Ostre cięcie budżetu – 1,8 mln zł rocznie dla chirurga
Starostwo Powiatowe w Braniewie, jako organ prowadzący miejscowy szpital, zawiadomiło prokuraturę o zarobkach jednego z chirurgów. Mężczyzna w ciągu roku zainkasował 1,8 mln zł, wykazując w raportach, że miesięcznie przepracowywał nawet 1,2 tys. godzin. Do procederu miało dochodzić w 2024 r.
– Nie cieszymy się z tej sytuacji, ale mamy satysfakcję, że sami odkryliśmy te nadużycia i skierowaliśmy sprawę do organów ścigania, niezależnie od ostatnich wydarzeń w kraju – powiedział wicestarosta braniewski Stanisław Popiel.
Władze powiatu już przed kilkoma miesiącami złożyły w prokuraturze kilka zawiadomień dotyczących złego zarządzania Powiatowego Centrum Medycznego w Braniewie.
– Dotyczą one choćby tego, że poprzednia dyrektor sama przyznawała sobie podwyżki, nie bacząc na ustawę kominową. Naszym zdaniem doszło też do nieprawidłowości w zamówieniach publicznych, niegospodarności i właśnie kwestii zarobków wspomnianego lekarza – wyjaśnił starosta braniewski Leszek Dziąg.
Jednoczesna praca w trzech miejscach? Doba z bardzo mocnej gumy
Z dokumentów, do których dotarł obecny zarząd powiatu, wynika, że specjalista chirurgii w 2024 r. otrzymał od szpitala łącznie 1,8 mln zł.
– Stało się to możliwe, ponieważ pracował na kilku umowach jednocześnie. Wykazywał, że w tym samym czasie dyżurował na oddziale, w SOR i w poradni. Stąd w raportach brała się zawrotna liczba nawet 1,2 tys. godzin, za które mu zapłacono, a których de facto nie przepracował – dodał starosta.
Wicestarosta Popiel podkreślił, że po przeliczeniu tych godzin okazałoby się, iż medyk musiałby pracować ponad 24 godziny na dobę (miesiąc 31-dniowy ma ich 744).
– Przykro to mówić, ale doba pana doktora była chyba z bardzo mocnej gumy wykonana, skoro tak ją naciągał – skomentował Popiel.
Chirurg, którego dotyczy zgłoszenie, pełnił w szpitalu funkcję kierowniczą – odpowiadał za pion ds. lecznictwa. Urzędnicy ustalili ponadto, że w tym samym czasie wiązały go kontrakty z podmiotami zewnętrznymi.
Audyt po zmianie władzy. Sprawą zajęli się śledczy
Leszek Dziąg i Stanisław Popiel wyjaśnili, że po objęciu urzędów w 2024 r. starostwo zmieniło zarząd placówki, aby odzyskać nad nią faktyczną kontrolę. Wskazali, że poprzednie kierownictwo nie przekazało obowiązków w należyty sposób, przez co weryfikacja dokumentów trwała wiele miesięcy. O kolejnych wątpliwych ustaleniach na bieżąco informowano śledczych.
Sprawę ogromnych zarobków chirurga prowadzi obecnie prokuratura w Elblągu. Starosta Dziąg przekazał, że w ostatnim czasie przesłano śledczym kolejne dokumenty, o które wnioskowali.
Lekarz rozwiązał już umowę ze szpitalem.
– Zmienił środowisko, nie ma go w Braniewie – podsumował Popiel.
Na koniec starosta Dziąg zapewnił, że placówka nie jest zadłużona.
– Jesteśmy 2,5 mln zł na plusie i planujemy kolejne inwestycje, by szpital mógł jeszcze lepiej diagnozować i leczyć pacjentów – podkreślił.
Przeczytaj także: „Lista lekarskich płac”.

