Szybciej w AOS
– Pacjenci, którzy czekali na swoją pierwszą poradę u specjalisty, szybciej trafili do lekarzy – poinformował Jakub Szulc z Narodowego Funduszu Zdrowia, podając konkretne dane.
- Od 2025 r. obowiązują nowe rozliczenia w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej
- Jakie są tego efekty?
- O tym w „Menedżerze Zdrowia” mówił zastępca prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc
- Podał, że w trzecim kwartale 2025 r. wykonano o ponad 212 tys. świadczeń pierwszorazowych więcej niż w analogicznym okresie w 2024 r., czyli około 12 proc.
- Jeszcze lepiej było w czwartym kwartale 2025 r.
- Lekarze zwrócili się do Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Pacjenta, by podjęli działania zmierzające do uchylenia zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr 85/2025/DSOZ
- Jak to skomentował Jakub Szulc?
Pamiętam, kiedy rozmawialiśmy w październiku 2024 r., zapowiadał pan – w wywiadzie „Na co nas stać – dlaczego nie jest to nielimitowane leczenie w AOS” – że nowe propozycje rozliczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej mają wspierać pacjentów pierwszorazowych. Pierwsze rozliczenie według nowych zasad było 1 listopada 2025 r. Jaki był efekt? Proszę też o krótkie przypomnienie czytelnikom „Menedżera Zdrowia”, na czym polegają zmiany?
Zacznę od wyjaśnień.
Przypomnę – od 2021 r. wizyty u lekarzy specjalistów, czyli w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, są nielimitowane, co oznacza, że jako Narodowy Fundusz Zdrowia musimy płacić za wszystkie porady, jakich udzielono w systemie publicznej ochrony zdrowia, bez względu na ich liczbę. Zniesienie limitów w AOS miało skrócić kolejki do lekarzy specjalistów, tak się jednak nie stało. Liczba zrealizowanych wizyt niewiele zwiększyła się w stosunku do kosztów NFZ, a nowym pacjentom nadal trudno było dostać się do lekarzy. W kolejce stoją bowiem zarówno pacjenci tzw. pierwszorazowi, jak i ci zapisani na kolejną wizytę. Aby zwiększyć liczbę nowych pacjentów, którzy dostali się do lekarzy, zmodyfikowaliśmy zasady rozliczania świadczeń z przychodniami. W skrócie, zdecydowaliśmy się na zmiany, bo chcieliśmy promować i promujemy tych świadczeniodawców, którzy przyjmują więcej pacjentów pierwszorazowych, oraz karać tych, którzy tego nie robią.
Zgodnie z nowym mechanizmem poradnie, które znajdą się poniżej ogólnopolskiej mediany lub nie poprawią się co najmniej o 3 pkt proc., bądź nie dorównają do poziomu mediany, dostaną przez trzy miesiące wynagrodzenie niższe o 25 proc., czyli zamiast pełnej stawki – 75 proc.
Szczegóły w zarządzeniu
Zmiany zapisano w zarządzeniu nr 85/2025/DSOZ prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 27 października 2025 r. zmieniającym zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna – więcej o przepisach w tekście „Zmiany w zawieraniu i realizacji umów w zakresie AOS”.
Jest pan zadowolony ze zmian?
Chciałbym, aby było lepiej, ale można powiedzieć, że jestem zadowolony – pacjenci, którzy czekali na swoją pierwszą poradę u specjalisty, szybciej trafili do lekarzy.
Jest zdecydowanie więcej pacjentów pierwszorazowych, zarówno w tym pierwszym okresie sprawozdawczym, jak i w drugim.
W trzecim kwartale 2025 r. wykonano o ponad 212 tys. świadczeń pierwszorazowych więcej niż w analogicznym okresie w 2024 r., czyli około 12 proc.
W liczbach bezwzględnych największy wzrost liczby wizyt tzw. pierwszorazowych odnotowano w zakresach, gdzie odbywa się najwięcej porad na NFZ – to ortopedia, dermatologia i wenerologia, neurologia oraz kardiologia.
Proszę o przykłady.
