Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Milena Motyl

Włączony telefon na LDEK dyskwalifikował przyszłą stomatolożkę

123RF

W piątek 18 września będą znane wyniki lekarsko-dentystycznego egzaminu końcowego, który we wtorek pisało w łódzkiej Atlas Arenie 806 przyszłych stomatologów. Jedna z uczestniczek została zdyskwalifikowana za wniesienie na salę telefonu komórkowego.

Pozytywny wynik LDEK jest jednym z warunków otrzymania przez stomatologa prawa wykonywania zawodu.

Dla jednej ze zdających podejście do egzaminu okazało się wyjątkowo pechowe. Kobietę zdyskwalifikowano, bo miała podczas egzaminu telefon komórkowy.

Warto przypomnieć, że regulamin zabrania samego posiadania takiego urządzenia – aparat wcale nie musi być włączony, by do pomyślnego zdania LDEK w ogóle nie doszło. 

– Zgodnie z orzeczeniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi używane obecnie telefony mają tyle funkcji, że można korzystać z zasobów telefonu nawet gdy część funkcji jest wyłączona – tłumaczy „Dziennikowi Łódzkiemu” prof. Rafał Kubiak, dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi.

Do sesji jesiennej LDEK w 2026 roku w Polsce zgłosiło się i zostało dopuszczonych łącznie 1506 osób, z czego w Łodzi 806 (749 zdających egzamin w języku polskim, a 57 w języku angielskim – 7 proc. zdających).

Zdający mieli 4 godziny, aby odpowiedzieć na 200 pytań. Egzamin zalicza 56 proc. poprawnych odpowiedzi. LDEK zdaje ponad 90 proc. piszących. Część przyszłych stomatologów podchodzi jednak do tego egzaminu kilka razy. Chcą poprawić wynik, bo ten decyduje o przyjęciu na wybraną specjalizację. Nie wszyscy stomatolodzy (w przeciwieństwie do absolwentów wydziału lekarskiego) muszą to robić. Decydują się na nią ci, którzy chcą poszerzać wiedzę i podnosić umiejętności, myśląc o pracy naukowej. Specjalizacja jest wymagana, gdy stomatolog chce pełnić funkcje np. konsultanta wojewódzkiego. Rekordzista podszedł do egzaminu po raz 19.

Dziennik przypomina, że zdający egzamin po raz pierwszy nie ponoszą żadnych kosztów. Każde kolejne podejście to wydatek 250 zł. Osoby zdające w języku angielskim płacą dodatkowo 400 zł.

Przeczytaj także: „LEK i LDEK bez jawnej bazy pytań” i „NFZ zmienia zasady w trakcie gry. Chodzi o zabieg stomatologiczny wykonywany u dzieci”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: lekarsko-dentystyczny egzamin końcowy egzamin regulamin Rafał Kubiak