Rządź i dziel ►
PAP/Radek Pietruszka
Prawo i Sprawiedliwość chciałoby precyzyjnego uregulowania zasad współistnienia oraz interoperacyjności między publiczną a prywatną ochroną zdrowia – mówiła o tym Katarzyna Sójka.
- O tym, że politycy z PiS chcieliby zakazu łączenia pracy w publicznej i prywatnej ochronie zdrowia, informujemy (od 2 kwietnia 2026 r.) w cyklu „Lekarzu, wybieraj: albo publicznie, albo prywatnie”
- 6 sierpnia w tej sprawie wypowiedziała się Katarzyna Sójka
Podczas konferencji programowej Prawa i Sprawiedliwości pod hasłem „Ku nowemu rządowi” politycy ugrupowania omawiali propozycje dotyczące najważniejszych obszarów funkcjonowania państwa. O opiece zdrowotnej mówiła posłanka, lekarka i była minister zdrowia Katarzyna Sójka.
Sójka zapowiedziała, jakie działania podejmie jej ugrupowanie po ewentualnym przejęciu władzy – jednym z nich ma być rozdział sektorów publicznego i prywatnego.
To – jak stwierdziła – pozwoli na eliminację patologii na ich styku.
Fragment konferencji (zorganizowanej 6 sierpnia) poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.youtube.com/x9HrvI.
Katarzyna Sójka przyznała, że Prawo i Sprawiedliwość chciałoby precyzyjnego uregulowania zasad współistnienia oraz interoperacyjności między publiczną a prywatną ochroną zdrowia. Celem jest ukrócenie nadużyć powstających na styku obu tych obszarów i ukierunkowanie systemu na zapewnienie równego dostępu do świadczeń finansowanych ze środków publicznych.
Sójka stwierdziła, że potrzebne są:
- system e-kolejki – wdrożenie państwowej e-kolejki, która wyeliminuje nieuzasadnione płatne przesuwanie i transferowanie pacjentów między sektorem prywatnym a publicznym,
- monitoring świadczeń hybrydowych – wprowadzenie ściślejszej kontroli i ujednoliconych procedur tam, gdzie ścieżka diagnostyczno-terapeutyczna pacjenta przeplata się między placówkami prywatnymi i publicznymi,
- uporządkowanie zasad zatrudnienia – powstrzymanie drenażu kadr medycznych oraz środków finansowych z państwowego systemu, tak aby publiczna ochrona zdrowia, stanowiąca (dodany przecinek) stabilny fundament bezpieczeństwa, nie była miejscem generowania (lub po prostu: nie generowała) dodatkowych kosztów.
Przeczytaj także: „Publiczny czy prywatny – jak to jest u sąsiadów?” i „Zakaz łączenia pracy to propaganda dla prostego wyborcy”.
Więcej tekstów z cyklu „Lekarzu, wybieraj: albo publicznie, albo prywatnie” po kliknięciu w poniższy baner.