W ortopedii z porady specjalisty skorzystało po raz pierwszy 414,5 tys. pacjentów – o 62,6 tys. więcej niż rok wcześniej.
W kardiologii liczba wizyt pierwszorazowych zwiększyła się o 31,5 tys., w neurologii o 27,6 tys., a w dermatologii i wenerologii o 21 tys.
A procentowo?
Największy skok odnotowano w przypadku chorób metabolicznych, gdzie liczba porad udzielonych nowym pacjentom wzrosła o połowę. W leczeniu bólu wizyt pierwszorazowych było o 31,3 proc. więcej, a w hematologii o 26,5 proc.
Wskaźnik przyjęć nowych pacjentów najmniejszy był w przypadku gruźlicy i chorób płuc (4,5 proc.), genetyki (5,4 proc.), alergologii (6,8 proc.) oraz dermatologii i wenerologii (7,3 proc.).
Wzrost udziału świadczeń pierwszorazowych dotyczy jednak wszystkich zakresów wizyt w trzecim kwartale 2025 r.
Podobnie było w czwartym.
Proszę o dane.
W czwartym kwartale 2025 r. świadczeń pierwszorazowych było więcej niż w analogicznym okresie w 2024 r. już o 13 proc. – nastąpił nawet wzrost kwartał do kwartału.
Dlaczego zatem zmiana nie podoba się na przykład prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej? Lekarze zwrócili się do Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Pacjenta, by podjęli działania zmierzające do uchylenia zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr 85/2025/DSOZ, w którym zapisano tzw. AOS po nowemu. Podkreślono, że przepisy naruszają prawa pacjentów – pisaliśmy o tym w tekście „AOS nie po nowemu”.
Chyba bardziej naruszają interesy niektórych lekarzy – ale od tego jest NRL, by dbać przede wszystkim o środowisko lekarskie. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przyznał, że co prawda NFZ może chwalić się większą liczbą pacjentów przyjmowanych po raz pierwszy, ale w praktyce odbywa się to kosztem innych świadczeń. To kłamliwe słowa. Przytoczone przeze mnie dane temu przeczą. Podkreślam – nowy mechanizm rozliczania to krótsze kolejki do lekarzy specjalistów.
Prezes Łukasz Jankowski stwierdził, że aby sprostać nowym wymogom, poradnie przekładają kolejne wizyty, co sprawia, że pacjenci zgłaszający się po raz pierwszy łatwiej znajdują termin, ale trudniej jest umówić się na kolejną wizytę.
To błędne myślenie, błędne założenia. Lekarze w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej nie są od tego, aby prowadzić leczenie pacjentów. Powinni to robić rodzinni. Problematyczne jest to, że chorzy trafiają do AOS i… tam pozostają, bo specjaliści nie chcą ich odsyłać do kolegów z podstawowej opieki zdrowotnej. Z tego wynikają kolejki.
Dlaczego nie chcą odsyłać?
Niech pan spyta lekarzy z AOS.
Spytam, ale co pan o tym sądzi?
Mogę powiedzieć, że wielu pacjentów stabilnych, tych z chorobami przewlekłymi, powinno być leczonych w POZ.
Nie przekonują mnie stwierdzenia specjalistów, którzy mówią, że pacjenci chcą właśnie do nich, do ich ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, bo ich znają, lubią i są przyzwyczajeni. To nie jest uzasadnione medycznie i droższe niż leczenie w POZ. Jeśli w AOS pacjenci otrzymali odpowiednią pomoc, to ich kontrolowaniem, prowadzeniem powinni zająć się w POZ, a jeśli okazało się, że potrzebne jest leczenie szpitalne, to powinno się kierować ich do szpitali. W innych przypadkach, powtórzę, jest to nieuzasadnione medycznie, bo jeśli pacjent raz na miesiąc udaje się do poradni ortopedycznej, to należałoby się zastanowić, czy to jest faktycznie taki trudny przypadek medyczny, czy może sytuacja, kiedy chory powinien być leczony gdzieś indziej, bo nie przyjmował go odpowiedni specjalista.
Być może należałoby ograniczyć możliwość kontynuacji leczenia u specjalistów – przez wymuszenie – aby tych nieuzasadnionych wizyt nie było.
