Onkologia znika – wygrywa matematyka
Władze powiatu krotoszyńskiego planują likwidację miejscowego oddziału onkologii – nie chcą dopłacać.
W należącym do powiatu Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Krotoszynie oddział onkologiczny zaczął funkcjonować zaledwie przed rokiem, a już dyrekcja szpitala prosi o zgodę na zawieszenie działalności oddziału – informuje o tym „Gazeta Wyborcza”, zwracając uwagę, że zarządzająca podmiotem leczniczym Natalia Mandrysz (na stanowisku jest od kilku miesięcy, a wcześniej była skarbnikiem powiatu) zwróciła się do władz powiatu z wnioskiem o zawieszenie oddziału onkologii.
Już 30 marca dostała na to zgodę rady społecznej szpitala, która podjęła taką decyzję mimo protestów i petycji pacjentów.
Starosta krotoszyński Paweł Radojewski wylicza, że zeszły rok oddział zamknął ze stratą 2,8 mln zł.
– To niebagatelna kwota. Coś musimy z tym zrobić – oświadcza, zapowiadając dwumiesięczne zawieszenie od 1 maja.
– Liczymy się z tym, że docelowo po tym czasie oddział powinien zostać zlikwidowany – wyjaśnia dyrektor Mandrysz, cytowana przez „Gazetę Wyborczą”.
Starosta Radojewski przypomina, że samorząd wielokrotnie wspierał finansowo szpital.
W sumie powiat przekazał placówce ponad 10 mln zł w formie pożyczek.
– Nie możemy co rok wspomagać szpitala, bo za chwilę ktoś nam zarzuci, że marnujemy pieniądze publiczne – stwierdza starosta.
Gazeta Wyborcza
