Potencjalny incydent cyberbezpieczeństwa oprogramowania Medyc
123RF
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości prowadzi działania związane z incydentem cyberbezpieczeństwa dotyczącym firmy tworzącej oprogramowanie Medyc – poinformował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Oprogramowanie służy do zarządzania m.in. medyczną dokumentacją.
– Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, w ramach szerszego śledztwa, prowadzi działania związane z incydentem cyberbezpieczeństwa dotyczącym między innymi oprogramowania firmy Qbusoft Sp. z o.o. tworzącej oprogramowanie Medyc – napisał Gawkowski w serwisie X w czwartek 25 września wieczorem.
Dodał, że CSiRT CeZ (Cyber Security Incident Response Team Centrum e-Zdrowia) i Ministerstwo Zdrowia w związku z sytuacją zagrożenia cyberprzestrzeni oraz atakami na podmioty medyczne i dostawców oprogramowania medycznego opracowały zalecenia bezpieczeństwa dla dostawców oprogramowania w ochronie zdrowia. Zostały one przekazane do dostawców w celu implementacji 16 września 2026 r.
Gawkowski podkreślił, że firma Qbusoft, jak dotąd, nie zgłosiła incydentu cyberbezpieczeństwa do CERT Polska lub CSiRT CeZ. – W przypadku naruszenia jakiejkolwiek procedury bezpieczeństwa przez prywatną firmę będą wyciągnięte bezwzględne konsekwencje – napisał minister.
W czwartek o cyberataku poinformował Odwykowo-Psychiatryczny Ośrodek Leczniczy w Inowrocławiu. – Z przykrością informujemy, że system naszego podmiotu przetwarzającego, tj. Qbusoft Sp. z o.o. z siedzibą w Olsztynie (producent oprogramowania Medyc), padł ofiarą cyberataku, w wyniku którego doszło do naruszenia poufności Pani/Pana danych osobowych – czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronie placówki.
Jak podano, wśród danych objętych incydentem mogły znaleźć się m.in. dane kontaktowe i numery PESEL.
W sierpniu Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało, że w wyniku cyberataku na firmę MyDr wyciekły dane 19 mln Polaków, m.in. o lekach i receptach. Firma jest dostawcą systemu do prowadzenia m.in. elektronicznej dokumentacji medycznej. Dane, które wyciekły, dotyczą 12 tys. podmiotów medycznych korzystających z platformy MyDr.
Przeczytaj także: „Afera w szpitalu w Garwolinie. Dostawali wynagrodzenia, choć nie pracowali”.


