Szansa na refundacje leczenia zmory dzieci
Ceroidolipofuscynoza neuronalna typu 2 (CLN2), potocznie zwana demencją dziecięcą to rzadka, genetycznie uwarunkowana choroba neurodegeneracyjna. W jej leczeniu wykorzystuje się cerliponazę alfa. W tej chwili jest ona na etapie analizy w AOTMiT.
Demencja dziecięca to potoczna nazwa ceroidolipofuscynozy neuronalnej typu 2 (CLN2). To rzadka, genetycznie uwarunkowana choroba neurodegeneracyjna charakteryzująca się tym, że dziecko stopniowo traci nabyte wcześniej umiejętności takie jak mowa, chodzenie czy wzrok.
Choroba ta dotyka w Europie 0,3-1 przyp. na 100 tys. urodzeń. Polskich danych brak.
W jej leczeniu stosuje się cerliponazę alfa, dostępną pod nazwą handlową Brineura. W Polsce tego leku potrzebuje 30-40 dzieci.
„Za życiem” przyspiesza wizytę u specjalisty
Ustawa „Za życiem” z 4 listopada 2016 r. jest programem wsparcia dla rodzin, w których przychodzi na świat dziecko z ciężką, nieodwracalną niepełnosprawnością lub nieuleczalną chorobą. Gwarantuje ona jednorazowe świadczenie w wysokości 4 tys. zł, dostęp do opieki medycznej poza kolejnością oraz wydłużony urlop rodzicielski.
– W naszym szpitalu jeżeli pacjent ma ustawę „Za życiem”, jest możliwa konsultacja specjalistyczna, genetyczna czy neurologiczna w ciągu trzech miesięcy. To nie jest tak, jak powinno być, ale nie jest to czekanie w zwykłej kolejce, w której termin pilny jest za trzy lata – podkreśliła prof. Paprocka.
Cerliponaza alfa jest w AOTMiT
Zdaniem prof. Marii Mazurkiewicz-Bełdzińskiej ważna jest kwestia rozwiązań systemowych, czyli tego, co może zrobić lekarz pierwszego kontaktu.
– Myślę, że my się tutaj wysypujemy. Jeżeli wszyscy, którzy będą mieli opóźnienie rozwojowe i spektrum zaburzenia integracji sensorycznej, ruszą do neurologów, to nie damy rady. Musi być więcej odpowiedzialności na lekarzu rodzinnym, który w przypadkach wątpliwych musi skierować pacjentów do ośrodków specjalistycznych. Uwrażliwienie lekarzy pierwszego kontaktu na choroby rzadkie musi być większe – uważa prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska.
– To kwestia organizacji na poziomie bardzo lokalnym, uwrażliwienie lekarzy rodzinnych i nawiązanie kontaktów w ramach województw z ośrodkami referencyjnymi. Inaczej będzie trudno i poślizgi w rozpoznaniach będą ogromne – dodała.
W tej chwili cerliponaza alfa jest w AOTMiT. – Miejmy nadzieję, że dojdzie do rozmów, jakiś poziom porozumienia będzie osiągnięty i uda się wypracować formułę programu lekowego, którego zarys jest. By nie było tak, że rodzice nie będą wiedzieć, co będzie za pół roku czy rok – wskazuje prof. Mazurkiewicz-Bełdzińska. – Jesteśmy gotowi, by na temat programu lekowego cerliponaza alfa rozmawiać, określić jego ramy. Do tego potrzebny jest jeszcze producent i ministerstwo, by osiągnęli jakąś nić porozumienia – dodała Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska.
W MZ lek cerliponaza alfa jest znany
Justyna Wilk z Ministerstwa Zdrowia mówiła o terapii Brineura (cerliponaza alfa), czyli enzymatycznej terapii zastępczej spowalniającej postęp ceroidolipofuscynozy neuronalnej typu 2 (CLN2).
