Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Źródło: Menedżer Zdrowia, Sejm

364,5 tys. wolnych miejsc na mammografię – to nie wina kobiet, ale systemu

Sejm

Kobiety wiedzą, że mammografia może uratować życie, a rak piersi wykryty wcześnie daje większe szanse na skuteczne leczenie. Sama świadomość nie zawsze prowadzi jednak do wykonania badania. – Kiedy kobieta mówi: „nie mam czasu na raka”, naszą odpowiedzią nie może być: „znajdź czas”. Musimy zorganizować system tak, żeby nie musiała wybierać między własnym zdrowiem a odpowiedzialnością za innych – wskazuje Katarzyna Kotula, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

W Polsce na wykonanie czeka obecnie 364,5 tys. bezpłatnych mammografii. Mimo dostępnych terminów i wiedzy o znaczeniu profilaktyki wiele kobiet nadal odkłada badanie. Podczas konferencji „Piersi w Polsce. Wyniki, wnioski, rekomendacje”, zorganizowanej w Sejmie przez Fundację SEXEDPL, przedstawicielki i przedstawiciele instytucji publicznych, środowiska medycznego oraz organizacji pacjenckich rozmawiali o tym, jak zmienić tę sytuację.

Na przeszkodzie stają brak czasu, lęk przed wynikiem, trudności z dojazdem, niejasne informacje i złe doświadczenia w placówkach. Jak to zmienić? Rozwiązaniem może być wprowadzenie imiennych zaproszeń na mammografię, które prowadzą pacjentkę bezpośrednio do konkretnego terminu.

Nie wystarczy mówić, trzeba pokazać palcem

– Nie wystarczy mówić kobietom: „badajcie się”. Musimy zrobić kolejny krok i zorganizować profilaktykę tak, aby była prosta i dostępna, a system sam przypominał kobiecie: „to jest twój czas na badanie, nie odkładaj siebie na później” – mówiła podczas otwarcia konferencji Monika Wielichowska, wicemarszałek Sejmu.

Jak podkreśliła, celem nie powinno być kolejne wyliczanie powodów, dla których kobiety odkładają badania, lecz opracowanie rozwiązań, które pomogą im przejść od informacji do działania.

– Kobieta nie powinna szukać systemu. To system powinien skutecznie znaleźć ją – zaznaczyła.

„Nie mam czasu” nie oznacza braku odpowiedzialności

Katarzyna Kotula, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocniczka rządu do spraw równego traktowania, zwróciła uwagę na obowiązki opiekuńcze, które nadal w dużej mierze spoczywają na kobietach.

– Kiedy kobiety mówią, że nie mają czasu, nie kryje się za tym brak odpowiedzialności. Kryje się nadmiar odpowiedzialności za wszystkich. Idziemy przez życie, odpowiadając za dzieci, osoby starsze i partnerów. O własne zdrowie troszczymy się najmniej – powiedziała Katarzyna Kotula.

Jej zdaniem potrzebne są elastyczne godziny badań, lepsza dostępność diagnostyki w mniejszych miejscowościach oraz rozwiązania dla kobiet, które łączą pracę z opieką nad bliskimi.

– Kiedy kobieta mówi: „nie mam czasu na raka”, naszą odpowiedzią nie może być: „znajdź czas”. Musimy zorganizować system tak, żeby nie musiała wybierać między własnym zdrowiem a odpowiedzialnością za innych – podkreśliła.

Raport pokazuje drogę kobiet do badania

Punktem wyjścia do rozmowy był raport „Piersi w Polsce” przygotowany przez Fundację SEXEDPL we współpracy z Ipsos. Badanie ilościowe uzupełniono o historie sześciu kobiet w różnym wieku, mieszkających w różnych częściach kraju. Każda z nich miała samodzielnie ustalić, jakie badanie powinna wykonać, znaleźć placówkę, umówić wizytę i odebrać wynik. U jednej z sześciu kobiet wykryto zmianę wymagającą dalszej diagnostyki onkologicznej.

Raport pokazał też, że 44 proc. kobiet rezygnuje z profilaktyki, ponieważ uważa, że ich na nią nie stać. Informacja o możliwości wykonania bezpłatnych badań nie dociera zatem do dużej części społeczeństwa. Agnieszka Bąk z Ipsos Polska zwróciła uwagę, że liczba wolnych miejsc w skali kraju nie pokazuje rzeczywistej dostępności badań.

– To, że mamy wiele miejsc na badania w całej Polsce, nie oznacza, że są one łatwo dostępne. Dla kobiety, która mieszka 60 kilometrów od Krakowa, ma jeden autobus i potrzebuje dwóch godzin, żeby dostać się do miasta, sytuacja wygląda zupełnie inaczej – wyjaśniała.

Ważną barierą jest także strach przed diagnozą. Jedna z uczestniczek badania po usłyszeniu niepokojącego wyniku przestała rozumieć przekazywane jej informacje. Dopiero podczas kolejnej wizyty dowiedziała się, co wykryto i co powinna zrobić dalej.

– Wiele kobiet obawia się wyniku i dlatego rezygnuje z badania. Potrzebujemy rozwiązania, które mówi: jeżeli okaże się, że coś jest nie tak, jesteś bezpieczna i poprowadzimy cię dalej – zaznaczyła Agnieszka Bąk.

