Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
adPartner
Udostępnij
Redaktor: Milena Motyl

Dlaczego mróz zwiększa ryzyko zawału?

123RF

W miesiącach zimowych dochodzi do większej liczby zawałów serca niż w innych porach roku – wynika z badań. Jak wyliczyli naukowcy, każde obniżenie temperatury o 10 stopni zwiększa ryzyko zawału o 7 procent, szczególnie u osób z chorobą wieńcową i nadciśnieniem tętniczym.

Badacze przeanalizowali ponad 2,5 miliona przypadków zawałów z 15 krajów. Okazało się, że liczba incydentów sercowych jest najwyższa w miesiącach zimowych, zwłaszcza przy temperaturach poniżej 0 stopni Celsjusza – czytamy w badaniu opublikowanym w „The Lancet”.

Więcej ataków serca zimną niż latem 

Przyczyną są niskie temperatury, w których serce musi pracować intensywniej, aby utrzymać prawidłowe krążenie.

Zimne powietrze może powodować kurczenie się naczyń krwionośnych i tętnic, ograniczając przepływ krwi i zmniejszając dopływ tlenu do serca. W rezultacie serce musi pompować krew silniej, co może prowadzić do wzrostu ciśnienia krwi i tętna. Dodatkowo poziom kortyzonu zmienia się wraz z temperaturą, powodując lepkość płytek krwi i ułatwiając tworzenie się skrzepów. W połączeniu z już zwężonymi tętnicami może to być niebezpieczne, zwłaszcza dla osób po wcześniejszych incydentach sercowo-naczyniowych.

– Odkryliśmy, że liczba ostrych zawałów mięśnia sercowego wahała się w zależności od pory roku, przy czym więcej ataków występowało zimą niż latem. Liczba zawałów serca drastycznie wzrosła, gdy temperatura spadła poniżej 15 stopni Celsjusza – mówi dr Po-Jui Wu, kardiolog ze Szpitala Pamięci Kaohsiung Chang Gung (CGMH) na Tajwanie, którego zespół analizował częstotliwość występowania incydentów sercowo-naczyniowych.

Lekarze namawiają osoby z grupy wysokiego ryzyka sercowego, by zachowały czujność, gdy spada temperatura, i zwracały uwagę na takie objawy, jak ból w klatce piersiowej i duszność. Do grup ryzyka należą osoby, które przeszły zawał serca, osoby starsze lub z czynnikami ryzyka, takimi jak cukrzyca, nadciśnienie, palenie tytoniu, otyłość i siedzący tryb życia.

– W licznych doniesieniach naukowych wykazano, że część czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych ma charakter sezonowy. Zimą, zwłaszcza podczas bardzo niskiej temperatury, zwiększa się wydzielanie hormonów takich jak katecholaminy i aldosteron, co prowadzi do wzrostu ciśnienia tętniczego. Dochodzi także do zmian w aktywności płytek krwi oraz w procesach krzepnięcia, co sprzyja powstawaniu zakrzepów – tłumaczy dr hab. n. med. Adam Janas, kardiolog Grupy American Heart of Poland.

Ekspozycja na mróz może sprawić problemy 

Na reakcje układu sercowo-naczyniowego wpływa zarówno ostra, jak i długotrwała ekspozycja na zimno. Wiadomo też, że wysiłek fizyczny w mroźnym otoczeniu dodatkowo zwiększa obciążenie układu sercowo-naczyniowego, dlatego osobom chorym na serce nie zaleca się podejmowania wysiłku fizycznego w takich warunkach.

– Odgarnianie śniegu z podjazdu nie jest dobrym pomysłem dla pacjentów z problemami kardiologicznymi, ale nie muszą oni unikać krótkich spacerów, aby zaczerpnąć świeżego powietrza – radzi specjalista.

Oprócz niskiej temperatury zimą jest mniej godzin słonecznych, a skóra jest mniej wystawiona na potencjalne promienie słoneczne. Niedobór witaminy D wiąże się ze stanem zapalnym tętnic. Niektóre badania wykazały korelację między niskim poziomem witaminy D a występowaniem choroby wieńcowej (zatorów w tętnicach serca) i dławicy piersiowej (bólu w klatce piersiowej). Dodatkowo w sezonie zimowym obserwuje się obniżenie poziomu hormonów tarczycy, co może pogarszać wydolność serca.

Menedzer Zdrowia linkedin

Źródło:
zdrowie.pap.pl
Działy: Aktualności w Lekarz POZ Aktualności
Tagi: serce układ sercowo-naczyniowy zawał serca choroby serca nadciśnienie zima Adam Janas badania