szczepień 2021/2022.

Wyniki te przekładają się również na wysoki procent wyszczepialności wśród seniorów, najbardziej narażonych na ciężki przebieg choroby oraz powikłania pogrypowe. W Wielkiej Brytanii zaszczepiło się aż 82,3 proc. osób w wieku co najmniej 65 lat, podczas gdy w Polsce grupa ta była zaszczepiona na poziomie zaledwie 22,6 proc.

– To my – farmaceuci, którzy szczepią w Wielkiej Brytanii wszystkie osoby pełnoletnie, lekarze rodzinni oraz pielęgniarki – jesteśmy odpowiedzialni za szczepienie pacjentów. Musimy być dla nich przykładem. Staramy się ich edukować naprawdę dobrze, aby móc ich potem zaszczepić. Mamy szczepionki przygotowane w naszych aptekach i gabinetach. Jesteśmy gotowi do szczepień – podkreśla prof. George Kassianos, kierownik ds. szczepień w Royal College of General Practitioners.

Sezon grypowy jeszcze przed nami
W Polsce najwięcej zachorowań na grypę jest zwykle w okresie od stycznia do marca.

– Od listopada do stycznia możemy jeszcze zachęcać Polaków do szczepień i podnieść poziom kwalifikacji i wykonywania szczepień. W lutym będzie już jednak na to za późno. Będziemy prawdopodobnie tak samo oblężeni jak gabinety lekarskie wydające recepty pacjentom chorym na grypę bądź COVID – ostrzega Mikołaj Konstanty, dodając, że „Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało pracę nad zmianami w przepisach”. – Planowane jest również wprowadzenie zasady, w której kwalifikacja i zaszczepienie będą podstawą do refundacji wydanej w tym celu szczepionki zgodnie z odpłatnością określoną w obwieszczeniu refundacyjnym. Na razie nie ma jednak żadnych konkretnych decyzji – mówi ekspert.

 
© 2023 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.