Imienne zaproszenie powinno ułatwiać zapis

Uczestniczki badania wskazały trzy oczekiwane rozwiązania: imienne zaproszenia wysyłane kilkoma kanałami, większe zaangażowanie personelu podstawowej opieki zdrowotnej oraz wykorzystanie medycyny pracy. Zaproszenie powinno trafiać SMS-em, przez Internetowe Konto Pacjenta albo tradycyjnym listem, zależnie od potrzeb odbiorczyni. Najlepiej, żeby zawierało konkretny termin i miejsce badania oraz prosty sposób zmiany rezerwacji.

Jak mówiła Karolina Łukasik z Instytutu Rozwoju Spraw Społecznych, rozwiązania stosowane za granicą pokazują, że taki system działa. W pilotażu przeprowadzonym w argentyńskim Santa Fe seria wiadomości SMS podniosła zgłaszalność na mammografię o 17 punktów procentowych. W Wielkiej Brytanii imienne listy i przypomnienia zwiększyły udział w badaniach o 10–15 punktów procentowych.

Dr hab. n. med. Paweł Koczkodaj, ekspert zdrowia publicznego i profilaktyk z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie, podkreślił, że jedno powiadomienie może nie wystarczyć.

– Profilaktyka nie może wymagać determinacji ze strony kobiety, żeby została wykonana. Im bardziej zaproszenia są spersonalizowane, tym mocniej wpływają na udział w badaniach przesiewowych – powiedział.

Według Światowej Organizacji Zdrowia do uzyskania efektu populacyjnego potrzebna jest zgłaszalność na mammografię na poziomie 70 proc. W Holandii, gdzie pacjentki otrzymują kilka przypomnień, udział w badaniach sięga około 80 proc.

Personel medyczny powinien pomagać wykonać kolejny krok

Podczas konferencji wielokrotnie wskazywano na rolę lekarzy rodzinnych, pielęgniarek i położnych.

Pytanie: „Czy była pani na mammografii?” powinno prowadzić do sprawdzenia uprawnień, wskazania placówki albo pomocy w zapisaniu się na badanie.

Prof. Marta Wiszniewska z Instytutu Medycyny Pracy mówiła o możliwości wykorzystania wizyt pracowniczych do rozmowy o profilaktyce.

Wiceprezydentka Warszawy Izabela Marcewicz-Jędrysik zaproponowała natomiast, aby pracodawcy umożliwiali wykorzystanie jednego dnia na wykonanie pakietu badań dopasowanego do wieku i potrzeb pracownicy.

Dr Katarzyna Pogoda, onkolożka z Narodowego Instytutu Onkologii, zwróciła uwagę, że komunikacja nie powinna opierać się wyłącznie na strachu.

– Dawne kampanie często straszyły, a zgłaszalność na mammografię nie rosła. Trzeba odczarowywać to badanie i stosować pozytywne wzmocnienie. Kobieta powinna usłyszeć, że zrobiła coś ważnego dla swojego zdrowia – mówiła.

Rekomendacje trafią do instytucji publicznych

Najważniejsze postulaty przedstawione podczas konferencji zostaną zebrane w dokumencie, który trafi do instytucji odpowiedzialnych za organizację profilaktyki w Polsce. Rekomendacje obejmują:

  • imienne zaproszenia wysyłane SMS-em, przez IKP i tradycyjnym listem
  • wskazywanie konkretnego terminu i miejsca badania
  • ponawianie przypomnień
  • pomoc personelu POZ w zapisaniu pacjentki
  • wykorzystanie medycyny pracy i dnia wolnego na profilaktykę
  • umieszczenie historii wykonanych badań przesiewowych w IKP
  • analizowanie różnic regionalnych i mierzenie efektów podejmowanych działań
  • zapewnienie jasnej ścieżki opieki po niepokojącym wyniku.

– Żadne z tych rozwiązań nie ma szans działać w próżni. Perspektywy pacjencka, medyczna, cyfrowa i samorządowa muszą się spotkać. Mamy nadzieję, że za rok będziemy mogli rozmawiać o efektach wdrożonych zmian – podsumowała Martyna Wyrzykowska, dyrektorka zarządzająca Fundacji SEXEDPL.

22 tys diagnoz, jedna trzecia zgonów. Dlaczego aż tyle?

Każdego roku diagnozę raka piersi słyszy w Polsce około 22 tys. kobiet, a prawie 7 tys. umiera z powodu tej choroby. Celem proponowanych zmian jest sprawienie, aby wiedza o profilaktyce częściej kończyła się wykonanym badaniem, a kobieta nie pozostawała sama ani przed wizytą, ani po otrzymaniu wyniku.

Przeczytaj także: „Mammografia a USG piersi”„Mammografia wykryje nowotwór piersi, zanim da on przerzuty”„Mammografia, test HPV HR i kardiolog tylko przez e-rejestracjꔄProf. Dawid Murawa promował badania przesiewowe w kierunku raka jelita grubego ►”„Strategia nie pomogła. Polacy nie zgłaszają się na badania przesiewowe”,

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: mammografia zgłaszalność profilaktyka badania przesiewowe rak piersi Fundację SEXEDPL Monika Wielichowska Katarzyna Kotula Paweł Koczkodaj Marta Wiszniewska Agnieszka Bąk Karolina Łukasik Ipsen Martyna Wyrzykowska Katarzyna Pogoda WHO Izabela Marcewicz-Jędrysik