Minister zdrowia zachowa stanowisko? Jest deklaracja premiera
– Nie przewiduję dymisji minister zdrowia – powiedział premier Donald Tusk, zapytany o krytykę Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ma ona związek z zapowiedzią przywrócenia limitów w diagnostyce i ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.
Premier został zapytany podczas konferencji prasowej o zapowiedź przywrócenia limitów na badania diagnostyczne oraz o to, czy związane z tym zamieszanie to prosta droga do dymisji minister.
– Nie przewiduję dymisji minister zdrowia – odpowiedział Donald Tusk.
Minister zachowa stanowisko
O tym, że premier Donald Tusk planuje przeprowadzić „małą rekonstrukcję” rządu, aby poprawić notowania poszczególnych ministerstw, głośno jest od tygodnia. Na widelcu znalazła się między innymi minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, osoba spoza bloku politycznego – o czym „Menedżer Zdrowia” pisał w tekście „Premier planuje rekonstrukcję rządu. Co z minister zdrowia?”.
Powodem jest budżet na zdrowie, który jest w katastrofalnym stanie. Oliwy do ognia dolały ostatnie zapowiedzi Narodowego Funduszu Zdrowia, który zaczął szukać oszczędności w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. W planach pojawiło się ograniczenie finansowania czterech badań diagnostycznych: kolonoskopii, gastroskopii, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego wykonanych ponad limit.
Obecnie za badania wykonane ponad wartość kontraktu fundusz płaci 100 proc, a po zmianach miałoby to być 40 proc.
Ponadto rozliczenia nadwykonań miałyby się odbywać po zakończeniu roku, a nie jak obecnie, czyli kwartalnie. Zmiany mają obowiązywać już dla rozliczeń za cały 2026 r. i przynieść około 800 mln zł oszczędności.
40 proc. wartości – szczegóły w projekcie zarządzenia
Szefostwo Narodowego Funduszu Zdrowia zapowiedziało zmiany w finansowaniu nadwykonań niektórych świadczeń zdrowotnych – NFZ zamierza płacić za nadwykonania w przypadku ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych, takich jak gastroskopia, kolonoskopia, rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa, płacąc tylko 40 proc. ich wartości i rozliczając je pod koniec roku – zapisano to w projekcie zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zmieniającym zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna.
Nie ma zgody na zmiany wycen
Z projektu zarządzenia prezesa NFZ wynika, że nowe zasady rozliczeń nie obejmą świadczeń udzielanych dzieciom i osobom na szybkiej ścieżce onkologicznej, czyli pacjentom z kartą DILO.
Fundusz zapowiedział, że analogiczne korekty mogłyby objąć także ambulatoryjną opiekę specjalistyczną.
Przedstawiciele szpitali i organizacji pacjentów zaalarmowali, że zapowiadane przez NFZ zmiany ograniczą dostępność do badań i wydłużą kolejki. W liście do premiera Donalda Tuska datowanym na 23 marca Onkofundacja Alivia sprzeciwiła się planowanym zmianom w finasowaniu świadczeń przez NFZ.
Przeczytaj także: „Limity w AOS – między zrozumieniem a oczekiwaniem”, „Limity w AOS – kolejki dłuższe o 70 proc.” i „Limity w AOS – co jest racjonalne, a co ostrożne”.
Więcej o zmianach w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej po kliknięciu w poniższy baner.
Menedżer Zdrowia, PAP

