Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Autor: Maria Krzos

Rząd szuka pieniędzy na zdrowie. Oto trzy potencjalne źródła

123RF

Czterokrotny wzrost opłaty od tzw. małpek i przeniesienie całości wpływów do Narodowego Funduszu Zdrowia, większy niż zakładano wzrost akcyzy na alkohol oraz podniesienie opłaty cukrowej. Takie pomysły na zwiększenie środków na ochronę zdrowia ma rząd.

  • Dziura w budżecie NFZ po raz kolejny skłania rząd do szukania dodatkowych środków finansowych na ochronę zdrowia 
  • Wracają pomysły, których nie udało się zrealizować w ubiegłym roku z powodu weta prezydenta Karola Nawrockiego 
  • W planach jest podniesienie akcyzy na alkohol, opłaty od tzw. małpek oraz opłaty cukrowej 
  • W przypadku opłaty od „małpek” – wszystkie wpływy z tego tytułu mogą trafić do NFZ. Realizacja tego planu może wywołać opór samorządów 
  • Rząd argumentuje, że wyższe opłaty mają docelowo zniechęcać do spożycia alkoholu i cukru

W ostatnich dniach w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pojawiły się wpisy dotyczące trzech projektach ustaw, które rząd chce przyjąć do końca tego roku. W przypadku każdego z nich Ministerstwo Finansów i Gospodarki oraz współpracujące z nim Ministerstwo Zdrowia komunikują wprost, że pieniądze mają trafić do NFZ. Rząd próbował wprowadzić podobne zmiany już pod koniec 2025 r. Wtedy zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Wzrost opłaty od „małpek” z 25 zł do 100 zł

Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia dochodów Narodowemu Funduszowi Zdrowia zakłada podniesienie stawki opłaty za napoje alkoholowe w opakowaniach jednostkowych o ilości nominalnej napoju nieprzekraczającej 300 ml (oficjalnie nazywanej opłatą ALK, potocznie – opłatą od „małpek”).

Obowiązek uiszczania tej opłaty ciąży na hurtownikach (mówiąc precyzyjnie – na przedsiębiorcach prowadzących hurtową sprzedaż napojów alkoholowych, którzy zaopatrują przedsiębiorców posiadających zezwolenie na sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, w napoje alkoholowe w opakowaniach jednostkowych o ilości nominalnej napoju nieprzekraczającej 300 ml).

Aktualna wysokość opłaty od „małpek” wynosi 25 zł za każdy pełny litr 100 proc. alkoholu. Ministerstwo Finansów i Gospodarki chce, by 2027 r. opłata była czterokrotnie wyższa i wynosiła 100 zł za każdy pełny litr 100 proc. alkoholu w opakowaniach jednostkowych, o ilości nominalnej napoju nieprzekraczającej 300 ml.

Wpływy z „małpek” w całości dla NFZ

Na tym jednak nie koniec zmian. Resort finansów we współpracy z Ministerstwem Zdrowia chce wprowadzić zmianę, która raczej nie spodoba się samorządom.

Obecnie wpływy z opłaty ALK w 50 proc. trafiają do NFZ, w 50 proc. do gmin, na terenie których znajdują się punkty sprzedaży alkoholu. Nowa ustawa ma to zmienić. – Projektowana zmiana zakłada, że wpływy z opłaty ALK będą w 100 proc. stanowić dochód budżetu NFZ. Zmiana ta jest podyktowana rosnącymi wydatkami funduszu związanymi z ochroną zdrowia, w tym świadczeniem usług medycznych osobom uzależnionym. Ma również na celu racjonalizację wydatkowania środków publicznych – informują MFiG i MZ.

Przesunięcie całości środków z opłaty od „małpek” do NFZ rząd uzasadnia m.in. tym, że część, która aktualnie trafia do samorządów, nie jest przez nie wydawana z zgodnie z przeznaczeniem, tj. na prowadzenie działań związanych z profilaktyką i rozwiązywaniem problemów alkoholowych oraz integracji społecznej osób uzależnionych od alkoholu.

– Zdarzają się jednak przypadki, że środki te zwiększały nadwyżkę budżetową bądź pomniejszały deficyt budżetowy jednostki, a nawet były wydatkowane na cele niewskazane w ustawie – czytamy.

Okazuje się też, że niektóre gminy wydawały te pieniądze na organizację festynów i imprez sportowo-rekreacyjnych, a nawet zajęcia taneczne dla seniorów czy zakup koszy na śmieci i ich montaż.

– W przypadku tych wydatków brak jest jednoznacznego ich powiązania z realizowaniem polityki antyalkoholowej – czytamy w informacji MFiG i MZ.

Oba resorty podają również, że w 2025 r. NFZ na leczenie uzależnień od alkoholu (opieka psychiatryczna i leczenie uzależnień) przeznaczył 1,073 mld zł, co stanowi kwotę blisko czterokrotnie większą od otrzymywanych przez NFZ przychodów z opłaty ALK (opłaty od „małpek”). Jednocześnie nakłady te w 2025 r. zwiększyły się w stosunku do 2024 r. o 9,82 proc.

Zmiany w Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych

Zmiana w wysokości opłat od „małpek” pociągnie za sobą również zmianę w przepisach dotyczących finansowania Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych. Obecnie NFZ przekazuje na rachunek funduszu kwotę w wysokości nie wyższej niż 8 proc. środków uzyskiwanych przez fundusz w poprzednim roku kalendarzowym z tytułu opłaty ALK.

