Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Autor: Maria Krzos

Studenci i młodzi lekarze skrytykowali ministerialny projekt. „W 95 proc. ta ustawa jest wadliwa”

PAP/Piotr Nowak

Będziemy zwalczać wszelkimi dostępnymi metodami szkodliwe przepisy zawarte w projekcie nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty – zapowiedzieli przedstawiciele Porozumienia Rezydentów. Przeciwko planom Ministerstwa Zdrowia, przede wszystkim dotyczącym skrócenia staży podyplomowego, głośno zaprotestowali również studenci medycyny. W ciągu dwóch tygodni pod listami otwartymi do rektorów uczelni medycznych zebrali 9,5 tys. podpisów. 

Ministerstwo Zdrowia skierowało 8 czerwca do konsultacji społecznych projekt ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Organizacje społeczne, związki zawodowe i samorządy zrzeszające przedstawicieli zawodów medycznych mają jeszcze kilka dni na zgłoszenie uwag. Zapowiedzi wielu rozwiązań zawartych w projekcie jeszcze przed publikacją budziły duży sprzeciw środowisk lekarskich. Przedstawiciele rezydentów krytykowali przede wszystkim pomysły zmieniające zasady odbywania rezydentury oraz plan skrócenia stażu podyplomowego.

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej 7 czerwca przewodniczący Porozumienia Rezydentów Sebastian Goncerz i wiceprzewodniczący tej organizacji Władysław Krajewski podkreślali, że Ministerstwo Zdrowia do tej pory pozostało głuche na głosy krytyki. Wskazywali, że resort nie reagował również na sygnały o nieprawidłowościach, do których dochodziło w szpitalach.

Czy słowa o zwalczaniu szkodliwych – w ocenie Porozumienia Rezydentów – przepisów, to zapowiedź protestów?

– To jest zapowiedź naszej determinacji – odpowiedział Sebastian Goncerz.

– Dalszy tor naszych działań będzie wyznaczony tym, co ministerstwo zrobi z tym projektem. Nie po to walczymy o to, by szkolenie [rezydentów – red.] było jakościowe, żeby ktoś legitymizował patologiczne miejsca, uniemożliwiając nam ucieczkę z nich – mówił.

Władysław Krajewski wyjaśnił, że Porozumienie Rezydentów jest dalekie od podejmowania pochopnych działań. Wskazał na wcześniejszy dialog z Ministerstwem Zdrowia.

– Jednak, jak widać, nie ma żadnej reakcji z drugiej strony. To nie powinno wyglądać tak, że dopiero nagłośnienie w mediach powoduje reakcję instytucji kontrolnych. Dlatego też zapowiadamy wszystkie możliwe środki, bo wiemy, jak szkodliwa społecznie jest ta ustawa. Chcemy mówić głośno o tym fakcie. Chcę zaznaczyć, że w 95 proc. ta ustawa jest wadliwa – stwierdził.

Rezydenci przywiązani do miejsca

Goncerz i Krajewski tłumaczyli, że rozwiązania zawarte w projekcie spotkały się ze sprzeciwem wielu środowisk. Krytyka Porozumienia Rezydentów w pierwszej kolejności koncentruje się na tym, że nowe przepisy uniemożliwią rezydentom zmianę miejsca odbywania szkolenia (pod groźbą utraty miejsca rezydenckiego).

Zawiera też niekorzystne rozwiązania dla lekarek, które w trakcie rezydentury zdecydowałyby się na macierzyństwo.

– W naszej ocenie jest to najbardziej szkodliwa i krótkowzroczna zmiana w tej ustawie. Uniemożliwia ona ucieczkę z miejsc obarczonych dużą liczbą nieprawidłowości w zakresie szkolenia specjalizacyjnego i pracy – sygnalizowało porozumienie już jakiś czas temu.

Nieprawidłowości zgłaszane od miesięcy

Goncerz i Krajewski podali przykłady nieprawidłowości zgłaszanych przez Porozumienie Rezydentów w ostatnich miesiącach. Informowali też o braku reakcji ze strony instytucji kontrolnych. Pierwszy przykład dotyczył informacji zwartych w raporcie z badania przeprowadzonego wśród rezydentów psychiatrii. Raport powstał w reakcji na sygnały dotyczące sytuacji w szpitalu w Tworkach w województwie mazowieckim.

Z badania wynikało między innymi, że 20 proc. ankietowanych ma podczas dyżurów pod opieką ponad 300 pacjentów. Zdecydowana większość lekarzy deklarowała, że ma dyżury na więcej niż jednym oddziale jednocześnie.  Kolejny przykład dotyczył placówki zlokalizowanej w Radomiu. O nieprawidłowościach w tamtym miejscu rezydenci informowali podczas jednego z posiedzeń sejmowej Komisji Zdrowia.

Trzeci przykład, nagłośniony przez Wirtualną Polskę, dotyczył Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu. Porozumienie Rezydentów zarzuciło placówce poważne nieprawidłowości w obsadzaniu dyżurów na SOR i domaga się pilnej i niezależnej kontroli w tej placówce.

Na spotkaniu z dziennikarzami Władysław Krajewski tłumaczył, że problem był przez rok sygnlizowany różnym instytucjom.

– Nie zostały jednak wdrożone żadne działania naprawcze. Lekarze, którzy to zgłaszali, byli zastraszani, dostali nagany – powiedział Krajewski.

Goncerz i Krajewski poinformowali również, że podczas spotkania w Ministerstwie Zdrowia dowiedzieli się, że resort nie podjął żadnych konkretnych kroków, jeśli chodzi o nieprawidłowości na oddziałach psychiatrycznych sygnalizowane przez Porozumienie Rezydentów. Okazuje się, że Ministerstwo Zdrowia przygotowuje w tej sprawie własny raport, który ma być gotowy za tydzień.

