Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij

Kliniczne cięcie

123RF

Koniec stabilnych budżetów na naukę i cięcie dotychczasowych gwarancji. Zamiana sztywnego finansowania Agencji Badań Medycznych na zapis „do 0,3 proc.” nie podoba się ekspertom z siedmiu towarzystw naukowych, którzy ostrzegają, że takie oszczędności zablokują niekomercyjne badania, od których zależy leczenie tysięcy chorych.

Procedowany projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3157) to dokument, który krytykują we wspólnym stanowisku medycznych towarzystw naukowych w sprawie projektu ustawy zmieniającego zasady finansowania Agencji Badań Medycznych:

  • prof. Andrzej Rutkowski i prof. Piotr Rutkowski z Polskiego Towarzystwa Onkologicznego (PTO),
  • prof. Marek Zawadzki z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej (PTChO),
  • prof. Maciej Krzakowski z Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (PTOK),
  • prof. Wojciech Młynarski z Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej (PTOiHD),
  • prof. Krzysztof Giannopoulos z Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego (PTHiT),
  • prof. Marek Gierlotka z Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK),
  • prof. Jacek Fijuth z Polskiego Towarzystwa Radioterapii Onkologicznej (PTRO).

Eksperci ci z niepokojem obserwują prace rządu nad modyfikacją mechanizmu zasilania budżetu państwowej instytucji grantowej. Obecne przepisy gwarantują jej stały odpis w wysokości 0,3 proc. planowanych przychodów Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) z tytułu składek zdrowotnych. Resort zdrowia planuje zmodyfikować te zasady, wprowadzając zapis o dofinansowaniu wynoszącym maksymalnie „do 0,3 proc.”, które byłoby uzależnione od corocznego zapotrzebowania.

Specjaliści obawiają się utraty stabilności. Prace biomedyczne z zasady trwają latami. Obejmują przygotowanie protokołów, uzyskanie zgód bioetycznych, żmudną rekrutację, a następnie obserwację pacjentów i ostateczną analizę danych.

– Zmiana ta może ograniczyć przewidywalność finansowania wieloletnich projektów badawczych i utrudnić planowanie zobowiązań finansowych wykraczających poza pojedynczy okres budżetowy – podkreślają.

Zadaniem publicznych podmiotów jest wspieranie dziedzin, które nie interesują sektora prywatnego ze względów czysto rynkowych. Dotyczy to przede wszystkim pediatrii, chorób rzadkich, wielochorobowości oraz innowacyjnych procedur zabiegowych. Jak wskazują sygnatariusze, bez odpowiednich dotacji ze strony państwa takie inicjatywy w Polsce po prostu by nie istniały.

Z analiz wynika, że przed powstaniem systemu centralnego wsparcia udział polskich ośrodków w niekomercyjnych w badaniach wynosił ledwie 2–3 proc., podczas gdy na zachodzie Europy osiągał poziom 30–40 proc.

Skala realizowanych przedsięwzięć jest ogromna. Do końca 2025 r. zakontraktowano 495 projektów o wartości 6,2 mld zł. Dzięki nim szansę na nowoczesną diagnostykę i nowatorskie terapie ma zyskać nawet 95 tys. pacjentów. Zbudowano również struktury ułatwiające prowadzenie analiz – w 2026 r. funkcjonowało już 35 specjalistycznych centrów wsparcia, na które wydano około 400 mln zł.

– Z perspektywy środowiska medycznego ogromne znaczenie mają trzy elementy projektowanych rozwiązań: przewidywalność, ciągłość oraz możliwość dalszego rozwoju – zaznaczają autorzy stanowiska, przypominając, że bezpieczne leczenie chorych zależy bezpośrednio od niezakłóconej pracy ośrodków i już działającej infrastruktury badawczej.

Naukowcy zgadzają się, że wydawanie publicznych pieniędzy wymaga pełnej transparentności i wnikliwej kontroli. Postulują jednak, aby wstrzymać prace legislacyjne. Domagają się rozpoczęcia spokojnej, rzetelnej dyskusji nad przyszłym sposobem finansowania polskiej nauki. Według nich debata powinna toczyć się przy udziale badaczy, klinicystów, reprezentantów chorych oraz urzędników odpowiedzialnych za zarządzanie systemem opieki zdrowotnej w kraju.


Stanowisko w całości poniżej.



Krytyka nie tylko za ułamek

W procedowanych przepisach przypisano prezesowi Narodowego Funduszu Zdrowia ogromne uprawnienia do kontroli i wydawania zgód. Część ekspertów wprost krytykuje tę propozycję – informowaliśmy o tym w tekstach „Operacja na otwartym rynku” i „W cieniu wszechwładzy”.

– Czytając to, osłupiałem, że można tak bezczelnie zawłaszczyć władzę bez żadnej kontroli – ocenia w „Menedżerze Zdrowia” Andrzej Sośnierz, ekspert zdrowotny związany z Konfederacją, były dyrektor Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych i były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

Jak stwierdza, największym zaskoczeniem jest przyznanie NFZ prawa do nieodpłatnego dostępu do dokumentacji medycznej i pracowniczej podmiotów w pełni komercyjnych oraz aptek. Urzędnicy będą mogli weryfikować umowy o pracę, ewidencję czasu pracy oraz kwalifikacje w placówkach, które nie posiadają żadnych umów z płatnikiem publicznym. Za udaremnianie weryfikacji grożą kary finansowe do 30 tys. zł, a fundusz zyskuje prawo do ponawiania kontroli.

– To jest prawdziwy horror. Lekarze niepubliczni i prywatni nawet się nie spodziewają, co tam się szykuje – podkreśla Sośnierz.

– Kontrolerzy NFZ będą mogli weryfikować placówki medyczne, które nie mają kontraktu z funduszem. Cóż to za totalna inwigilacja? Materiały kontrolne będą zbierane tak, jak w prokuraturze. Kompetencje do karania będą przeogromne – dodaje.

Sośnierz zwraca również uwagę na zagrożenia dla prywatności pacjentów. Jak zaznacza, pracownicy funduszu bez wykształcenia medycznego zyskają szeroki dostęp do wrażliwych danych.

– Polacy, wszystko będzie o was wiadomo. W innej instytucji będą wiedzieć, jak się leczycie i na co chorujecie – przestrzega ekspert.

Przeczytaj także: „Powrót króla” i „Pokaż, lekarzu, co masz w kontrakcie”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: ABM Agencja Badań Medycznych Polskie Towarzystwo Onkologiczne Polskie Towarzystwo Chirurgii Onkologicznej Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej Polskie Towarzystwo Onkologii i Hematologii Dziecięcej Polskie Towarzystwo Hematologiczne i Transfuzjologiczne Polskie Towarzystwo Kardiologiczne Polskie Towarzystwo Radioterapii Onkologicznej PTO PTChO PTOK PTOiHD PTHiT PTK PTRO NFZ Andrzej Rutkowski Piotr Rutkowski Marek Zawadzki Maciej Krzakowski Wojciech Młynarski Krzysztof Giannopoulos Marek Gierlotka Jacek Fijuth badania kliniczne niekomercyjne badania kliniczne ochrona zdrowia budżet nowelizacja ustawy