– Z naszego punktu widzenia problematyczne wydawało się podanie leku. To infuzja do kory mózgowej co dwa tygodnie. Ale po słowach prof. Mazurkiewicz-Bełdzińskiej zrozumieliśmy, że know-how jest już w rękach naszych specjalistów, neurologów dziecięcych – wyjaśniła Justyna Wilk.
Dodała, że w ministerstwie lek cerliponaza alfa jest już znany, był on rozważany objęciem refundacją w latach 2018-21. Postępowanie ostatecznie zakończone zostało wydaniem decyzji negatywnej. W tym momencie podmiot odpowiedzialny ponownie stara się o objęcie refundacją tego leku.
– Wniosek jest na etapie Agencji (AOTMiT – red.), został przekazany do opiniowania, do pierwszego ciała doradczego ministra, oczekujemy na stanowisko Rady Przejrzystości. Następnie będą prowadzone negocjacje cenowe w zakresie ustalenia warunków finansowania. Tak przygotowany materiał zostanie przekazany do ministra zdrowia w celu wydania ostatecznego rozstrzygnięcia. Decyzja powinna zostać wydana jeszcze w tym roku – podkreśliła.
Enzymatyczna terapia zastępcza, terapia genowa
Neurolog dziecięcy, kierownik w Klinice Neurologii Rozwojowej i Epileptologii ICZMP w Łodzi Łukasz Przysło odsłonił kulisy pracy w hospicjum dla dzieci i w opiece neuropaliatywnej. – Mam przyjemność prowadzić klinikę, gdzie są prowadzone badania kliniczne z bardzo innowacyjnymi terapiami genowymi. Mocno trzymam kciuki, by leczenie ERT, czyli enzymatyczna terapia zastępcza czy terapia genowa, były dostępne jak najszybciej dla naszych pacjentów z CLN2 – podkreślił.
W jego opinii bardzo często rodzice, szczególnie w ostatnim etapie zaawansowania choroby, widzą pewien lęk u lekarzy, którzy albo nie wiedzą, co powiedzieć albo kogo się poradzić.
– Tutaj opieka neuropaliatywna w chorobach postępujących, neurodegeneracyjnych jest idealnym rozwiązaniem, bo możliwość włączenia sedacji paliatywnej w objawach lekoopornych przynosi bardzo dużą ulgę i dziecku, i rodzicom i bliskim – wskazał Łukasz Przysło.
Wspólne działanie lekarzy i rodziców
Jego zdaniem „globalny przesiew jest mrzonką”. – Musimy uruchomić lekarzy pediatrów, POZ do tego, by dzięki badaniom bilansowym dziecko było oceniane systematycznie. – Jako neurolog dziecięcy zawsze przeglądam książeczkę zdrowia dziecka i nieczęsto widzę rzetelnie ją wypełnioną – mówił Łukasz Przysło.
– W ceroidolipofuscynozie – chorobie, która bardzo często dotyka siatkówki i kory szarej, bardzo ważne są badania dodatkowe. Jeżeli dziecko zgłasza się do okulisty dziecięcego z niedowidzeniem, powinien on zrobić elektroretinografię (ERG) - podkreślił.
W jego ocenie w tym badaniu zmiany szybciej wychodzą niż elektroencefalografii (EEG).
I dodaje, że sprawą najtrudniejszą jest wspólne działanie lekarzy i rodziców. Rozumieć lekarzy uczących się chorób przez lata nieuleczalnych, które teraz zaczęły być uleczalne albo modyfikowalne.
– To, co jest w podręczniku, to jedno; osobista historia pacjenta to drugie; a pacjent leczony nową terapią, która zmienia fenotyp, to jest zupełnie inna sytuacja. My te choroby poznajemy, kiedy wchodzą nowe terapie – wyjaśnił Łukasz Przysło.
Przeczytaj także: „Mamy groźnego wroga. Choruje co trzeci Polak”.

