Jakie placówki, takie pieniądze – resort chce pełnej weryfikacji
Zdaniem prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji Daniela Rutkowskiego, dane o wynagrodzeniach powiązane z numerem PESEL umożliwią precyzyjniejsze raportowanie Ministerstwu Zdrowia dynamiki zmian wynagrodzeń. Jolanta Sobierańska-Grenda zaznaczyła, że dane które pojawiają się w przestrzeni publicznej „to tylko wycinek skali”. – Dziś resort potrzebuje wiarygodnych informacji – powiedziała minister zdrowia.
W czwartek 25 czerwca minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda publicznie zabrała głos po wybuchu afery w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Działania związane ze stołeczną placówką są pochodną informacji ujawnionych przez portal Zero. Podał on, że Dawid Kacprzyk, pełniący funkcję koordynatora SOR w Szpitalu Południowym oraz radnego KO warszawskiego Ursusa, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii uzyskać w 2025 roku około 1,6 mln zł wynagrodzenia z pracy w placówkach medycznych (w tym w Szpitalu Bródnowskim).
Minister zdrowia o limitach zarobków i dialogu z samorządami
Szefowa resortu zdrowia podkreśliła, że ministerstwo od dawna mówi o tym, że kominy płacowe w systemie ochrony zdrowia należy zlikwidować. Wskazała, że prace nad zmianami są prowadzone zgodnie z poleceniem prezesa Rady Ministrów w celu wypracowania przejrzystych regulacji, gwarantujących stabilność i bezpieczeństwo w dostępie do publicznej ochrony zdrowia. Minister zaznaczyła, że resort prowadzi szerokie konsultacje ze związkami zawodowymi oraz dyrektorami szpitali. Wśród analizowanych propozycji znajdują się m.in. limity procentowe na wynagrodzenia zależne od wartości kontraktu Narodowego Funduszu Zdrowia z daną jednostką.
– Ściśle współpracujemy z AOTMiT, aby uwzględnić różnicę między szpitalami. Obserwując od wielu lat różnorodne formy zatrudnienia personelu medycznego, dostrzegamy potrzebę wypracowania docelowego modelu. Wiemy, co powodowało, że takie formy zostały w przeszłości wprowadzone, niemniej jednak jest to moment na konstruktywny dialog z samorządami – mówiła minister Sobierańska-Grenda.
Walka z nadużyciami
– Od lat prowadzimy intensywne prace nad weryfikacją świadczeń szpitalnych. Dotychczas obejmowały one podstawowy poziom świadczeń szpitalnych – m.in. procedury internistyczne, chirurgię ogólną, neurologię oraz ginekologię. Skupiliśmy się również na identyfikacji procedur potencjalnie przeszacowanych, takich jak ablacje serca, operacje kręgosłupa czy diagnostyka obrazowa (TK i MR). Dalej będziemy dążyć do optymalizacji relacji między wycenami poszczególnych świadczeń. Nasze najbliższe analizy obejmą obszar okulistyki – powiedział prezes AOTMiT Daniel Rutkowski.
Odnosząc się do przeprocedowanej nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej, która umożliwi zbieranie danych o wynagrodzeniach na podstawie numeru PESEL i numeru prawa wykonywania zawodu (PWZ), prezes AOTMiT podkreślił, że dzięki nowym przepisom agencja będzie mogła prowadzić analizy dotyczące wypłat w sposób bardziej kompletny i precyzyjny, szczególnie jeżeli chodzi o wieloetatowców.
W ocenie Rutkowskiego ustawa umożliwi szczegółowe raportowanie Ministerstwu Zdrowia dynamiki zmian wynagrodzeń w ujęciu okresowym, z podziałem na województwa oraz stopień referencyjności podmiotów leczniczych.
– Planujemy też rozszerzyć zakres zbieranych danych o liczbę przepracowanych godzin oraz efektywność czasu pracy – przekazał prezes agencji.
– Zmiany umożliwią monitorowanie wydatkowania środków publicznych na wynagrodzenia w ochronie zdrowia oraz pozwolą na weryfikację opartą na zasadach celowości i gospodarności tych środków – tłumaczył Daniel Rutkowski.
Minister Zdrowia przypomniała, że postulat zbierania danych nie jest postulatem nowym. Pojawił się już wcześniej w trakcie prac nad zmianami w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia.
– Dziś chcemy mieć wiarygodne informacje. Do tej pory agencja praktycznie nie wychwytywała osób, które pracowały w różnych podmiotach i raportowała dane w taki sposób. Myślę, że ta regulacja pozwoli nam stworzyć rzeczywisty obrazek wynagrodzeń w systemie ochrony zdrowia – stwierdziła Jolanta Sobierańska-Grenda.
– To, co pojawia się w przestrzeni publicznej, z oświadczeń majątkowych, to tylko wycinek skali – podkreśliła szefowa resortu.
„Reakcja była właściwa”
Minister, pytana o ewentualną dymisję, zaznaczyła, że takie decyzje należą do premiera.
Jak tłumaczyła, reakcja nadzoru właścicielskiego nad szpitalem na pierwsze doniesienia tyczące tego, co dzieje się w Szpitalu Południowym była właściwa.
– Pierwsza reakcja na nieprawidłowości w szpitalu to nadzór właścicielski. Druga reakcja – Narodowego Funduszu Zdrowia, jeżeli już sprawy dotyczyły ewentualnych umów zawartych z płatnikiem. I kolejna reakcja – ministra zdrowia, w momencie kiedy pojawiły się przedwczoraj doniesienia dotyczące już zaniedbań medycznych. Wtedy faktycznie szef resortu ma uprawnienia do tego, żeby konsultant krajowy taką kontrolę przeprowadził – powiedziała szefowa MZ.
Podwyżki od lipca. Co z rekomendacją AOTMiT?
Sobierańska-Grenda przyznała także, że w MZ nie zapadła jeszcze decyzja dotycząca przyjęcia rekomendacji AOTMiT ws. lipcowych podwyżek. Opierając się na danych GUS prognozujących przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej, od przyszłego miesiąca przeciętne wynagrodzenie dla personelu medycznego wzrośnie o 8,82 proc.
– Rekomendacja AOTMiT wpłynęła w ustawowym terminie, czyli do 9 czerwca. Jesteśmy z agencją w stałym kontakcie. Występujemy jeszcze o dodatkową analizę, ponieważ chcemy mieć przekonanie, że wszystkie proponowane zmiany przez AOTMiT nie spowodują wysokich kominów w podmiotach leczniczych, ze względu na procedury, które mogłyby być lub już są wynagradzane od tzw. procentu od ceny świadczeń – tłumaczyła minister.
– Zwróciłam się do AOTMiT o wyjaśnienia w tej sprawie – przekazała minister zdrowia.

