System, który wspiera dostępność
Ponad 1,7 mln zrealizowanych wizyt, 1,2 mln zaplanowanych z 40-dniowym wyprzedzeniem, ponad 300 tys. dostępnych terminów, z czego 26 tys. w samej kardiologii. – Centralna e-rejestracja to rozwiązanie ogólnokrajowe, jedyne takie w Europie – podkreślił wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.
- Centralna e-rejestracja od 1 stycznia przestała działać w formie pilotażu
- Od początku roku placówki medyczne realizujące świadczenia w zakresie kardiologii i profilaktyki (mammografia oraz cytologia/HPV) muszą zintegrować swoje systemy z systemem centralnym
- Centralna e-rejestracja to wspólna baza terminów, krótszy czas na wizytę, system powiadamiania i voicebot jako element dostępności
- Dotyczy ona wyłącznie wizyt pierwszorazowych świadczonych w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej
- Od 1 sierpnia system zostanie rozszerzony o osiem nowych świadczeń
- Świadczeniodawcy będą mieli półroczny okres przejściowy na podłączenie się do systemu
18 marca Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia zorganizowały konferencję prasową, podczas której zaprezentowały dotychczasowe efekty funkcjonowania centralnej e-rejestracji.
– Jak państwo widzą, system działa, e-rejestracja działa, realnie wspierając pacjentów w codziennym życiu. Umożliwia wygodne odwoływanie wizyt poprzez Internetowe Konto Pacjenta lub aplikację mojeIKP, w samej przychodni lub telefonicznie. Wygodne odwoływanie to skuteczne odwoływanie – około pół miliona odzyskanych wizyt oznacza, że o tyle skróciły się kolejki – powiedział wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, odpowiedzialny za wdrażanie i rozwój centralnej e-rejestracji w Polsce.
Rośnie liczba użytkowników narzędzi cyfrowych
Wiceminister przedstawił także wyniki badania satysfakcji osób, które skorzystały z e-rejestracji. W ocenie 96,2 proc. osób uznało, że znalezienie terminu wizyty lub badania z pomocą tego rozwiązania było łatwe, a 75 proc. zadeklarowało, że poleci centralną e-rejestrację rodzinie lub znajomym.
Jednocześnie 86 proc. pacjentów poradziło sobie z rejestracją samodzielnie już przy pierwszym kontakcie – bez pomocy innych osób. W skali od 1 do 10 aż 66 proc. użytkowników przyznało e-rejestracji maksymalną ocenę 10, wybierając równocześnie komentarz: „świetne rozwiązanie, którego potrzebowałem”.
– Pacjenci coraz chętniej korzystają z elektronicznych możliwości zapisania się na wizytę. Coraz częściej z cyfrowych narzędzi korzystają także seniorzy. To pokazuje, że pacjenci szybko doceniają rozwiązania, które upraszczają dostęp do opieki zdrowotnej – zaznaczył Maciejewski.
Wiedza o e-rejestracji
Obecnie centralna e-rejestracja umożliwia zapisanie się na dwa badania: mammografię (profilaktyka raka piersi) i test HPV HR (profilaktyka raka szyjki macicy), a z wystawionym e-skierowaniem również na pierwszą wizytę u kardiologa.
W skali kraju przekłada się to na niemal 190 tysięcy wolnych terminów na badania mammograficzne, 92 tysiące na test HPV HR oraz prawie 27 tysięcy terminów na pierwszą wizytę u kardiologa.
Jak podkreślił wiceminister Maciejewski, nasz kraj zajmuje szóste miejsce – na 29 badanych państw – pod względem cyfryzacji sektora ochrony zdrowia. W obszarze elektronicznej rejestracji rozwiązania, jakie wdrożyła Polska, wyróżniają się na tle kontynentu.
– Centralna e-rejestracja jest jedynym ogólnokrajowym rozwiązaniem w Europie. Nie ma innego państwa, które miałoby centralną e-rejestrację dostępną na obszarze całego kraju. Jesteśmy innowatorami w tej dziedzinie – powiedział.
Wiceminister przekazał, że w drugiej połowie roku e-rejestracja zostanie rozszerzona o osiem nowych świadczeń dostępnych w ramach AOS. Chodzi o pierwszą wizytę u:
- angiologa lub chirurga naczyniowego,
- lekarza chorób zakaźnych,
- endokrynologa,
- lekarza chorób wątroby,
- lekarza chorób układu odpornościowego,
- nefrologa,
- neonatologa,
- lekarza chorób płuc.
Docelowo – do 2029 roku – centralna e-rejestracja obejmie wszystkie konsultacje u lekarzy specjalistów, finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
– Wygodne odwoływanie wizyt lub zmiana terminu ograniczają liczbę tak zwanych pacjentów no-show, czyli osób, które umówiły się, ale nie przyszły. Kolejnym mechanizmem, który ogranicza to negatywne zjawisko, są automatyczne powiadomienia i przypomnienia wysyłane pacjentom, między innymi na siedem dni i na dobę przed wizytą – przekazał Andrzej Sarnowski, p.o. dyrektora Centrum e-Zdrowia.