AOS została objęta degresją – to oznacza, że stawka za kolejne wizyty pacjentów u tego samego specjalisty stopniowo zmniejsza się wraz ze wzrostem ich liczby. Kto dostał mniej pieniędzy? Pytam o kontretne zakresy.
Wśród placówek medycznych z degresją najwyższy udział miały alergologia, gruźlica i choroby płuc oraz immunologia.
Historia nowej specjalistyki w „Menedżerze Zdrowia”
- Zaczęło się w październiku 2024 r.
O
nowym AOS informowaliśmy jako pierwsi – już na początku października
2024 r. Wtedy wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc
przyznał, że należy się zastanowić, czy to, że niektóre świadczenia są
limitowane, się sprawdziło.
– Mowa o świadczeniach w
ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, w przypadku których widzimy, że
po dwóch latach funkcjonowania nielimitowości nie przełożyło się to na
skrócenie kolejek ani na poprawę satysfakcji pacjentów – stwierdził
w wywiadzie pod tytułem „Na co nas stać – dlaczego nie jest to nielimitowane leczenie w AOS”.
- Więcej wiedzieliśmy w listopadzie 2024 r.
W listopadzie 2024 roku pisaliśmy, że zmiany są już pewne – w tekście „AOS po nowemu” donosiliśmy,
że urzędnicy z NFZ wypracowali nowe propozycje rozliczeń w
ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, które mają wspierać pacjentów
pierwszorazowych.
Zapowiadaliśmy, że przedstawiciele funduszu wkrótce będą wiedzieli więcej.
Pisaliśmy, że to już potwierdzone – to, co mówił w „Menedżerze Zdrowia” wiceprezes
Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc, stanie się faktem. Fundusz
wypracował nowe propozycje rozliczeń w AOS, które mają wspierać
pacjentów pierwszorazowych.
- Styczeń 2025 r. – wiceprezes mówił o szczegółach
Podczas konferencji Priorytety w Ochronie Zdrowia 2025 wiceprezes NFZ Marek Augustyn zapowiedział AOS po nowemu.
Przypomnijmy – limitów w finansowaniu wizyt w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej nie ma od 1 lipca 2021 r.
W
Narodowym Funduszu Zdrowia stwierdzono jednak, że trzeba to zmienić, bo
„uwolnienie” finansowania nie spowodowało, że większa liczba pacjentów,
którzy chcą po raz pierwszy dostać się do specjalisty, faktycznie
skorzystała z wizyty. Zaczęło się za to coraz częściej dziać tak, że
pacjenci przychodzili po raz pierwszy i w ciągu roku korzystali z tej
poradni nie raz, dwa, trzy, lecz pięć razy. Rekordziści –
dziesięć razy.
W 2024 r. nadwykonania w AOS kosztowały NFZ około 1
mld zł kwartalnie. To byłaby dobra informacja, gdyby proporcjonalnie do
wydatków zmniejszały się kolejki do specjalistów – tak jednak się nie
stało.
Marek Augustyn w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia”
podkreślił, że nie ma mowy o rezygnacji z nielimitowości, ale te
podmioty, które dużo częściej niż normalnie – czyli powyżej mediany – po raz kolejny przyjmują tego samego pacjenta, będą otrzymywały za to
nieco mniejsze pieniądze.
W Narodowym Funduszu Zdrowia określono to jako stawkę degresywną – będzie niższa od nominalnej.
Mówił o tym wiceprezes Augustyn w wywiadzie „AOS po nowemu – o szczegółach powiedział nam Marek Augustyn”.
- Luty 2025 r. – relacja z konferencji
O
szczegółach nowej ambulatoryjnej opieki specjalistycznej mówili
przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia 14 lutego 2025 r. podczas
konferencji prasowej.
– Efektem zmian ma być racjonalne
wydatkowanie pieniędzy przy krótszym czasie oczekiwania na pomoc
specjalistów – powiedział prezes NFZ Filip Nowak, którego cytowaliśmy w
tekście „Była marchewka, będzie kij”.
Przeczytaj także: „Wołanie o AOS (i zrozumienie)” i „Mediana i ściana”.
