Odbieranie co czwartego połączenia to za mało
123RF
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszwie potwierdził, że pacjenci muszą mieć realną możliwość telefonicznego zapisania się na wizytę. Udostępnienie samego numeru telefonu przez placówkę to za mało.
- Sąd uznał, że 75 proc. odebranych telefonów to minimalny standard, który musi zapewnić przychodnia.
- Udostępnienie numeru rejestracji to dopiero początek – kontakt z placówką musi być realny, a nie jedynie formalny
- Sprawne umawianie wizyt zostało oficjalnie uznane za integralny element prawidłowego udzielania świadczeń zdrowotnych
19 czerwca 2026 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na decyzję Rzecznika Praw Pacjenta z 27 listopada 2025 r. dotyczącą praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów. Sprawa dotyczyła placówki medycznej, która ograniczała chorym dostęp do telefonicznej rejestracji na świadczenia podstawowej opieki zdrowotnej. Głównym problemem były ogromne trudności z dodzwonieniem się do przychodni.
RPP uznał te działania za bezprawne i nakazał ich zaniechanie. Sąd w pełni podzielił racje Rzecznika, uznając przyjęty przez niego sposób weryfikacji za prawidłowy. W szczególności WSA zaaprobował próg 75 proc. skutecznie odbieranych połączeń jako miernik właściwy i proporcjonalny. Sędziowie wskazali, że choć przepisy nie określają sztywnej wartości w tym zakresie, to uwzględniając dotychczasowe orzecznictwo oraz doświadczenie życiowe, pułap ten w żaden sposób nie jest nadmierny.
Oznacza to, że podmiot leczniczy ma obowiązek zapewnić rzeczywisty, a nie jedynie deklaratywny kontakt telefoniczny. Osoba próbująca umówić wizytę musi mieć gwarancję, że dodzwoni się do placówki. Wyrok jednoznacznie wskazuje, że prawo do świadczeń zdrowotnych obejmuje także sprawną organizację drogi rejestracji oferowanej przez świadczeniodawcę.
– Wyrok WSA potwierdza, że organizacja rejestracji pacjentów jest integralnym elementem prawidłowego udzielania świadczeń zdrowotnych. Placówki medyczne powinny więc planować swoją pracę tak, aby pacjenci mogli rzeczywiście i bez przeszkód umawiać się na wizyty – ocenił rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.
Sygnatura akt tej konkretnej sprawy i pełna treść uzasadnienia nie zostały jeszcze opublikowane.
Przeczytaj także: „Możliwość dodzwonienia się do lekarza rodzinnego to obowiązek” i „Zlikwidowana przychodnia? Pacjent i tak ma mieć dostęp do dokumentacji”.