W sytuacji, w której do wpływy NFZ z tytułu opłaty ALK zwiększą się, rząd proponuje obniżenie wskaźnika procentowego z 8 proc. do 2 proc. Zdaniem rządu tyle wystarczy, by wysokości środków przekazywanych przez NFZ na rachunek Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych co najmniej na poziomie obecnym.

Podniesienie opłaty cukrowej

Rząd chce zrobić również drugie podejście do przyjęcia zmian w ustawie o zdrowiu publicznym, których celem jest podniesienie opłaty cukrowej. 96,5 proc. wpływów z tej opłaty rafia bezpośrednio do NFZ. Fundusz powinien przeznaczać te środki na działania edukacyjne i profilaktyczne, a także na finansowanie świadczeń zdrowotnych związanych z leczeniem skutków nadwagi i otyłości.

Podniesienie opłaty cukrowej rząd uzasadnia m.in. ogromnymi kosztami leczenia chorób związanych z nadwagą i otyłością. – Według szacunków Ministerstwa Zdrowia, koszty bezpośrednio związane z otyłością (tj. profilaktyka, diagnostyka i leczenie otyłości oraz chorób będących jej powikłaniami) poniesione przez NFZ mogły wynieść w tym roku [2025 r. – red.] od 4,4 do 15,4 mld zł, natomiast po uwzględnieniu kosztów pośrednich (związanych z mniejszą produktywnością, absencją w pracy, wypłatą rent oraz przedwczesną śmiercią), w tym powikłań otyłości – nawet do 44,1 mld zł – napisano.

Dalej we wpisie czytamy, że „obowiązująca wysokość opłaty została przyjęta w 2020 r. i wydaje się znacząco odbiegać od aktualnych cen napojów. Tym samym jest niewystarczająca, aby wpłynąć na zachowania konsumentów oraz realizować cele zdrowotne przyjęte przy wprowadzaniu opłaty”.

Niektóre suplementy diety zostaną objęte opłatą cukrową?

Ministerstwo Finansów chce nie tylko podniesienia obowiązujących stawek, ale również objęcia opłatą nowych kategorii produktów. Na przykład suplementów diety.

– Wiele wysoko słodzonych syropów owocowych, które do czasu wprowadzenia opłaty cukrowej były sprzedawane jako żywność wzbogacona, obecnie jest wprowadzanych do obrotu jako suplementy diety, co umożliwia unikanie opłaty. Jednocześnie produkty o niekorzystnym profilu żywieniowym (z uwagi na wysoką zawartość cukru) są oferowane w kategorii, która przez konsumentów postrzegana jest jako wspierająca zdrowie (suplementy diety) – czytamy.

Plan przedstawiony przez ministerstwo zakłada objęcie opłatą od środków spożywczych (opłatą cukrową) suplementów diety w postaci napoju, z wyłączeniem tych suplementów diety, które oferowane są do sprzedaży w opakowaniach o objętości nieprzekraczającej 200 ml (takie suplementy diety co do zasady sprzedawane są w aptece i wspomagają leczenie farmakologiczne, np. syrop prawoślazowy, syrop z rutyną, syrop z wyciągu z porostu islandzkiego).

Wysokość opłaty w przypadku suplementów diety będzie zależna od postaci danego suplementu diety. W przypadku suplementów w postaci skoncentrowanej (na przykład syropu do rozcieńczenia) stosowana będzie stawka dla koncentratów, tj. 3 zł za litr lub kilogram koncentratu. Natomiast opłata od suplementów diety w postaci płynu do bezpośredniego spożycia będzie obliczana zależnie od zawartości cukru lub substancji słodzących – maksymalnie 1,80 zł za litr napoju.

Kolejne podejście do podniesienie akcyzy na alkohol

Trzeci projekt, którego zapowiedź pojawiła się w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, dotyczy akcyzy na alkohol. Jest to projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Przypomnijmy, w 2027 r., zgodnie z zapisami tzw. akcyzowej mapy drogowej i tak czeka nas jej podwyżka o 5 proc. Rząd chce jednak, by była ona wyższa, niż pierwotnie zakładano.

Być może w grę wchodzi stawka 10 proc. – czyli tyle samo, ile przewidywała ustawa przyjęta w 2025 r., która ostatecznie nie weszła w życie z powodu weta prezydenta (w tamtym wariancie stawki miały wzrosnąć o 15 proc. w 2026 r. i o 10 proc. w 2027 r.).

Prezydent Nawrocki, uzasadniając weto w 2025 r., argumentował m.in., że wcale nie ma pewności, że wpływy do budżetu państwa z tego tytułu faktycznie zostaną przeznaczone na ochronę zdrowia. Według zapowiedzi MFiG, w tegorocznym projekcie ma się znaleźć zapis, że „od roku 2027, w którym zakłada się wprowadzenie podwyżek stawek akcyzy, zwiększone zostaną nakłady na ochronę zdrowia, poprzez powiększenie dotacji podmiotowej dla NFZ z przeznaczeniem na finansowanie świadczeń zdrowotnych”.

– W projekcie zakłada się zmianę ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, zgodnie z którą od 2027 roku, kiedy zakłada się podwyższenie stawek akcyzy, zwiększona byłaby dotacja podmiotowa dla NFZ w kwocie odpowiadającej środkom uzyskanym z wprowadzonej podwyżki akcyzy – informuje resort.

Przeczytaj także: „Więcej wódki za wypłatę – już szykują nam dopłatę”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: opłata cukrowa samorząd NFZ Narodowy Fundusz Zdrowia alkohol akcyza opłata opłaty opłata od małpek