Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij

Widzimy tylko korzyści ze stosowania CGM ►

Szymon Czerwiński

Czy systemy ciągłego monitorowania glikemii powinny być dodatkiem do terapii czy standardem postępowania terapeutycznego? Czy ich stosowanie to wydatek, czy w dłuższej perspektywie oszczędność dla systemu ochrony zdrowia? Prof. Leszek Czupryniak mówił, w jaki sposób stosowanie CGM odmieniło postrzeganie cukrzycy i codzienne życie chorujących na nią pacjentów.

  • Za nami VI konferencja Priorities and Challenges in Polish and European Drug Policy
  • W wydarzeniu uczestniczył prof. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Rozmowa poniżej, pod wideo spisana rozmowa.

Dlaczego temat rozszerzenia refundacji systemów ciągłego monitorowania glikemii jest dziś tak szeroko obecny w debacie publicznej i w środowisku medycznym?

To dlatego, że systemy te zmieniają życie pacjentów, otwierają im oczy na przebieg cukrzycy, ułatwiają podejmowanie decyzji w codziennym życiu – co do dawek insuliny, jakie mają stosować. Widzimy jednoznacznie tylko korzyści, jakie pacjenci odnoszą ze stosowania tych systemów. Najchętniej używalibyśmy ich u wszystkich pacjentów z cukrzycą, a przynajmniej u tych, którzy przyjmują insulinę. Niestety mamy ograniczenia w refundacji do pacjentów przyjmujących trzy lub więcej dawki insuliny dziennie. Jednak jest przecież duża grupa pacjentów, którzy przyjmują insulinę dwa razy albo raz dziennie i oni też odnosiliby takie same korzyści. Potwierdzają to dane naukowe i praktyka kliniczna.

Nie mamy wątpliwości, że to jest kierunek, w którym powinniśmy podążać. Mamy ponad trzy lata refundacji systemów ciągłego monitorowania glikemii u osób dorosłych i widzimy, jak w ogromnym stopniu zmieniły one życie pacjentów i cały proces ich leczenia.

A którzy pacjenci, mający obecnie ograniczony dostęp do refundacji, odnieśliby największą korzyść ze zmiany przepisów?

Wszyscy odnieśliby korzyść. Natomiast widząc krokowo, że rozszerzamy tę refundację o kolejne grupy, które są najbliższe grupom, które obecnie stosują systemy ciągłego monitorowania glikemii, chcielibyśmy, żeby było to rozszerzenie o wszystkich pacjentów leczonych insuliną, także jedną albo dwoma dawkami na insulinie bazowej. Tak, jak to się stało z kobietami ciężarnymi, gdzie pierwszą grupą, której dotyczyła refundacja, była grupa ciężarnych leczonych insuliną, a w tej chwili refundacja dotyczy wszystkich kobiet w ciąży, które mają cukrzycę. To jest ten sam kierunek, ale tak naprawdę każdy pacjent, który dzięki tym systemom wie więcej o swoim cukrze, bez konieczności kłucia się w palce, odnosi korzyści. Dla przykładu grupą, która bardzo by skorzystała, są pacjenci z nowo rozpoznaną cukrzycą. Wyposażeni w taki system przez dwa, trzy miesiące, od razu nauczyliby się, co to oznacza mieć cukrzycę, jak należy się odżywiać, jak należy funkcjonować.

Sceptycy rozszerzenia refundacji mówią o ogromnych kosztach. Czy to jest prawda, czy może jest to korzyść dla systemu?

Koszty można liczyć dowolnie. Rzeczywiście rozszerzenie refundacji wymaga dzisiaj większych wydatków, ale jak spojrzymy w perspektywie pięciu lat, a nawet roku, dwóch, możliwość całkowitego wyeliminowania ciężkich niedocukrzeń, zmniejszenie o połowę niedocukrzeń lekkich, przez to zmniejszenie ryzyka przewlekłych powikłań, to już w perspektywie kilku lat daje oszczędność. Co prawda dziś trzeba wydać więcej, ale za parę lat będzie tych wydatków dużo mniej, także tych najbardziej kosztochłonnych, związanych z hospitalizacją. Te ogromne koszty związane z rozszerzeniem refundacji to krótko mówiąc nieprawda. My widzimy, jak bardzo leczenie, stosowanie CGM zmniejszyło niedocukrzenia. Mamy też dowody, że zmniejsza się częstość hospitalizacji z dowolnych przyczyn u tych pacjentów. To są osoby, które w sposób gwałtowny poprawiają swoją świadomość choroby, jej wyrównania i po prostu są zdrowsze.

Czy stosowanie CGM powinniśmy traktować jako dodatkowe wsparcie terapii, czy jako standard leczenia pacjentów stosujących insulinę?

Stosowanie systemów monitorowania glikemii już w ciągu ostatnich lat stało się standardem. Poza tym my traktujemy te systemy jako lekarstwo. To nie jest gadżet, to nie jest coś, co czyni życie tylko trochę wygodniejszym. To jest coś, co powoduje, że pacjent jest lepiej wyrównany. Mamy dane, że w każdym typie cukrzycy używanie CGM obniża hemoglobinę glikowaną o co najmniej 1 proc. A jeżeli coś działa w taki sposób, że cukrzyca jest lepiej wyrównana, to jest to zarazem lekarstwo. I rzeczywiście u pacjentów chorujących na cukrzycę typu 1, nie wyobrażamy, żeby nie używali CGM, na które jest refundacja. Ale też u innych pacjentów leczonych insuliną też powinien to być standard terapii. To jest tak, jak z mierzeniem ciśnienia u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym.

Nie wyobrażamy sobie, żeby pacjent, który ma nadciśnienie tętnicze, nie mierzył sobie ciśnienia tętniczego w domu. Nie musi mierzyć kilka razy dziennie, bo nie przyjmuje leków w zależności od wartości ciśnienia tętniczego. Ma ustawioną terapię, ale ciśnienie w domu kontroluje i jest to oczywiste. Tutaj podobnie. Tyle że w cukrzycy jest trochę trudniej, bo pacjent – jedząc lub nie jedząc – wpływa na poziom cukru. Widząc, jaki ma cukier, zje więcej albo mniej, albo pójdzie na dłuższy czy krótszy spacer. Cukrzyca to jest taka choroba, że każda codzienna aktywność wpływa na poziom cukru. Skąd pacjent ma wiedzieć, co ma robić, skoro nie zna poziomu cukru? Musiałby się ukłuć w palec. A nie będzie się kłuł tyle razy dziennie, co daje mu informacja od CGM, czyli co minutę.

Pacjent co minutę dowiaduje się, jakie ma aktualne stężenie glukozy we krwi. To jest ogromna zmiana w podejściu do choroby, świadomości swojego zdrowia, ale też możliwości leczenia. Także dla nas jest dużo łatwiej pacjenta leczyć, jeśli dokładnie wiemy z dnia na dzień, jaki ma on profil glikemii. My to zresztą możemy zdalnie obserwować, bo mamy swoje oprogramowania. Z drugiego końca świata mogę pacjentowi doradzać, widząc jego profil glikemii u siebie w komputerze.

Przeczytaj także: „Tak wytyczymy strategiczne kierunki w polityce lekowej”.

Więcej materiałów z VI edycji konferencji Priorities and Challenges in Polish and European Drug Policy po kliknięciu w poniższy baner.

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Tylko w „Menedżerze Zdrowia” Wywiad tygodnia Wywiady Aktualności
Tagi: Leszek Czupryniak Priorities and Challenges in Polish and European Drug Policy 2026 Drug Policy 2026