Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
adPartner
adPartner
Partner Serwisu
Udostępnij
Źródło: PAP

Mózg może odczuwać dotyk nawet wtedy, gdy fizycznie go nie ma

123RF

Mózg nie tylko odbiera bodźce, ale też je przewiduje i tworzy – dlatego w wirtualnej rzeczywistości możemy odczuwać dotyk, mimo że fizycznie nic nas nie dotyka. Zjawisko to bada dr Artur Pilaciński z Ruhr-Universität Bochum.

Mózg człowieka może wytwarzać odczucie dotyku nawet wtedy, gdy nie dochodzi do żadnego fizycznego kontaktu – wynika z badań prowadzonych przez dr. Artura Pilacińskiego z Ruhr-Universität Bochum w Niemczech.

Zjawisko tzw. dotyku fantomowego w rzeczywistości wirtualnej (VR) może w przyszłości znaleźć zastosowanie m.in. w terapii bólu.

Mózg tworzy wewnętrzne modele

– Najprościej mówiąc: mózg nie czeka biernie na to, co się wydarzy. On cały czas „zgaduje przyszłość” – wyjaśnił badacz.

Jak dodał, mózg przewiduje sygnały z różnych zmysłów i na tej podstawie przygotowuje organizm do działania. Zdaniem naukowca nasze codzienne doświadczenia pozwalają mózgowi budować wewnętrzne modele świata.

– Wystarczy spojrzeć na kubek, aby mózg automatycznie „wiedział”, że ten kubek będzie miał określoną wagę – wskazał dr Pilaciński.

–To nie jest prosty odbiór sygnałów, tylko ich interpretacja i przewidywanie – podkreślił badacz.

Dodał, że mózg filtruje większość bodźców i reaguje głównie wtedy, gdy pojawia się niezgodność.

W VR mózg wytwarza odczucia

W wirtualnej rzeczywistości dochodzi jednak do szczególnej sytuacji: użytkownik widzi, że dotyka obiektu, ale jego skóra nie odbiera żadnych sygnałów. Mózg rozwiązuje go w prosty sposób – „uzupełnia brakujące informacje”.

– Innymi słowy: zaczyna wytwarzać odczucie dotyku – wyjaśnił dr Pilaciński.

Jak wskazał, odczucia te mają zwykle charakter ogólny. Najczęściej pojawia się mrowienie, delikatny chłód albo uczucie przepływu prądu – opisał.

Zaznaczył przy tym, że nie jest to realistyczne wrażenie dotyku konkretnego przedmiotu. Badania pokazują również, że zjawisko to nie występuje u wszystkich. – Różnice między ludźmi są duże – przyznał naukowiec, porównując je do zdolności wyobrażeniowych.

Według dr. Pilacińskiego mechanizm ten nie świadczy o „błędzie” mózgu, lecz o jego sprawności. – To dowód, że system działa bardzo dobrze – ocenił.

Jak wyjaśnił, mózg nie rozróżnia z góry, co jest rzeczywiste, a co wirtualne – kieruje się raczej spójnością odbieranych sygnałów.

Potencjał mózgu w VR może pomóc w terapii bólu

Potencjalne zastosowania badań są szerokie, szczególnie w medycynie. Już dziś VR wykorzystuje się w leczeniu bólu u pacjentów z oparzeniami. Naukowcy chcą jednak pójść dalej. – Jeśli uda się „zastąpić” dotyk sygnałem generowanym przez mózg, moglibyśmy stworzyć zupełnie nową formę terapii – wskazał badacz, odnosząc się do możliwości wywołania „dotyku zastępczego”.

Rzeczywistość wirtualna znajduje także zastosowanie w rehabilitacji neurologicznej i diagnostyce, m.in. choroby Parkinsona, a także w szkoleniach medycznych. Rozwój tej technologii rodzi jednak również wyzwania.

Jak zauważył dr Pilaciński, jeśli bodźce w VR są odbierane jako realne, to także niepożądane interakcje mogą być przeżywane w podobny sposób. Podał przykład z Wielkiej Brytanii, gdzie zgłoszono molestowanie w wirtualnym świecie – osoba, której awatara dotknął awatar innego uczestnika chatu VR w intymne miejsce, odczuła to w sposób realny w swoim ciele. 

– Organy ścigania to zlekceważyły… To pokazuje, że prawo i instytucje nie nadążają za technologią – podkreślił rozmówca.

Przeczytaj także: „Sztuczna inteligencja w nefrologii” i „Sztuczna inteligencja odmienia diagnostykę nowotworów”.

Menedzer Zdrowia twitter

Działy: Aktualności w Neurologia Aktualności
Tagi: mózg terapia terapie Artur Pilaciński bodźce dotyk ból