Osłabienie wydolności i wydajności systemu
123RF
– Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych jest bardziej narzędziem do przymusowej konsolidacji małych podmiotów oraz metodą na oszczędność niż skutecznym mechanizmem walki z patologiami systemu – uważa Porozumienie Rezydentów. W opublikowanym stanowisku wskazuje, gdzie leży główne źródło kominów płacowych i co resort zdrowia pominął w swoich propozycjach.
Porozumienie Rezydentów OZZL wydało stanowisko w sprawie projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw opublikowanego przez resort zdrowia w lipcu 2026 roku (https://legislacja.gov.pl/projekt/). Dokument ma wprowadzić zmiany dot. limitów zarobków dla medyków, ograniczyć liczbę godzin pracy oraz rozszerzyć uprawnienia kontrolne Narodowego Funduszu Zdrowia.
– Z dużą pewnością ustawa jest próbą wykorzystania aktualnych nastrojów społecznych w celu oszczędności, nawet kosztem dostępności świadczeń. Jest to szczególnie alarmujące w obliczu prognozowanej na jesień akumulacji wyczerpujących się kontraktów na świadczenia limitowane – piszą rezydenci w wydanym stanowisku.
Podkreślają, że organizacja zgadza się z koniecznością likwidacji kominów płacowych oraz poprawy przejrzystości finansowej ochrony zdrowia. Niemniej jednak zaprezentowana ustawa budzi zastrzeżenia ze względu na brak analizy tego, jak planowane rozwiązania wpłyną na wydolność publicznego systemu opieki zdrowotnej.
– Trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z inicjatywą doraźną, podyktowaną bieżącymi potrzebami wizerunkowymi, która ma na celu przede wszystkim przekierowanie uwagi opinii publicznej z innych, niewygodnych dla projektodawcy kwestii. Prezentowane zmiany będą prowadzić do znacznego osłabienia wydolności i wydajności publicznego systemu ochrony zdrowia, w którym 30 tysięcy lekarzy w trakcie specjalizacji nie tylko pracuje na co dzień, pomagając pacjentom, ale również szkoli się, by w przyszłości zostać specjalistami. Zmiany, które w swojej krótkowzroczności uderzają w te dwa procesy – leczniczy i szkoleniowy – są nieakceptowalne – tłumaczy Porozumienie Rezydentów i wymienia wady wskazanej ustawy:
- wymóg zatrudnienia na minimum 80 godzin pracy w miesiącu ograniczy dostęp do świadczeń realizowanych przez lekarzy zatrudnionych w mniejszym wymiarze godzin, a nie wszystkie świadczenia wymagają zatrudnienia w takim wymiarze,
- stawka maksymalna (niezależnie od swojej wysokości) zarówno obniża wysokie wynagrodzenia, jak i powoduje wzrost niższych wynagrodzeń. W efekcie znacznego zmniejszenia rozpiętości wynagrodzeń mniej jest finansowych zachęt do pracy w bardziej obciążających i niebezpiecznych obszarach medycyny, co będzie skutkować pogorszeniem dostępu do wyspecjalizowanej kadry tamże,
- w wyniku pogorszenia dostępu do wyspecjalizowanych kadr zmiany będą prowadzić do częstszego kierowania lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego do dyżurowania w komórkach organizacyjnych niezgodnych z ich programem specjalizacji (np. SOR) i bez odpowiedniego nadzoru specjalisty. Skutkować to będzie pogorszeniem opieki nad pacjentami oraz jakości szkolenia specjalizacyjnego,
- uważamy, że ustawa ma na celu przede wszystkim oszczędność i doprowadzenie do likwidacji części szpitali powiatowych. Dodatkowym skutkiem będzie likwidacja miejsc specjalizacyjnych i konieczność przenoszenia rezydentów już odbywających specjalizację,
- brak jest analiz konsekwencji ustawy dla dostępności i struktury świadczeń zdrowotnych w Polsce.
W ocenie młodych lekarzy „ustawa jest zwyczajnie szkodliwa dla funkcjonowania systemu publicznej ochrony zdrowia, a jej wprowadzenie w aktualnej formie grozi załamaniem dostępu do świadczeń, szczególnie w obszarach oddalonych od większych miast”.
Stanowisko Porozumienia Rezydentów poniżej.

