Gdzie nie znieczulają – najnowsze dane
Choć prawo gwarantuje bezpłatną ulgę w bólu, na polskich porodówkach to wciąż nie jest standardem. „Menedżer Zdrowia” publikuje listę szpitali, w których odsetek znieczuleń zewnątrzoponowych nie przekroczył dramatycznych 5 proc. Sprawdź, gdzie rodzenie bez traumy wciąż pozostaje tylko obietnicą.
- Ból nie jest częścią planu porodu, rodzenie w męczarniach to nie obowiązek, a medyczny przeżytek. Przepisy gwarantują rodzącym prawo do ulgi. Sprawdź, gdzie są one przestrzegane
- Publikujemy listę szpitali, w których w 2025 r. przyjęto więcej niż 400 porodów, z przypisanymi do nich odsetkami znieczuleń poniżej 5 proc.
- To oficjalne statystyki z Narodowego Funduszu Zdrowia, do których dotarł „Menedżer Zdrowia”
- Więcej o porodówkach w cyklu „Co z tymi porodówkami?”
Prawo do bezpłatnego znieczulenia w teorii
Od lipca 2015 r. każdej pacjentce podczas porodu przysługuje możliwość nieodpłatnego skorzystania ze znieczulenia zewnątrzoponowego (ZZO). Zostało ono wycenione jako odrębna procedura na mocy zarządzenia nr 34/2015/DSOZ prezesa NFZ z 30 czerwca 2015 r. zmieniającego zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju – leczenie szpitalne. Zgodnie z tymi przepisami, pomoc ta – podobnie jak same porody – jest świadczeniem nielimitowanym.
Dodatkowo prawo do leczenia bólu bezpośrednio wynika z ustawy o prawach pacjenta. Szczegółowe regulacje dotyczące łagodzenia bólu porodowego wprowadzono również do standardów opieki okołoporodowej (1 stycznia 2019 r. zaczęło obowiązywać rozporządzenie ministra zdrowia z 16 sierpnia 2018 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej). Ich celem było i jest zapewnienie każdej kobiecie dostępu do metod uśmierzania bólu zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, należytą starannością oraz możliwościami danego podmiotu leczniczego.
Tyle teorii – w praktyce jest znacznie gorzej.
Dostępność do ZZO w poszczególnych regionach była w 2019 r. skrajnie zróżnicowana. W pierwszym roku obowiązywania standardu, krajowy odsetek porodów siłami natury ze znieczuleniem wyniósł 13,02 proc., ale dysproporcje geograficzne okazały się ogromne:
- W województwie wielkopolskim wskaźnik ten wynosił zaledwie 0,65 proc., a w łódzkim sięgał 31,33 proc.
- Na koniec 2022 r. średnia krajowa wzrosła do 14,93 proc. (najmniej w Wielkopolsce – 0,39 proc., najwięcej na Mazowszu – 37,73 proc.).
- W 2023 r. wynik ten osiągnął 17,9 proc. (nadal najniższy w województwie wielkopolskim – 0,71 proc., a najwyższy w mazowieckim – 41,23 proc.).
Na ten problem wielokrotnie zwracał uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich (pismo z 25 kwietnia 2017 roku, sygn. V.7010.70.2016.EO). Ponowną interwencję podjął w 2023 r. W wystąpieniu do ministra zdrowia nr V.7010.100.2023.ETP wskazał, że w 2022 r. w ponad połowie szpitali w kraju nie wykonano ani jednego znieczulenia zewnątrzoponowego podczas porodu naturalnego, a w kolejnych kilkudziesięciu placówkach odnotowano ich mniej niż 10.
Finansowe zachęty i kary – nowy model rozliczeń
Aby zmienić tę sytuację, zmodyfikowano zasady finansowania porodów siłami natury. Zarządzeniem nr 53/2024/DSOZ prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 29 maja 2024 r. wprowadzono nowy system premiowania, który miał na celu zwiększenie odsetka porodów w znieczuleniu regionalnym (zewnątrzoponowym lub, w uzasadnionych przypadkach, podpajęczynówkowym).
Rozliczenia z placówkami medycznymi zaczęto korygować współczynnikiem zależnym od udziału porodów ze znieczuleniem w relacji do wszystkich porodów naturalnych:
- 1,12 – dla szpitali, w których udział ten przekracza 10 proc.,
- 1,19 – powyżej 20 proc.,
- 1,21 – powyżej 35 proc.
Jednocześnie dla podmiotów, które w ogóle nie stosują znieczuleń lub u których ich odsetek jest niższy niż 5 proc. w kwartale, wprowadzono współczynnik kary na poziomie 0,95.
Od 1 stycznia 2025 r. przepisy te dodatkowo uszczelniono.
Dodatkowe fundusze z tytułu współczynnika korygującego są wypłacane wyłącznie tym świadczeniodawcom, którzy w danym kwartale wykazali co najmniej 2-procentowy wzrost liczby znieczuleń w stosunku do poprzedniego okresu rozliczeniowego. Z warunku tego zwolniono jedynie szpitale, które osiągnęły już pułap 40 proc. (czyli średnią europejską).
Czy to pomogło?
Nowe regulacje przyniosły częściowe efekty – liczba procedur łagodzenia bólu zaczęła rosnąć.
W grudniu 2024 r. wskaźnik ten w Polsce wynosił 22,72 proc., a na koniec pierwszego półrocza 2025 roku osiągnął 26,16 proc.
Mimo to problem rażących różnic regionalnych nie zniknął. Podczas gdy na Mazowszu znieczulenie podawano już w ponad połowie przypadków (50,47 proc.), w województwach kujawsko-pomorskim i lubelskim odsetek ten wciąż nie przekroczył progu 10 proc. (wynosząc odpowiednio 5,47 proc. oraz 8,78 proc.).
Gdzie sytuacja jest fatalna? Szpitale z zerowym wynikiem
Choć w niektórych regionach sytuacja ulega poprawie, są jednak i takie placówki, w których jest po prostu fatalnie. Ogólne statystyki regionalne nie oddają w pełni dramatycznej rzeczywistości wielu lokalnych porodówek.
Mimo prawnych gwarancji i finansowych mechanizmów dyscyplinujących, w Polsce wciąż istnieją duże szpitale powiatowe i wojewódzkie, w których odsetek znieczuleń (z wyłączeniem cięć cesarskich) wynosi równe 0 proc.
Pisząc wprost – są miejsca, gdzie ani jedna rodząca siłami natury kobieta nie otrzymała znieczulenia zewnątrzoponowego.
Gdzie było najgorzej?
Tabela 1. Lista szpitali (w których w 2025 r. przyjęto więcej niż 400 porodów) z przypisanymi do nich odsetkami znieczuleń poniżej 5 proc.

Dane dotyczą 2025 r.
Statystyki posegregowaliśmy według ID znajdujących się w dokumentach Narodowego Funduszu Zdrowia.
Gdzie nie znieczulają – 2024 r.
W czerwcu 2024 r. opublikowaliśmy listę szpitali (których w 2023 r. przyjęto więcej niż 400 porodów) z przypisanymi do nich odsetkami znieczuleń poniżej 5 proc. - więcej w tekście „Gdzie nie znieczulają?”.
Przeczytaj także: „Zamknięte porodówki”, „Mniej porodówek – i co z tego wynika?”, „Jak rodzić w Bieszczadach?”, „Gdzie rodzi się taniej?” i „Jak często znieczulają przy porodach?”.
Więcej o porodówkach po kliknięciu w poniższy baner.
