123RF

Respiratorów jest więcej niż kadr

Udostępnij:
Dyrektorzy szpitali i anestezjolodzy uspokajają, mówią, że sprzętu jest pod dostatkiem. Problem jest inny – brakuje wykwalifikowanego personelu.
– Nawet gdyby liczba chorych w województwie miała się zwiększyć dziesięciokrotnie, to respiratorów nie zabraknie – mówi dr hab. Mariusz Piechota, anestezjolog z województwa łódzkiego, w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”, a doktor Konstanty Szułdrzyński, prezes Towarzystwa Wspierania Intensywnej Terapii, szacuje, że może brakować od 30 do 50 proc. kadry potrafiącej obsłużyć respiratory. Najbardziej brakuje pielęgniarek anestezjologicznych.

– To praca bardzo trudna, psychicznie i fizycznie. Trzeba cały czas nosić kombinezon, stosować środki ochrony osobistej. Ale i tak jest ryzyko zakażenia. Nie dość tego, pacjenci umierają – wylicza dr Szułdrzyński.

„Dziennik Gazeta Prawna” przypomina, że brak kadry był jednym z głównych problemów we Włoszech podczas apogeum zachorowań i cytuje ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który mówił, że w niektórych krajach w trakcie piku epidemii do obsługi sprzętu angażowano lekarzy internistów, chirurgów i ratowników. To sytuacja wyjątkowa, ale zawsze jest jakimś wyjściem.

Przeczytaj także: „Prof. Gielerak o tym, jak radzić sobie z pandemią”, „Ministerstwo stawia dyrektorów w trudnej sytuacji”.

Zachęcamy do polubienia profilu „Menedżera Zdrowia” na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2024 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.