Co mają do ukrycia organizatorzy egzaminów medycznych

Udostępnij:
Im bardziej resort zdrowia broni utrzymywania w tajemnicy pytań egzaminów specjalizacyjnych: tym większe poruszenie w środowisku. Bo cóż w tych pytaniach jest takiego niezwykłego, że ich treści nie można publikować po zakończeniu egzaminów? W obronie tajemnicy wystąpił Marek Tombarkiewicz.
Wiceminister odpowiadał na pytanie posłanki Kamili Gasiuk–Pihowicz: jakie regulacje wprowadzi minister, aby zapewnić konstytucyjność procedury egzaminacyjnej w ramach egzaminów lekarskich i specjalizacyjnych?

- Kamila Gasiuk–Pihowicz uważa, że w sytuacji utajnienia przez komisję egzaminacyjną pytań i zadań - nie jest możliwa publiczna kontrola poprawności wykonywania pracy przez jej członków (jakości pytań i sposobu egzaminowania) – pisze Info – Dent.

Posłanka wskazała, że minister sprawiedliwości podaje do publicznej wiadomości testy i zadania (wraz z opisem istotnych zagadnień) na aplikacje: adwokacką, radcowską, notarialną i komorniczą. Publikuje on także zadania, wraz z opisami istotnych zagadnień z zakresu prawa karnego, cywilnego, gospodarczego i administracyjnego, które wykorzystane były podczas egzaminu adwokackiego, czy radcowskiego. Dlaczego w przypadku egzaminów lekarskich miałoby być inaczej?

W odpowiedzi na te pytania Marek Tombarkiewicz, wiceminister zdrowia stwierdził, że zmiana przepisów ograniczających udostępnianie testów i pytań testowych, jest nieuzasadniona merytoryczne i niepożądana.

Odpowiedź po raz kolejny wywołała lawinę krytyki w środowisku. Cóż bowiem tajnego i wartego aż takiej ochrony jest w tych pytaniach? - Nie może przecież chodzić o bezpieczeństwo kraju, ochronę danych osobowych, ochronę świadków koronnych, tajemnicę handlową, czy bankową, ba nawet o tajemnicę lekarską. Więc o co? – pytają zwolennicy jawności.
 
© 2024 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.