– Ministerstwo i jego organy są indolentne w zakresie naprawy nieprawidłowości w szpitalach, gdzie realizowane jest szkolenie specjalizacyjne – podsumował Krajewski.

Tłumaczył, że w tym kontekście przeniesienie może być dla rezydenta jedyną realną metodą na pracę w bezpiecznym i jakościowym miejscu. Jeśli projekt Ministerstwa Zdrowia wejdzie w życie, będzie oznaczać zakaz zmiany miejsca odbywania rezydentury.

Sprzeciw wobec skracania stażu podyplomowego

Projekt nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty przynosi też ważną zmianę w postaci skrócenia stażu podyplomowego lekarzy (z 13 miesięcy) i lekarzy dentystów (z 12 miesięcy) do 6 miesięcy. Ma to m.in. pomóc absolwentom medycyny szybciej rozpocząć specjalizację i poprawić dostęp do specjalistów. Zmiany mają poparcie sporej części uczelni medycznych, które tłumaczą, że dzięki zmianom w sposobie kształcenia (więcej zajęć praktycznych) młodzi medycy są przygotowani do startu w zawodzie, w związku z czym wystarczy im krótszy staż.

Inne głosy płyną ze strony studentów.

– Na początku roku przeprowadziliśmy ankietę wśród studentów i studentek medycyny na 21 uczelniach – poinformował Michał Śnios z Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny (IFMSA-Poland).

– Jej wyniki są następujące: 82 proc. studentów jest przeciwne likwidacji, jak i skróceniu stażu. 98 proc. obawia się, że nie ma odpowiedniego przygotowania praktycznego do zawodu. Tylko 18 proc. deklaruje, że wie jaką specjalizację chce realizować – poinformował.

Podkreślił, że choć jest to zaledwie część danych zebranych w ankiecie, to pokazują one, jak ważną rolę w oczach studentów odgrywa staż podyplomowy.

– Staż pozostaje ostatnią szansą, by nauczyć się rzetelnie badać i rozmawiać z pacjentami przed rozpoczęciem samodzielnej pracy jako lekarz – powiedział.

Okazuje się też, że w oczach studentów jakość kształcenia praktycznego na uczelniach medycznych jest niedostateczna i spada.

– Skrócenie stażu, bądź w przyszłości jego usunięcie, może skutkować dopuszczeniem gorzej przygotowanych lekarzy do pracy w zawodzie – podsumował.

Tysiące podpisów pod listem otwartym

Jędrzej Jedliński, również z IFMSA-Poland, tłumaczył, że informacja o pomyśle skrócenia stażu wywołała ogromne poruszenie wśród studentów – zwłaszcza wśród ostatnich roczników.

– Uznaliśmy, że weźmiemy jako studenci sprawę w swoje ręce, stworzyliśmy oddolną inicjatywę, napisaliśmy nasze stanowisko i zaczęliśmy pod nim zbierać podpisy. Uznaliśmy, że w formie listów otwartych zaadresujemy je do rektorów. 

Jedliński wyjaśnił, że w ciągu dwóch tygodniu, które na dodatek wypadały w trakcie sesji, studentom udało się zebrać 9,5 tys. podpisów (z czego 7 tys. to podpisy zebrane offline). Podpisy były zbierane na 12 uczelniach, głównie wśród studentów 5. i 6. roku.

– Łącznie na tych rocznikach studiuje ok. 15 tys. osób, wszystkich polskojęzycznych studentów kierunku lekarskiego jest ok. 35 tys. – poinformował Jedliński.

– To jest skala naszego sprzeciwu wobec tego, co robi Ministerstwo Zdrowia, nie słuchając nas, studentów – podsumował.

Nić porozumienia z KRAUM?

Pomysł skrócenia stażu popierają rektorzy uczelni medycznych zrzeszeni w Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych (KRAUM). Według doniesień medialnych – nie są jednak w tej kwestii monolitem. Władysław Krajewski powiedział, że podczas spotkań w Ministerstwie Zdrowia, w których uczestniczyli również przedstawiciele uczelni, udało się nawiązać nić porozumienia.

Wskazał, że sprzeciw rezydentów i studentów nie dotyczy samego faktu skrócenia stażu, ale tego, że nie towarzyszy mu poprawa jakości nauczania praktycznego na ostatnim etapie studiów. Powiedział, że w pierwszej kolejności należałoby naprawić niedociągnięcia w tym obszarze, dopiero potem myśleć o ewentualnych zmianach w stażu.

– Pomimo tego, że stanowisko KRAUM wobec tego projektu jest jasne, podczas spotkania mieliśmy poczucie, że jest ta nić porozumienia, że jest przestrzeń do dyskusji – powiedział Michał Śnios. – Warto wspomnieć o liczebności grup klinicznych. Niekiedy są to grupy sześcioosobowe, w których ciężko ćwiczyć praktyczne umiejętności. Więc jednym z ważniejszych kroków, jakie warto byłoby podjąć, jest przybliżenie nas do dwuosobowych grup klinicznych. Pozwoli nam to lepiej przyswoić umiejętności praktyczne. I wtedy, być może, sytuacja będzie inna. 

Przeczytah także: „Porozumienie Rezydentów apeluje do resortu zdrowia i przytacza dane o zarobkach”.

Menedzer Zdrowia youtube

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Sebastian Goncerz Porozumienie Rezydentów Władysław Krajewski Jędrzej Jedliński Michał Śnios Ministerstwo Zdrowia ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty staż podyplomowy rezydentura