Limitowanie zaćmy
Narodowy Fundusz Zdrowia nie przestaje szukać oszczędności, by poprawić swoje finanse. Po limitach w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej zamierza wprowadzić ograniczenia w leczeniu szpitalnym – na operacje zaćmy. Mówił o tym wiceprezes NFZ Jakub Szulc.
Szulc rozmawiał z Onetem o finansach funduszu.
– Mamy do czynienia z coraz większym napięciem między planowanymi i dostępnymi finansami NFZ, a rosnącymi i w dużej mierze nielimitowanymi zobowiązaniami po stronie kosztowej. Co istotne, większe wydatki na świadczenia nielimitowane nie zawsze przekładają się na skrócenie kolejek, czy poprawę dostępności świadczeń, szczególnie w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej i diagnostyce – ocenił, zapowiadając zmiany.
– Będziemy płacić za operacje zaćmy wykonywane ponad ustalony limit, ale nie w 100 proc. jak do tej pory i rozliczymy je na koniec roku – zapowiedział Jakub Szulc, przyznając, że obecny system kwartalnych rozliczeń powoduje problemy z finansowaniem świadczeń nie limitowych.
Dane o wartości świadczeń ponad kwotę umowy pojawiają się na koniec kwartału. Prowadzi to do napięć w zarządzaniu rezerwami.
– Dziś co kwartał musimy się zastanawiać, skąd wziąć pieniądze, komu je ograniczyć albo z czego zrezygnować, żeby zabezpieczyć bieżące płatności. W praktyce oznacza to, że jeśli rozważamy ogłoszenie konkursu, o którym wiemy, że powinien się odbyć, bo są potrzebne świadczenia, to często z niego rezygnujemy. Dzieje się tak, ponieważ bieżące potrzeby wynikające z realizacji nadwykonań są w danym momencie ważniejsze i muszą zostać w pierwszej kolejności zabezpieczone – mówił Szulc w rozmowie z Onetem.
Limity na zabiegi usunięcia zaćmy zostały zniesione przez NFZ 1 kwietnia 2019 r. – od tego dnia Narodowy Fundusz finansował wszystkie wykonane zabiegi, co pozwoliło na zwiększenie liczby operacji i znaczące skrócenie kolejek oczekujących.
Onet
