Wyślij
Udostępnij:
 
 
Agnieszka Sadowska/Agencja Gazeta
Na SOR-ach kolorowo
Źródło: Aneta Sieradzka
Autor: Krystian Lurka |Data: 03.07.2019
 
 
Od poniedziałku obowiązuje rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie SOR-ów. Wprowadza jednolity, obowiązkowy triaż wsparty systemem TOPSOR i kolory. – Ale zmiany sprawdzą się tylko w tych placówkach, w których menedżerowie doinwestują personel z własnych środków, aby należycie realizować przepisy bez narażania się na roszczenia. W przeciwnym razie na oddziałach nie będzie kolorowo – ocenia mecenas Aneta Sieradzka.
Komentarz Anety Sierdzkiej z kancelarii "Sieradzka & Partners":
- W ostatnich miesiącach w mediach głośno było o nieprawidłowej działalności szpitalnych oddziałów ratunkowych, w których na czas nie udzielono pacjentom pomocy. Dlatego Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się ulepszyć działalność SOR-ów, od 1 lipca weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia. Rozwiązania o segregacji nie jest nowe. Podział pacjentów na mniej lub bardziej potrzebujących w szpitalnych oddziałach ratunkowych obowiązywał od lat, nie był jednak ujednolicony formalnie.

Co w praktyce oznaczają zmiany?

Triaż to nic innego jak segregacja pacjentów, którzy trafiają na SOR samodzielnie lub zostaną przewiezieni przez karetki lub bliskich. Każdy pacjent zostaje poddany ocenie dotyczącej pilności jego przyjęcia przez triażystę, czyli wykwalifikowanego pracownika medycznego na SOR-ze. Wcale nie musi to być lekarz. I pojawia się pierwsza wątpliwość. Oceny, czy pacjent potrzebuje natychmiastowej pomocy, czy może czekać w kolejce godzin nosi znamiona wstępnej diagnozy i trzeba zadać pytanie, czy pracownik medyczny niebędący lekarzem będzie dokonywał trafnej oceny.

Triaż to poszczególne kolory przydzielane pacjentom oznaczać będą stopień pilności oczekiwania na wizytę lekarską. Pacjenta z czerwoną opaską lekarz zobaczy natychmiast, z pomarańczową w 10 min, żółtą do godziny, a z niebieską i zieloną zaczekają nawet kilka godzin albo zostaną skierowani do nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej.

Co to oznacza dla lekarza?

Teoretycznie usprawnienie ruchu pacjentów na SOR-ach. Może to pomóc w monitorowaniu czasu oczekiwania. Praktycznie, można się spodziewać wzmożonych agresywnych zachowań u pacjentów lub ich opiekunów faktycznych, przy nadawaniu koloru. Chorzy mogą mieć uzasadnione wątpliwości co do segregowania go przez nie lekarza. A to w przyszłości może negatywnie wpływać na odpowiedzialność szpitalu w przypadku nieudzielenia na czas pomocy pacjentowi.

Uprawnienie ruchu pacjentów faktyczne, a nie pozorne jest możliwe pod warunkiem, że szpital dysponuje właściwą obsadą personelu. A wiadomo, jak trudno znaleźć placówkę, która z tym problemem się nie boryka. Wydaje się, że Ministerstwo Zdrowia nie widzi kłopotu, wdrażając system segregacji pacjentów.

Personel medyczny z dnia na dzień spotkał się z nowym systemem, który wprowadza zmiany nie tylko organizacyjno-prawne, ale wiąże się z koniecznością przeszkolenia personelu. To szpitale muszą zrobić za własne pieniądze. W nowoprzyjętym systemie, aby był efektywny, istotna jest bardzo komunikacja na linii pracownik medyczny-pacjent, a ta w wielu placówkach pozostawia wiele do życzenia. Wymaga się od pacjenta, aby był wydedukowany, zapominając, że rolę edukacyjną sprawuje nade wszystko personel medyczny, który ma obowiązek udzielać zrozumiałych dla pacjenta informacji.

Nie bez znaczenia jest również ochrona danych osobowych na SOR-ach.

Z perspektywy personelu jest niezbędna wiedza z zakresu udzielania informacji o stanie zdrowia pacjenta oraz tego, kto, na jakich zasadach i kiedy może mieć dostęp do dokumentacji medycznej. Lekarz musi mieć komfort pracy również z perspektywy formalnej, aby nie dzwonić do prawnika o godz. 3 nad ranem w sobotę, bo trafił mu się awanturujący pacjent.

Zmiany, które wprowadza rozporządzenie ministra zdrowia sprawdzą się w tych placówkach, w których menedżerowie doinwestują personel z własnych środków, aby należycie realizować przepisy bez narażania się na roszczenia, w przeciwnym razie niewiele się zmieni od tego, co było. W przeciwnym razie będzie to jedynie bardziej kolorowo, kolorowo za 55 mln zł.

Przeczytaj także: "Zmiany w szpitalnych oddziałach ratunkowych", "Szczurek-Żelazko: Szpitale powinny podnieść standardy obsługi pacjentów na SOR-ach", "Jerzy Ładny: Wprowadzenie jednolitego triażu poprawi bezpieczeństwo pacjentów" i "Adrzej Matyja: Numerki nie usprawnią pracy SOR".

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe