Po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem...
Premier Donald Tusk spotkał się z kierownictwem resortu zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia. Choć w oficjalnych komunikatach jako główny temat rozmów wskazano kwestie budżetowe i finansowanie NFZ, to w kuluarach dyskutowano przede wszystkim o aferze wokół Szpitala Południowego, rekordowo wysokich zarobkach niektórych medyków oraz presji politycznej koalicjantów, którzy domagają się natychmiastowego odwołania prezesa funduszu.
30 czerwca po godz. 18 zakończyło się spotkanie szefa rządu, minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy oraz prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filipa Nowaka.
Zapowiedź poważnej rozmowy
23 czerwca premier Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów mówił o potrzebie kontrolowania i egzekwowania prawa wobec lekarzy, którzy wykorzystują niedoskonałości systemu ochrony zdrowia do wyłudzania pieniędzy z ponadwymiarowych dyżurów. Szef rządu podał dane dotyczące ich długości.
– Są „imponujące” – ocenił Tusk.
– W jednej z wojewódzkich stacji pogotowia ratunkowego lekarz w miesiąc przepracował 488 godzin, czyli prawie 17 godzin na dobę. Inny dyżurował przez 120 godzin non stop. I za to jest płacone – podkreślił, wzywając do działania szefostwo Narodowego Funduszu Zdrowia.
– NFZ jest odpowiedzialny za płacenie placówkom, ale także za kontrolowanie i egzekwowanie przepisów prawa – stwierdził premier, mówiąc też o bezradności płatnika.
– Czeka nas bardzo poważna rozmowa z szefostwem Narodowego Funduszu Zdrowia – zapowiedział Tusk, o czym informowaliśmy w tekście „Donald Tusk bierze się za NFZ”.
Oficjalnie rozmowy dotyczyły wysokich wynagrodzeń lekarzy, rekordowej liczby przepracowanych godzin oraz rażących nieprawidłowości w funkcjonowaniu placówek medycznych. Chodzi między innymi o głośną sprawę Warszawskiego Szpitala Południowego. To właśnie tam pracował Dawid Kacprzyka, były już radny miejski Koalicji Obywatelskiej i lekarz w trakcie specjalizacji, który w 2025 r. zarobił 1,6 mln zł. W tej samej placówce ujawniono również proceder, w ramach którego politycy partii rządzącej mieli być przyjmowani poza kolejnością.
Minister zdrowia i prezes mieli też przedstawić premierowi plany ustawowych oszczędności i sposoby na ścisłe kontrolowanie czasu pracy lekarzy.
W kuluarach coraz głośniej mówi się jednak o dymisji Filipa Nowaka. Zgodnie z obowiązującymi przepisami minister zdrowia może odwołać szefa NFZ w trybie natychmiastowym i bez zasięgania opinii Rady Funduszu, jeśli dojdzie do rażącego naruszenia obowiązków.
Choć decyzji kadrowych jeszcze nie ogłoszono, presja polityczna na zmiany w strukturach płatnika jest coraz większa.
Po spotkaniu nie zaplanowano konferencji prasowej, nie było żadnego oficjalnego komunikat, a rzecznicy nie skomentowali jego przebiegu.
W funduszu od 2020 r.
Filip Nowak szefuje Narodowemu Funduszowi Zdrowia od 2020 r., najpierw jako pełniący obowiązki, a w 2021 r. powołano go na prezesa.
Przeczytaj także: „Co z reformą zdrowia?”.

