Posłowie o terapii substytucyjnej
Wprowadzenie możliwości leczenia uzależnienia od opioidów na zwykłą receptę (ordynacja lekarska) zamiast dotychczasowych programów specjalistycznych – to najważniejsza zmiana rządowego projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, który Sejm skierował 27 maja do Komisji Zdrowia.
Głównym celem proponowanych przepisów, o których posłowie dyskutowali 27 maja, jest zwiększenie dostępności leczenia substytucyjnego dla osób uzależnionych od opioidów, m.in. poprzez możliwość wystawiania recept na buprenorfinę i metadon w ramach ordynacji lekarskiej.
Projekt zyskał poparcie większości klubów parlamentarnych, w tym PSL, Centrum, Polski 2050 oraz Lewicy. Wioletta Tomczak z Polski 2050 podkreśliła, że w Polsce liczba problemowych użytkowników opioidów szacowana jest dziś na 10–20 tysięcy osób, podczas gdy z leczenia substytucyjnego korzysta zaledwie 2–3 tysiące pacjentów.
Wskazała, że obecny system wymaga pilnych zmian, a sama terapia substytucyjna – wbrew powszechnym mitom – nie polega na zastępowaniu jednego uzależnienia drugim, lecz jest uznaną na świecie, skuteczną metodą terapeutyczną.
Grzegorz Napieralski z Koalicji Obywatelskiej dodał, że nowa ustawa pozwoli również na skuteczniejszą walkę z nielegalną sprzedażą narkotyków.
Wątpliwości wobec zmian w ustawie wyraził natomiast Grzegorz Lorek z Prawa i Sprawiedliwości. W ocenie posła w projekcie znajduje się tyle samo dobrych, co złych rozwiązań. Krytycznie odniósł się do rozszerzenia dostępności leków substytucyjnych na receptę, sugerując, że uprawnienie to powinno przysługiwać wyłącznie lekarzom psychiatrom.
Ostrzegł również przed ryzykiem jednoczesnego leczenia się pacjentów w kilku placówkach oraz nazwał zmiany „normalizacją zjawiska narkomanii”. Zdaniem posła terapia ta jedynie zamienia jeden narkotyk na inny i stanowi „tylną furtkę do eksperymentowania z substancjami psychoaktywnymi”. Wyraził jednak nadzieję, że prace w komisji pozwolą dopracować przepisy.
Nowelizacja zakłada ułatwienie dostępu do leczenia osobom uzależnionym oraz uproszczenie procedur dla instytucji publicznych. Wprowadza także mechanizmy kontrolne, takie jak karta pacjenta oraz regularne badania moczu na obecność nielegalnych substancji w trakcie terapii. Przepisy mają również precyzyjnie określać, po ilu dniach nieusprawiedliwionej nieobecności pacjenta leczenie będzie natychmiast przerywane. Dodatkowo nowela umożliwi skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej za granicą, na przykład w sytuacjach klęsk żywiołowych.
Z uzasadnienia projektu wynika, że zmiana dotychczasowego modelu organizacji leczenia jest konieczna ze względu na nierównomierne rozmieszczenie specjalistycznych placówek w kraju. Przykładowo, w 2025 roku w całym województwie podkarpackim nie działał ani jeden taki program. Obecnie pacjenci są często zmuszeni do dojazdów na znaczne odległości, by przyjąć produkty lecznicze zawierające buprenorfinę lub metadon, co stanowi poważną barierę w utrzymaniu ciągłości terapii. Rozszerzenie modelu o ordynację lekarską (w przypadku półsyntetycznego leku opioidowego – buprenorfiny) ma ten problem rozwiązać.
Terapia substytucyjna polega na podawaniu uzależnionym pacjentom środków farmakologicznych o podobnym działaniu jak przyjmowane narkotyki. Taka forma leczenia pomaga kontrolować objawy i hamować głód narkotykowy. Jak sprecyzowała wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, leczenie substytucyjne ma być rozszerzone do poradni leczenia uzależnień oraz poradni psychiatrycznych.
Przeczytaj także: „Pierwsze efekty «Wylogowanych z sieci»”, „Nie mamy systemowego wsparcia dla uzależnionych od internetu” i „Narkotyki Frankensteina zbliżają się do Polski”.
