Amerykańskie granice odporności zbiorowej
Ponad 930 przypadków zakażeń, improwizowane punkty wstępnej segregacji pacjentów na parkingach przychodni i wyszczepialność poniżej progu odporności zbiorowej – odra wróciła w USA. Największe ognisko od 30 lat pokazuje, jak spadek liczby szczepień zmienia lokalną epidemiologię.
W Spartanburgu w Karolinie Południowej personel przychodni Parkside Pediatrics kilkanaście razy dziennie wychodzi na parking. Lekarze i pielęgniarki podchodzą do samochodów, by sprawdzać u dzieci i ich rodziców gorączkę, wysypkę oraz inne objawy odry. System wstępnej selekcji pacjentów wprowadzono w grudniu, aby ograniczyć ryzyko zakażeń w zatłoczonych poczekalniach.
Ognisko odry, które pojawiło się na początku października, stało się największym w Stanach Zjednoczonych od ponad trzech dekad. Według władz stanowych liczba zakażeń przekroczyła 930. Około 20 osób wymagało hospitalizacji.
Od początku epidemii lekarze z Parkside Pediatrics leczyli około 50 pacjentów z odrą. Wcześniej w ich praktyce takie przypadki praktycznie się nie zdarzały. Wielu najmłodszych pacjentów nie jest zaszczepionych, ponieważ nie osiągnęli jeszcze wieku kwalifikującego do pierwszej dawki szczepionki MMR przeciw odrze, śwince i różyczce.
Wyszczepialność poniżej 95 proc.
Eksperci zdrowia publicznego wskazują, że kluczowym czynnikiem jest spadek wyszczepialności. W całym stanie odsetek uczniów z aktualnymi szczepieniami obniżył się od czasu pandemii COVID-19 o niemal 3 punkty procentowe. W hrabstwie Spartanburg jedynie 89 proc. uczniów od przedszkola po szkołę średnią ma komplet wymaganych szczepień.
Dla odry próg odporności zbiorowiskowej wynosi około 95 proc. Z danych stanowych wynika, że w niektórych szkołach w regionie poziom wyszczepienia spadł poniżej 20 proc. W takich warunkach wirus rozprzestrzenia się wyjątkowo szybko.
Odra należy do najbardziej zakaźnych chorób wirusowych. Przenosi się drogą kropelkową podczas kaszlu, kichania i rozmowy. Wirus może utrzymywać się w powietrzu nawet przez dwie godziny, co sprzyja transmisji w zamkniętych pomieszczeniach.
Spór o „medyczną wolność”
W tle epidemii trwa polityczna debata. Część lokalnych liderów unika jednoznacznego poparcia szczepień, obawiając się reakcji wyborców. Gubernator Karoliny Południowej Henry McMaster podkreśla znaczenie indywidualnego wyboru i dostępu do informacji.
Tygodniowa liczba zachorowań na odrę według daty wystąpienia wysypki, lata 2023–2026 – stan na 12 lutego 2026 r.
Na poziomie federalnym nadal obowiązuje schemat dwóch dawek szczepionki MMR: pierwszej od 12. miesiąca życia, drugiej między 4. a 6. rokiem życia. Sekretarz zdrowia Robert F. Kennedy Jr. nie wydał dotąd znaczącego oświadczenia w sprawie ogniska w Karolinie Południowej.
Część polityków przyznaje, że niektóre środowiska sprzeciwiają się nie tylko nowym szczepieniom, lecz także tym stosowanym i badanym od dekad, bo publiczne wypowiedzi w obronie szczepień spotykają się z ostrą reakcją opinii publicznej. Lekarze wskazują również, że lokalne instytucje – szpitale, kościoły czy szkoły – często unikają jednoznacznego stanowiska, starając się nie angażować w spór.
Lekarze na pierwszej linii
Stanowi epidemiolodzy podkreślają, że obecna liczba przypadków jest bezprecedensowa i że potrzeba znacznych wysiłków, by opanować ognisko.
Personel medyczny zwraca uwagę, że rzeczywista liczba zakażeń może być wyższa od oficjalnych danych. Część rodzin z typowymi objawami odmawia wykonania testów diagnostycznych. Lekarze zauważają również, że wielu rodziców przestało postrzegać odrę jako realne zagrożenie.
Lekarze i pielęgniarki w rozmowach indywidualnych próbują przekonywać rodziców do szczepień, podkreślając, że większość z nich nie kieruje się ideologią, lecz niepewnością i brakiem zaufania do źródeł informacji. Przykładem jest matka, która początkowo wstrzymała się ze szczepieniem najmłodszej córki pod wpływem informacji z mediów społecznościowych sugerujących związek szczepień z autyzmem lub opóźnieniami rozwojowymi (związek ten nie został potwierdzony w badaniach naukowych). Po rozmowie z personelem medycznym zdecydowała się jednak na podanie pierwszej dawki szczepionki.
System pod presją finansową
Ognisko pojawiło się w czasie, gdy stanowy departament zdrowia zmagał się z ograniczeniem finansowania federalnego i brakami kadrowymi. W styczniu administracja federalna przekazała Karolinie Południowej 1,4 mln dolarów na wsparcie działań związanych z odrą, w tym testowanie, doradztwo kliniczne i bezpłatne szczepionki.
Mimo apeli epidemiologów zainteresowanie szczepieniami w punktach organizowanych przy kościołach w Spartanburgu pozostaje niskie. W ostatnich tygodniach pojawiało się tam tylko kilka osób.
Lekarze obawiają się, że bez wzrostu wyszczepialności podobne ogniska mogą stać się częstsze. W przypadku odry margines bezpieczeństwa jest niewielki – gdy poziom zaszczepienia spada poniżej progu odporności zbiorowiskowej, wirus szybko znajduje podatny grunt.
Tekst opublikowano na stronie internetowej Academii – portalu Polskiej Akademii Nauk.
Przeczytaj także: „Plan Donalda Trumpa na opiekę zdrowotną” i „USA nie mogą być bezpieczne bez WHO”.
Academia

.jpg)