Ministerstwo Zdrowia nie zmienia zdania w sprawie dyżurów medyków
123RF
Od listopada szpitale będą płacić kary w wysokości nawet do 2 proc. wartości umowy zawartej z NFZ za nieprzekazanie danych dotyczących czasu pracy personelu medycznego. W ramach opiniowania projekt silnie skrytykowano, jednak resort zdrowia nie zdecydował się na znaczące modyfikacje ostatecznej wersji, która trafi teraz do dalszych prac legislacyjnych.
Chodzi o projekt rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, które ma nałożyć na podmioty lecznicze obowiązek przekazywania do Narodowego Funduszu Zdrowia harmonogramów pracy personelu medycznego. Ma się to odbywać do 20. dnia każdego miesiąca i być obwarowane możliwością nałożenia kary umownej przez fundusz w momencie, gdy placówka informacji jednak nie przekaże. Łączy się to również z propozycją zmian ustawowych, które mają wzmocnić uprawnienia kontrolne NFZ oraz wiązać się ze zwiększeniem zatrudnienia pracowników funduszu – pisze portal Prawo.pl.
Absurdalne sankcje dla szpitali?
Taką formę rozwiązania krytykowali już eksperci. Mówił o tym m.in. Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów.
– Stoję na stanowisku, że już teraz instytucje kontrolne – jak NFZ – zbierają znacznie więcej danych, niż są w stanie przeanalizować, nie mówiąc o wysłaniu fizycznej kontroli do placówek. Nowe prawo zarzuci NFZ dodatkowymi setkami tysięcy danych, które w mojej ocenie, z uwagi na ograniczone zasoby, nie wpłyną w znaczący sposób na jakość organizacji pracy w podmiotach – ocenia.
Resort zdrowia przedstawił uwagi środowiska, które wpłynęły w trakcie konsultacji publicznych. W znaczącej większości są one krytyczne. Polska Federacja Szpitali zaznacza, że NFZ już dysponuje informacjami o pracy personelu medycznego, co powinno być wystarczające do identyfikacji nieuczciwych praktyk, takich jak próby deklarowania jednoczesnej pracy w dwóch placówkach jednocześnie. Organizacja uważa, że to dodatkowe obowiązki sprowadzające się wyłącznie do kwestii biurokratycznych. Krytykuje też wysokość potencjalnej kary finansowej – do 2 proc. kwoty zobowiązania wynikającego z umowy zawartej z Narodowym Funduszem Zdrowia za każdy taki przypadek.
Zdaniem PFSz niedopełnienie tej comiesięcznej, rutynowej czynności biurokratycznej opartej na uzupełnianiu i przekazywaniu harmonogramu, porównywane jest wysokością sankcji z poważnymi naruszeniami umowy lub przepisów, które mogłyby wiązać się ze zmniejszeniem bezpieczeństwa pacjentów.
– Ta czynność administracyjna nie generuje użytecznej wiedzy dla NFZ ponad obecnie zbierane dane, dlatego zaskakujące wydaje się przypisanie jej tej rangi sankcji – wskazuje federacja.
Zaznacza jednocześnie, że cel stworzenia zmian jest słuszny, jednak wiele do życzenia pozostawia realizacja. PFSz wskazuje, że właściwym kierunkiem byłoby raczej zwiększenie aktywności Centrum e-Zdrowia jako kluczowej instytucji w obszarze cyfryzacji systemu opieki zdrowotnej i wzmocnienie współpracy na linii NFZ – CeZ.
Brak czasu na dostosowanie
Na negatywny wpływ na szpitale wskazują również same zainteresowane placówki i reprezentujące je organizacje. Tomasz Paczkowski, wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, zauważa, że nie w każdym szpitalu funkcjonuje elektroniczna ewidencja czasu pracy. Jej wdrożenie to realne, dodatkowe koszty dla placówek, na co nie zwrócono uwagi w skutkach propozycji.
– Uzasadnienie ogranicza się do stwierdzenia, że projekt „nie będzie miał wpływu na działalność mikroprzedsiębiorców, małych, średnich i dużych przedsiębiorców“. Szpitale powiatowe – jako pracodawcy i świadczeniodawcy – są w zdecydowanej większości podmiotami wykonującymi działalność leczniczą w formie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej lub spółek kapitałowych, których sytuacja finansowa bezpośrednio wpływa na dostępność świadczeń dla pacjentów. Pominięcie oceny kosztów po ich stronie jest niedopuszczalne i wskazuje na wadliwość przeprowadzonego procesu oceny skutków regulacji – podkreśla wiceprezes Paczkowski.
Zwraca też uwagę na trudną sytuację finansową szpitali powiatowych, która jest powszechnie znana. Wśród postulowanych przez OZPSP zmian w projekcie pojawia się m.in. wykreślenie lub zawieszenie kar finansowych (np. jako okres przejściowy, by zapewnić czas na dostosowanie infrastruktury informatycznej), a także przesunięcie daty wejścia obowiązku w życie (co najmniej na początek 2027 r.; obecnie zakładany termin wejścia w życie to początek listopada br.).
Systemy kontroli mogą otrzymywać pozorne sygnały
Dr Łukasz Bernatowicz, prezes Związku Pracodawców BCC, wymienia, że projekt przede wszystkim nie określa dostatecznie zakresu i standardu danych, nie zapewnia ich wiarygodności, pomija wpływ na ochronę danych osobowych i przedsiębiorców, a sankcję wiąże z kategorią kar umownych nieadekwatną do obowiązku sprawozdawczego. Krytykuje m.in. propozycję przekazywania danych z opóźnieniem, nawet do kilkudziesięciu dni. To spowoduje fikcyjność możliwości weryfikacji.
– Samo zarejestrowanie obecności personelu nie potwierdza, że osoba rzeczywiście udzielała świadczeń w ramach konkretnej umowy i zakresu. Analogicznie, brak fizycznej obecności w jednej komórce nie musi oznaczać niewykonywania obowiązków, jeżeli dana osoba realizowała konsultację w innej komórce, świadczenie dopuszczone na odległość, dyżur pod telefonem lub zadanie wynikające z organizacji szpitala. Bez jednoznacznych reguł interpretacyjnych system będzie generował dużą liczbę sygnałów pozornych. Zwiększy to koszty wyjaśnień po stronie NFZ i świadczeniodawców, a niekoniecznie poprawi trafność kontroli – wskazuje dr Bernatowicz.
Resort odrzucił większość uwag
Większość zarzutów, które pojawiły się w trakcie opiniowania, resort zdrowia uznał jednak za nieuzasadnione w odniesieniu do uwag. Wysokość kar jest, zdaniem ministerstwa, adekwatna do obowiązku i nie ma potrzeby jej weryfikacji.
Jak pisze Prawo.pl, nowa wersja projektu została doprecyzowana w zakresie przedmiotu raportowania poprzez wskazanie, że zestawienie ma objąć informacje o dniach oraz godzinach rozpoczęcia i zakończenia obecności w miejscu udzielania świadczeń. Na razie nie została jednak opublikowana. Inne uwagi zostały w przeważającej mierze odrzucone, a projekt nie zostanie znacząco zmodyfikowany.
Przeczytaj także: „Wykrywanie nadużyć – nowy zakres kontroli NFZ” i „Tajemnica katalogu AE”.