Wskazał, że informacje dotyczące e-rejestracji pacjenci (39 proc. ankietowanych) czerpią przede wszystkim od placówek POZ, które wystawią najwięcej skierowań oraz innych specjalistów medycznych. 35 proc. badanych wskazało na portalowe rządowe, takie jak pacjent.gov.pl, a 20 proc. badanych dowiedziało się o systemie od rodziny lub znajomych.
Trudności w obsłudze systemu doświadczyło 10 proc. użytkowników, wynikały one najczęściej z braku wolnych terminów i konieczności wielokrotnego sprawdzania dostępności.
Pacjenci z poczekalni
Pacjent może wybrać termin wizyty pierwszorazowej u lekarza specjalisty tylko w okresie najbliższych 40 dni. W przypadku, gdy wybrane przez niego kryteria (np. określony dzień tygodnia, godzina, mały obszar wyszukiwania lub wręcz tylko jedna placówka) sprawiają, że pacjent nie znajdzie wolnego terminu w tym okresie, zostaje zapisany do poczekalni – elektronicznego systemu zarządzania kolejką.
„Menedżer Zdrowia” rozmawiał na ten temat z p.o. dyrektora CeZ Andrzejem Sarnowskim.
– W zależności od preferencji użytkownika dostępnych jest kilka kanałów powiadomień. Pacjenci mają możliwość podania konkretnego numeru telefonu, na który otrzymują wiadomość SMS, mogą otrzymywać powiadomienia poprzez aplikację mojeIKP, a także na podany adres e-mailowy. Dla pacjentów, którzy dysponują tylko numerem stacjonarnym, przewidywana jest możliwość obsługi tego numer poprzez voicebota. Do czasu jego uruchomienia pacjenci będą otrzymywali wiadomości SMS – wyjaśnił „Menedżerowi Zdrowia” Andrzej Sarnowski.
– Poprzez centralną e-rejestrację pacjenci mają możliwość umawiania się na wizyty pierwszorazowe na najbliższe 40 dni. Gdy kończy się dzień i zaczyna kolejny, system pozyskuje informacje o pacjentach oczekujących w poczekalni i próbuje przydzielić terminy, maksymalizując możliwość umówienia tych pacjentów zgodnie z kolejnością udzielania świadczeń. Zwykle na 40 dni przed świadczeniem pacjenci otrzymują powiadomienie o wolnym terminie – wskazał.
– W kwestii zwalniania terminów wspieramy dodatkowo placówki w uzupełnieniu tych luk i dbamy o to, aby pacjenci, którzy wcześniej się zgłosili, w pierwszej kolejności otrzymali termin – doprecyzował Sarnowski.
Zaznaczył również, że po konsultacjach z placówkami uznano, że nie byłoby możliwe, aby pacjenci mogli „złapać” wizytę tego samego dnia lub na przykład dostać powiadomienie, że wizyta mogłaby odbyć się już za godzinę.
– To spowodowałoby bardzo dużą liczbę nieodbytych wizyt, bo jedną kwestią jest deklaracja, a drugą fakt rzeczywistego dotarcia do placówki, co stanowi istotny problem. Dlatego wprowadziliśmy pewne ograniczenie w odniesieniu do bieżącego dnia. Po stronie podmiotu leczniczego pozostaje zarządzenie tą dostępnością i harmonogramem wizyt – stwierdził Sarnowski.
Korzyść kosztowa
Podczas konferencji Łukasz Sosnowski, dyrektor Departamentu e-Zdrowia w resorcie zdrowia, wskazał, że dzięki e-rejestracji odwołany przez pacjenta termin wraca do systemu i może zostać wykorzystany przez kolejną osobę.
– Placówki zgłaszają nam, że nagle stały się bardziej widoczne dla szerszej grupy pacjentów. Podkreślają, że do tej pory były pomijane, a sami pacjenci czesto nawet nie wiedzieli, że dana poradnia znajduje się jedynie dwa bloki dalej. Co istotne, placówki ponoszą mniej kosztów związanych z marnowaniem wizyt. Chodzi na przykład o koszty związane z wysyłaniem powiadomień SMS, a które do tej pory brały na siebie. Odciążamy także pracę rejestracji, co jest szczególnie ważne w placówkach, gdzie notowany jest bardzo duży ruch pacjentów – wyjaśnił.
Podkreślił również, że centralna e-rejestracja jest obowiązkowa dla każdego świadczeniodawcy, realizującego kontrakt z NFZ i przewiduje okres przejściowy na dostawanie się do systemu.
– 1 sierpnia zaczyna obowiązywać drugi etap wdrażania, natomiast jego wymagalność związana z rozliczeniem z płatnikiem upływa 1 lutego 2027 roku. To oznacza, że świadczeniodawcy mają półroczny okres przejściowy na podłączenie się do centralnej e-rejestracji – przekazał dyrektor Sosnowski.
Przeczytaj także: „Limity w AOS?”, „Szybciej w AOS”
Menedżer Zdrowia, Ministerstwo Zdrowia

